Mimo rządowego apelu skierowanego do mieszkańców UK, aby pracowali z domów, gdy tylko jest to możliwe, nie wszyscy szefowie zgadzają się na taką opcję. Niektórzy łamiąc zasady dotyczące bezpieczeństwa zmuszają pracowników do przychodzenia do biur, w których zarażają się koronawirusem.
BBC podaje przykład kobiety z Oxfordshire, Jane, która pracuje w dziale administracji w prywatnej firmie związanej z opieką zdrowotną. Niestety mimo że swoją pracę może z powodzeniem wykonywać z domu, jej szef kazał jej przychodzić do biura nawet w czasie lockdownu, aż zaraziła się koronawirusem.
- Przeczytaj koniecznie: Wyczerpani pracownicy NHS dostaną na wiosnę PODWYŻKĘ? Wzmagają się naciski na rząd
Szef nie zgadza się na pracę z domu
Boris Johnson wielokrotnie zwracał się z apelem do mieszkańców Wysp dotyczącym pracy z domu. Niestety mimo takich możliwości, nie wszyscy szefowie chcą zgodzić się na pracę zdalną.
Jane z Oxfordshire zaraziła się koronawirusem przed świętami w biurze, do którego musiała przychodzić, gdyż jej pracodawca nie stosował się do wytycznych rządu i nie pozwalał na pracę zdalną.
– Biuro jest tak małe, że zachowanie dystansu społecznego nie jest możliwe – powiedziała kobieta.
Od kiedy zachorowała na koronawirusa, Jane pracuje z domu, gdyż tam czuje się bezpieczniej, jednak jej szef nadal uważa to za problematyczne.
– Mój szef nie stosował się do regulacji i gdy zachorowałam, nikomu nie powiedziano, aby przejść na kwarantannę. To było tak nieodpowiedzialne – powiedziała Jane, której praca opiera się głównie na korzystaniu z komputera i telefonu, przez co może być z powodzeniem wykonywana z domu.
Jane jeszcze pracuje zdalnie, jednak jej szef chce, aby wróciła do biura, z czym już dłużej nie będzie mogła zwlekać. Kobieta boi się utraty pracy:
– Mam do spłacenia kredyt hipoteczny i nie mogę ryzykować utraty domu – mówi.
- Przeczytaj koniecznie: Oto najbardziej poszukiwani pracownicy na brytyjskim rynku pracy. Ponad 188 000 ofert pracy miesięcznie

Skargi na pracodawców
Przypadek Jane nie jest odosobniony. Związki zawodowe w UK apelują o nałożenie na pracodawców określonych wymogów przez rząd. Jak podało Health and Safety Executive (HSE), między 6 a 14 stycznia otrzymało aż 3 934 skarg związanych z podobnymi sytuacjami.
HSE, które od marca odnotowało aż 33 000 wizyt na swojej stronie internetowej, powiedziało BBC, że zwiększa kontrole pracodawców. A związki zawodowe TUC chcą, aby rząd zaostrzył wymogi dotyczące pracodawców i zwiększył środki HSE. Niektórzy mówią, że nic się nie zmieni, dopóki to rząd nie zmieni zasad tak, aby pracownicy, którzy faktycznie mogą pracować z domów, nie byli zmuszani do pracy z biur.
Zasady dotyczące bezpieczeństwa pracy w czasie pandemii
Zgodnie z zasadami obowiązującymi w związku z trzecim lockdownem, mieszkańcy UK, którzy mogą efektywnie pracować z domów, powinni to robić. Jeździć do miejsca pracy powinni tylko wtedy, gdy nie mogą pracować zdalnie.
Z kolei w miejscach pracy, do których pracownicy muszą nadal przychodzić, pracodawcy są zobowiązani do zapewnienia odpowiednich warunków spełniających normy bezpieczeństwa związane z pandemią. W Anglii regulacje dotyczące bezpieczeństwa w miejscach pracy dotyczą m.in. zminimalizowania liczby wizyt w biurze, które nie są konieczne, częstego sprzątania biura oraz zachowania przez pracowników dystansu 2 metrów. Podobne regulacje obowiązują pracodawców w Szkocji, Walii i Irlandii Północnej.
