Według badania przeprowadzonego w 24 krajach, Wielka Brytania stała się jednym z krajów, które najbardziej akceptują zagranicznych pracowników. Jest to ogromna zmiana biorąc pod uwagę hasła w kampanii na rzecz Brexitu.
Wyniki najnowszego badania mogą zaskoczyć mieszkańców Wysp, a szczególnie imigrantów z UE, na których przez ostatnie lata brytyjski system imigracyjny nałożył wiele obostrzeń. Okazuje się, że w Wielkiej Brytanii nastąpił gwałtowny wzrost akceptacji dla imigracji zarobkowej.
Wielka Brytania znowu lubi imigrantów
Najnowsze badanie wykazało, że mieszkańcy Wielkiej Brytanii są już o wiele mniej skłonni do myślenia o tym, że, kiedy brakuje miejsc pracy, pracodawcy powinni dawać w rekrutacji pierwszeństwo obywatelom ich własnego kraju. Pod tym względem są bardziej życzliwie nastawieni do imigrantów niż mieszkańcy Norwegii, Kanady, Francji, Hiszpanii, USA, Australii i Japonii. Jedynie Niemcy i Szwecja były bardziej otwarte w tej kwestii.
Autorzy badania World Values Survey zwracają uwagę na zwrot, jaki nastąpił w Wielkiej Brytanii, i opisują go jako „niezwykłą zmianę”. Tylko 29 proc. osób w Wielkiej Brytanii w 2022 roku stwierdziło, że pierwszeństwo w rekrutacji powinna mieć miejscowa ludność, w porównaniu z 65 proc. badanych, gdy to samo pytanie zostało zadane w 2009 roku.
Na Wyspach brakuje pracowników
Wyniki badania pojawiają się, gdy pracodawcy w Wielkiej Brytanii wzywają do większej migracji, która pomogłaby zapełnić ponad 1 milion wakatów, a także po tym, jak premier mianował antyimigracyjnego podżegacza Lee Andersona na wiceprzewodniczącego Partii Konserwatywnej.
Nazwał ludzi przybywających małymi łodziami na południowe wybrzeże „przestępcami” i wezwał do „odesłania ich tego samego dnia”. Policja została rozmieszczona w hotelach, w których przebywają osoby ubiegające się o azyl, w związku z gwałtownymi protestami działaczy antyimigracyjnych.
Zwrot w Wielkiej Brytanii
– Dziesięć lat temu było nie do pomyślenia, że Wielka Brytania zajmie wysokie miejsce w międzynarodowej tabeli rankingowej pod względem pozytywnych opinii na temat imigracji. Ale właśnie tam jesteśmy teraz, a Wielka Brytania jest najmniej skłonna, z wielu krajów, do powiedzenia, że powinniśmy nałożyć ścisłe ograniczenia na imigrację lub całkowicie jej zakazać – powiedział prof. Bobby Duffy, dyrektor Instytutu Polityki w King's College London, który podzielił się wynikami ostatniej rundy badania z Guardianem i BBC.
Agresywne działania prawicowców i kontrowersyjne decyzje polityków z Partii Konserwatywnej nie odzwierciedlają jednak opinii większości brytyjskich obywateli – jak wykazało badanie.
Imigranci potrzebni brytyjskiej gospodarce
W przeprowadzonym badaniu Wielka Brytania zajęła czwarte miejsce z 24 krajów pod względem przekonania, że imigranci mają bardzo lub całkiem dobry wpływ na rozwój kraju – wyprzedzając Norwegię, Hiszpanię, USA i Szwecję.
Jednym z czynników zmiany opinii w kwestii „brytyjskich miejsc pracy dla brytyjskich pracowników” może być fakt, że w 2009 roku Wielka Brytania znajdowała się w głębokiej recesji, z ponad dwukrotnym dzisiejszym bezrobociem, podczas gdy obecnie gospodarka cierpi na niedobór pracowników, z 1,1 m wakatów w Wielkiej Brytanii, czyli o 300 tys. więcej niż przed pandemią.
Politycy muszą zacząć słuchać opinii publicznej
Robert Jenrick, minister ds. imigracji, w zeszłym roku wezwał pracodawców, aby w pierwszej kolejności zwrócili się do brytyjskiej siły roboczej i „rekrutowali miejscowych”, chociaż rząd rozszerzył programy wizowe dla pracowników sezonowych i personelu opiekuńczego.
Prof. Bobby Duffy powiedział, że wyniki pokazują, że „czas uważniej słuchać opinii publicznej”:
– Politycy często błędnie interpretują opinię publiczną na temat imigracji. W 2000 roku retoryka i polityka laburzystowskiego rządu w tej kwestii była bardziej złagodzona niż preferencje społeczne i prawdopodobnie zapłaciła za to cenę – ale obecny rząd wpada w odwróconą pułapkę.
Mieszkańcy Wielkiej Brytanii są obecnie najmniej skłonni z 24 krajów biorących udział w badaniu World Values Survey do sądzenia, że imigracja zwiększa bezrobocie, i są na drugim miejscu od góry, jeśli chodzi o przekonanie, że imigranci zajmują istotne wolne miejsca pracy.
Chętniej stwierdzają, że imigracja zwiększa różnorodność kulturową, i jest mało prawdopodobne, że imigracja wiąże się z przestępczością i zagrożeniem dla bezpieczeństwa. Jednak więcej osób w Wielkiej Brytanii uważa, że imigracja prowadzi do „konfliktów społecznych” niż w kilku innych krajach, w tym w Kanadzie, Japonii i Chinach.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Nowe wymagania dotyczące Universal Credit. Ich niespełnienie grozi utratą świadczeń
21-letnia dziewczyna z Polski utrzymuje, że jest zaginioną przed laty Madeleine McCann
„Wielki przełom” w 4-dniowym tygodniu pracy. Większość brytyjskich firm wie już, co dalej zrobi
