Rodzice dzieci pobierających Disability Living Allowance mają powody, by uważniej przyglądać się zmianom w systemie świadczeń. Najnowsze dane Department for Work and Pensions pokazują bowiem wyraźny wzrost liczby osób, których wnioski o Personal Independence Payment zostają odrzucone podczas przechodzenia z dziecięcego DLA na PIP. Czy DWP zaostrza oceny PIP?
W 2023 roku około 11 proc. takich wniosków kończyło się odmową przyznania świadczenia. W najnowszych danych odsetek ten wzrósł do 24 proc. Oznacza to, że obecnie niemal co czwarta osoba przechodząca z Child DLA na PIP nie otrzymuje świadczenia po ocenie.
Czy DWP zaostrza oceny PIP? Dlaczego liczba odmów tak mocno wzrosła?
Same dane nie dowodzą, że DWP formalnie wprowadziło jedno nowe, surowsze kryterium dla wszystkich osób przechodzących z DLA na PIP. Pokazują jednak bardzo wyraźny trend.
Jeszcze kilka lat temu zdecydowana większość osób przechodzących przez ten proces otrzymywała świadczenie na poziomie wyższym niż wcześniejsze DLA. Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej.
To szczególnie istotne, ponieważ nie mówimy o osobach, które dopiero po raz pierwszy zgłaszają trudności. Mowa o młodych ludziach, którzy już wcześniej otrzymywali DLA z powodu niepełnosprawności lub problemów zdrowotnych.
Czy można stracić świadczenie mimo wcześniejszego DLA?
Tak. I właśnie tutaj znajduje się jeden z największych problemów całej sytuacji.
Otrzymywanie DLA w dzieciństwie nie oznacza automatycznego przyznania PIP po ukończeniu 16 lat. Młoda osoba musi przejść przez procedurę PIP i zostać oceniona zgodnie z zasadami tego świadczenia.
To może być dla rodziny dużym zaskoczeniem. Rodzice mogą przez wiele lat otrzymywać DLA, organizować dzięki niemu pomoc dla dziecka i planować domowy budżet. Następnie, gdy dziecko kończy 16 lat, pojawia się nowy wniosek, nowa ocena i nowe kryteria.
W efekcie rodzina może stanąć przed sytuacją, w której świadczenie otrzymywane przez lata nie zostaje zastąpione PIP.
Czy DWP zaostrza oceny PIP wobec młodych osób?
Dane dotyczące odmów wskazują, że przejście z DLA na PIP stało się trudniejsze niż wcześniej. Nie oznacza to jednak, że DWP odrzuci każdy wniosek.
PIP koncentruje się przede wszystkim na tym, jak stan zdrowia lub niepełnosprawność wpływa na codzienne funkcjonowanie. Sama diagnoza nie przesądza o przyznaniu świadczenia.

fot. shutterstock.com
To właśnie tutaj może pojawić się problem dla rodzin. Rodzic może doskonale wiedzieć, jak dużo pomocy potrzebuje jego dziecko. W nowej ocenie musi jeszcze odpowiednio przedstawić te trudności podczas procedury PIP.
Nie wystarczy powiedzieć, że młoda osoba ma określoną chorobę. Trzeba pokazać, co ta choroba oznacza w codziennym życiu.
Czy wysokość świadczenia również się zmienia?
Tak, a dane pokazują kolejny niepokojący trend. W kwartale kończącym się w październiku 2023 roku aż 68,5 proc. osób przechodzących z DLA na PIP otrzymało świadczenie o wyższej wartości niż wcześniej. Dwa lata później odsetek ten spadł poniżej 55 proc. W kwartale kończącym się w październiku 2025 roku wyższe świadczenie otrzymało 54,3 proc. osób.
To oznacza, że nie tylko rośnie liczba całkowitych odmów. Maleje także udział osób, które po przejściu na PIP otrzymują wyższy poziom wsparcia.
Jednocześnie 10,5 proc. osób otrzymało świadczenie na podobnym poziomie jak wcześniej. Około 6 proc. dostało niższe świadczenie, a 24 proc. nie otrzymało PIP z powodu niespełnienia warunków podczas oceny.
Co te dane oznaczają dla rodziców?
Najważniejszy wniosek jest prosty: przejścia z DLA na PIP nie należy traktować jako formalności. Jeżeli młoda osoba ma rzeczywiste potrzeby związane z niepełnosprawnością, rodzina powinna dokładnie przedstawić, jak te potrzeby wyglądają w codziennym życiu.
Ważne są konkretne sytuacje:
- Czy młoda osoba potrzebuje pomocy przy przygotowaniu posiłku?
- Pamięta o podstawowych czynnościach?
- Czy ma problemy z komunikacją?
- Czy może bezpiecznie wykonywać określone czynności bez nadzoru?
- Jak sprawnie porusza się poza domem i czy może poruszać się samodzieln?
Takie informacje mogą być znacznie bardziej wartościowe niż samo podanie nazwy diagnozy.
Czy 24 proc. odmów powinno niepokoić?
Zdecydowanie jest to liczba, której nie należy ignorować. Wzrost z około 11 proc. do 24 proc. w ciągu dwóch lat pokazuje, że wyniki przejścia z DLA na PIP wyraźnie się zmieniły.
Nie można jednak na podstawie samych tych danych powiedzieć, że DWP celowo odrzuca wnioski osób, które wcześniej miały prawo do DLA. Dane pokazują wynik procesu, ale nie wyjaśniają wszystkich przyczyn wzrostu odmów.
Mimo to problem pozostaje realny. Jeżeli coraz więcej młodych osób nie otrzymuje PIP po zakończeniu DLA, trzeba zapytać, czy system właściwie rozpoznaje ich potrzeby.
DWP zaostrza oceny PIP. Co dalej?
Przejście z DLA na PIP może być jednym z najtrudniejszych momentów dla rodzin młodych osób z niepełnosprawnościami. W wieku 16 lat zmienia się nie tylko świadczenie. Zmienia się także sposób oceny potrzeb.
