Fot. Getty
Znany brytyjski dziennikarz motoryzacyjny doradza Brytyjczykom, żeby przeprowadzali się do… Polski. Dlaczego akurat do naszego kraju?
Dość zaskakująca wypowiedź znanego brytyjskiego dziennikarza obiegła w miniony weekend zarówno brytyjskie, jak i polskie media. W felietonie na łamach „The Times” Jeremy Clarkson pół żartem, pół serio przekonywał Brytyjczyków do przeprowadzki do Polski. Dlaczego?
Brytyjczycy powinni masowo emigrować do Polski?
W obliczu obecnego kryzysu wielu sektorów brytyjskiej gospodarki, związanego z brakiem kierowców z UE i opóźnieniem dostaw, Jeremy Clarkson w swoim felietonie rozważał, dokąd Brytyjczycy mogliby emigrować, by zapewnić sobie spokojne, bezpieczne życie. Po rozpatrzeniu kilku dość oczywistych opcji, takich jak Stany Zjednoczone, Hiszpania, Włochy czy Grecja, słynny w UK dziennikarz motoryzacyjny dochodzi do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem jest emigracja do Europy Wschodniej, a konkretnie – do Polski.
Dlaczego? Clarkson wymienia cały szereg zalet, jakie miałaby mieć Polska. Od dobrze zaprojektowanych i porządnie wybudowanych domów i tańszego życia nad Wisłą, przez brak problemów z dostępnością papieru toaletowego i lepszą niż na Wyspach pogodę, po małą różnorodność etniczną w Polsce oraz wyróżniającą się urodę polskich kobiet. Oczywiście, w wypowiedź brytyjskiego dziennikarza nie da się nie zauważyć jej ironicznego (przynajmniej częściowo) wydźwięku.
Dokąd zatem Brytyjczycy powinny uciekać z „tonącej” Wielkiej Brytanii? Oto jak swój tok myślenia sformułował Jeremy Clarkson na łamach „The Times”:
„Ameryka? Nie ma już czegoś takiego. To teraz dwa kraje – jeden, wiedziony przez głupiego, starego człowieka w kierunku wiecznego bankructwa i drugi, gdzie wszyscy lubią budweisera. Nie chcę tam żyć. Włochy to kraj, w którym jest się okradanym co pięć minut. [W Hiszpanii i Grecji] system jest na krawędzi upadku. Jest jednak takie miejsce, gdzie wszyscy bylibyśmy szczęśliwi. Wschodnia Europa. A konkretnie Polska (…).
Siedzimy i marudzimy, że wszyscy kierowcy ciężarówek i budowniczy wrócili do Polski. Jeśli tego właśnie chcemy – dobrze zbudowanych domów i regularnych dostaw papieru toaletowego – dlaczego i my nie przeprowadzimy się do Warszawy? Kiedyś, nadając sprzed ich stadionu narodowego, powiedziałem do nich: skoro tylu was tu jest, to kto naprawia rury w Londynie? Wybuchnęli śmiechem (…).
Czy to niepoprawne politycznie wspominać o tym? Być może w Australii, Ameryce albo Wielkiej Brytanii – ale nie w Polsce, to na pewno. Dlatego zakończę kolejną obserwacją, która nie spodobałaby się na Wyspach. Dziewczyny w Polsce są całkiem gorące”.
Co sądzicie o wypowiedzi Jeremy’ego Clarksona na temat emigracji z UK do Polski? Swoje opinie możecie przesyłać do nas na adres mailowy [email protected] lub na Facebooku.
