Ambasador Rzegocki: „Coraz więcej Polaków w UK rozważa powrót do ojczyzny”

FotL Twitter Arkady Rzegocki

Coraz więcej Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii rozważa powrót do swojej ojczyzny w związku z niepewnością wywołaną przez zbliżający się Brexit.

Ambasador RP w Londynie Arkady Rzegocki chciałby, aby po wyjściu Wielkiej Brytanii ze struktur unijnych na Wyspie nadal pozostałą "silna, polska społeczność", ale nie ma złudzeń, że rośnie liczba Polaków, którzy z niepokoją obserwują sytuację związaną z Brexitem. Pełniący swoją funkcję od sierpnia 2016 roku Rzegocki podczas swojej pierwszej oficjalnej wizyty w Irlandii Północnej wyraził nadzieję, że po Brexicie unijni imigranci, którzy pozostaną w UK, nadal będą mile widziani, choćby ze względu na rolę, jaką odegrali w rozwoju brytyjskiej gospodarki.

- Advertisement -

Mieszkająca w Walii Polka pobita we własnym domu NA ŚMIERĆ

– Muszę powiedzieć, że coraz więcej osób myśli o powrocie do Polski, niektórzy myślą o różnych krajach, różnych krajach europejskich – powiedział Rzegocki. Zdaniem przedstawiciela polskiego rządu w UK głównymi czynnikami motywującymi do przeprowadzki oprócz Brexitu jest niekorzystna sytuacja finansowa i słabość funta. Polacy, w obliczu poprawiającej się sytuacji ekonomicznej w kraju coraz chętniej myślą o powrocie do ojczyzny, w której sytuacja coraz bardziej się polepsza.

– Jestem pewien, że Polacy, którzy przybywają tu od czasów II Wojny Światowej i do tego czasu są ważną częścią brytyjskiego społeczeństwa będą nią nadal w przyszłości. Wyzwaniem, któremu musimy sprostać jest dalsza współpraca pomimo Brexitu. W chwili obecnej koncentrujemy się głównie na procesie negocjacji, ale pamiętamy o tym, że jest życie po wyjściu UK z UE. Z tego powodu tak wiele osób obecnie pracuje nad tym, aby nasze wspólne związki pozostały silne, także po Brexicie – komentował Rzegocki dla AP.

Nocna strzelanina w Londynie. Trzy osoby trafiły do szpitala

 

 

Rzegocki wyraził również ulgę w związku ze wzrostem liczby przestępstw z nienawiści popełnianych wobec Polaków w UK w następstwie referendum w sprawie Brexitu w 2016 roku, który okazał się (na szczęście!) jedynie krótkotrwały. Teraz, w tym względzie, jest o wiele spokojnie. Ambasador nie omieszkał również podkreślić olbrzymiego wkładu Polaków i innych unijnych imigrantów w rozwój wyspiarskiej gospodarki w ostatnich latach. – Prawdą jest, że Polacy i obywatele Unii Europejskiej mają ogromny wkład w brytyjską gospodarkę i kulturę. Sądzę, że każdy powinien to docenić. Trudno sobie wyobrazić niektóre części brytyjskiej gospodarki bez migrantów.

Arkady Rzegocki nie omieszkał również zwrócić się do mieszkańców Irlandii Północnej zaznaczając, że w tej części Wyspy polscy obywatele "dobrze się integrują, ciężko pracują i wnoszą duży wkład w społeczeństwo" zapowiadając przy tym zacieśnienie współpracy.

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Inflacja w UK spadła, ale paliwo drożeje. Co to oznacza dla Polaków?

Ze względu na niższe rachunki za gaz i prąd inflacja w UK spadła w kwietniu bardziej niż przewidywano. Jednak ceny paliw nadal idą w górę.

19-22.05.2026 kolejny strajk metra w Londynie. Jutrzejszy strajk zawieszony w ostatniej chwili!

Największe problemy dotyczą kilku najważniejszych linii, które w czasie strajku będą całkowicie lub częściowo wyłączone z ruchu.

Nowe opłaty na lotnisku w Edynburgu. Kierowcy: „To przesada”

Popularny szkocki port lotniczy postanowił podnieść opłatę za krótki postój w strefie drop-off.

Morrisons zamyka 100 sklepów. Setki pracowników w UK zagrożonych utratą pracy

Morrisons zamyka 100 sklepów – co to oznacza dla lokalnych społeczności, pracowników, mieszkańców osiedli. Gdzie i jakie sklepy będą likwidowane?

Brytyjskie szkoły „produkują bezrobotnych”. Czy zakaz social mediów to jedyne wyjście?

Peter Hyman doradzający Tony’emu Blairowi i Keirowi Starmerowi uważa brytyjską edukację za taśmę produkcyjną prowadzącą prosto do bezrobocia.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie