Fot. Getty
Do zupełnie nietypowej sytuacji doszło na lotnisku Heathrow w poniedziałek, 31 stycznia. Funkcjonariusze Scotland Yard wkroczyli do samolotu United Airlines, który przyleciał do Londynu z Newark, po tym, jak jedna z kobiet podróżujących w klasie biznes zeznała, że podczas lotu została zgwałcona.
W poniedziałek 31 stycznia, o godzinie 6:30 rano, na pokład samolotu United Airlines, który przyleciał do Londynu z Newark, w New Jersey, wkroczyli funkcjonariusze policji. Na miejscu aresztowany został 40-letni Brytyjczyk, którego jedna z kobiet, podróżująca w klasie biznes, oskarżyła o gwałt. Do tego przestępczego incydentu miało dojść w środku nocy, gdy pozostali pasażerowie spali. Kobieta zgłosiła personelowi pokładowemu, że padła ofiarą gwałtu, a ten zawczasu zawiadomił w stolicy odpowiednie służby.
Akcja Scotland Yard na lotnisku Heathrow
Funkcjonariusze Scotland Yard sprawnie przeprowadzili całą akcję i po wkroczeniu na pokład samolotu United Airlines, stojącego na Terminalu 2, aresztowali w związku z domniemanym gwałtem 40-letniego Brytyjczyka. Następnie funkcjonariusze przeszukali luksusową kabinę samolotu, a od podejrzanego o gwałt pobrali odciski palców i próbki DNA.
Pasażerowie się nie znali, ale w trakcie lotu pili razem alkohol
Z nieoficjalnych informacji wynika, że ofiara i rzekomy napastnik nie znali się i początkowo siedzieli w różnych rzędach – w przedziale dla klasy biznes, gdzie bilet z New Jersey do Londynu kosztuje bagatela £3000. Oboje pasażerowie zaczęli jednak ze sobą rozmawiać i w trakcie lotu mieli wspólnie pić alkohol przy barze.

