W czasie, gdy brytyjski rząd głośno mówi o tym, że jedynym sposobem na walkę z kryzysem kosztów utrzymania jest obniżenie inflacji, prezes największego detalisty w UK – Tesco twierdzi, że nie jest w stanie przewidzieć, kiedy podwyżka cen żywności osiągnie swój szczyt.
Inflacja w Wielkiej Brytanii podskoczyła do 10,4 proc w lutym, a ceny żywności wzrosły do najwyższego poziomu od ponad 45 lat, czyli 18,2 proc. Niespodziewany wzrost inflacji w lutym nastąpił po miesiącach spowolnienia, odkąd tempo wzrostu cen osiągnęło w październiku najwyższy poziom od 41 lat i wyniosło 11,1 proc.
Będą podwyżki w Tesco?
Niedawno John Allan, prezes Tesco wypowiedział się na temat dalszego wzrostu cen żywności. Podkreślił, że supermarket „robi, co w jego mocy”, aby pomóc klientom poradzić sobie ze skutkami wysokiej inflacji.
Przypomnijmy, że niedobory świeżych produktów przyczyniły się do podwyżki cen żywności do 18,2 proc. w lutym, najwyższego poziomu od 1978 roku. W związku z kryzysem związanym z kosztami utrzymania, prezes Tesco chce, aby rząd rozszerzył ofertę bezpłatnych posiłków szkolnych w Anglii, twierdząc, że zbyt wiele dzieci głoduje.
Powiedział, że podwyżka cen żywności nałożyła na ludzi ogromną presję, a Tesco – według niego – stara się pomóc klientom poradzić sobie z trudną sytuacją finansową pokazując im sposoby na oszczędzanie.
Będzie złagodzenie inflacji?
Allan zaznaczył, że „większość ludzi spodziewa się pewnego złagodzenia inflacji”.
– Nie będę na tyle odważny, aby prognozować, ile i kiedy, ale najprawdopodobniej [indlacja – przyp. red.] spadnie – dodał prezes Tesco.
W wywiadzie Allan zaprzeczył też, że Tesco wykorzystuje wyższe ceny do osiągania większych zysków. Powiedział, że marża zysku Tesco w wysokości 4 pensów na funt i była „niewielka” w porównaniu z innymi branżami.
Bieda dotyka dzieci
John Allan podkreślił, że wspiera Bite Back 2030, prowadzony przez młodzież ruch charytatywny na rzecz bardziej sprawiedliwego systemu żywnościowego.
– Jestem ogromnie osobiście zaniepokojony ubóstwem dzieci w Wielkiej Brytanii. Myślę, że powody do niepokoju są w dużej mierze moralne, a nie ekonomiczne – powiedział BBC, dodając, że dorastał widząc dzieci, które cierpiały, ponieważ były biedne.
Aby zakwalifikować się do bezpłatnych posiłków szkolnych w Anglii, gospodarstwo domowe nie może mieć dochodów przekraczających 7400 funtów, z wyłączeniem świadczeń. Jednak podejrzewa się, że na Wyspach jest około 800 000 dzieci, których rodzice zarabiają nieco więcej i nie kwalifikują się do pomocy, co nie znaczy, że jej nie potrzebują.
Bezpłatne posiłki szkolne dla rodzin pobierających Universal Credit
Według prezesa Tesco, rząd powinien rozszerzyć ofertę bezpłatnych posiłków szkolnych na wszystkie rodziny otrzymujące Universal Credit. Powinno być to jednym z najwyższych priorytetów dla ministrów w obliczu kryzysu związanego z kosztami utrzymania.
Rzecznik Ministerstwa Edukacji powiedział:
– Ponad jedna trzecia uczniów w Anglii otrzymuje teraz bezpłatne posiłki szkolne w placówkach oświatowych, w porównaniu z jednym na sześciu w 2010 roku, i dokonaliśmy dalszych inwestycji w National School Breakfast Program, aby przedłużyć program o kolejny rok, wsparliśmy go kwotą do 30 milionów funtów.
Kto zarabia na klientach?
Gubernator Banku Anglii, Andrew Bailey, zasugerował niedawno, że firmy powinny pomyśleć dwa razy, zanim podwyższą ceny, gdyż może to jeszcze bardziej podnieść koszty życia.
– Ogólnie rzecz biorąc, musimy zaakceptować podwyżki cen, które zapewniają nasi dostawcy. Wszystkie dowody, które widziałem, sugerują, że Tesco podnosi ceny wolniej niż nasi konkurenci – powiedział Allan, zapytany o apel gubernatora do firm.
Spotkał się także z reakcją na ostatnie komentarze, które zdawały się oskarżać dostawców o czerpanie zysków z inflacji. Jednak już za kilka tygodni własne zyski Tesco znajdą się w centrum uwagi, kiedy ujawnią wyniki za cały rok. Allan powiedział, że nie może komentować danych, które dopiero się pojawią, ale odrzuca wszelkie sugestie, że firma zarabia zbyt dużo pieniędzy kosztem klientów.
– Z każdym, kto uważa, że marża zysku w wysokości czterech pensów na funcie jest wygórowana, chciałbym porozmawiać, ponieważ w porównaniu z większością innych branż są to bardzo, bardzo niewielkie zyski ze sprzedaży – dodaje.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Wielkiej Brytanii udało się uniknąć recesji. Ujawniono zaskakujące dane
Ile trzeba zarabiać w PL po powrocie z UK, aby móc żyć na „normalnym” poziomie?
