Czy samochód sam powstrzyma kierowcę przed przekroczeniem prędkości? W Wielkiej Brytanii powraca dyskusja o wprowadzeniu bardziej zaawansowanych systemów kontroli prędkości. Chodzi o technologię, która nie tylko ostrzegałaby kierowcę o zbyt szybkiej jeździe, ale w określonych sytuacjach mogłaby ograniczyć możliwość dalszego przyspieszania. Pomysł popiera organizacja RAC, która uważa, że obowiązkowe ograniczniki prędkości w samochodach mogłyby znacząco poprawić bezpieczeństwo na brytyjskich drogach.
Dyskusja o nowych rozwiązaniach pojawia się w momencie, gdy brytyjskie służby odnotowują dużą liczbę przypadków rażącego przekraczania prędkości.
Nadmierna prędkość główną przyczyną wypadków
Dane analizowane przez RAC pokazują, że tysiące kierowców porusza się znacznie szybciej, niż pozwalają na to przepisy. Szczególnym problemem są strefy z ograniczeniem do 20 i 30 mil na godzinę. Są to najczęściej obszary miejskie. Ulice, na których często znajdują się szkoły, przejścia dla pieszych i miejsca o dużym natężeniu ruchu. Kierowcy jednak często zapominają o bezpieczeństwie.
Nadmierna prędkość nadal jest najczęstszą przyczyną wypadków. To właśnie dlatego pojawił się pomysł, aby technologia przejęła część kontroli nad zachowaniem najbardziej niebezpiecznych kierowców.
Nie każdy samochód zostanie „zablokowany”. Chodzi o inteligentną kontrolę prędkości
Obecnie rozważanym rozwiązaniem nie jest klasyczny ogranicznik, który na stałe ustawia maksymalną prędkość samochodu, na przykład na 120 czy 130 km/h.
Proponowany system Intervening Intelligent Speed Assistance (IISA) miałby działać znacznie bardziej precyzyjnie. Samochód korzystałby z kamer, danych nawigacyjnych oraz rozpoznawania znaków drogowych. Dlatego ograniczenia prędkości ustawi dynamicznie.
Jeżeli kierowca przekroczyłby dozwoloną prędkość, system mógłby najpierw ostrzec prowadzącego pojazd. W przypadku bardziej zaawansowanej wersji technologia mogłaby ograniczyć reakcję pedału gazu i utrudnić dalsze przyspieszanie.
Nie oznacza to jednak, że każdy nowy samochód w Wielkiej Brytanii zostałby ustawiony tak, aby nigdy nie mógł przekroczyć określonej prędkości.
Jakie ograniczenia prędkości mogłyby obowiązywać?
W przypadku zwykłych kierowców rząd nie planuje obecnie wprowadzenia jednego maksymalnego limitu dla wszystkich pojazdów. Samochód nie byłby więc fabrycznie ograniczony na przykład do 70 mil na godzinę (około 112 km/h) na wszystkich drogach. System będzie reagował przede wszystkim reagować na obowiązujące lokalnie ograniczenia prędkości.
Obowiązkowe ograniczniki prędkości w samochodach. Czy kierowcy stracą kontrolę nad samochodami?
Pomysł budzi kontrowersje. Przeciwnicy wskazują, że samochód powinien pozostawać pod pełną kontrolą kierowcy. Natomiast elektroniczne ograniczanie mocy może być problematyczne w wyjątkowych sytuacjach, na przykład podczas wyprzedzania lub konieczności szybkiego opuszczenia niebezpiecznego miejsca.

fot. shutterstock.com
Zwolennicy odpowiadają jednak, że technologia nie ma zastąpić rozsądku kierowcy, lecz ograniczyć najbardziej ryzykowne zachowania. Podkreślają, że podobną drogę przeszły już inne systemy bezpieczeństwa. Przykładowo automatyczne hamowanie awaryjne, kontrola trakcji czy asystenci pasa ruchu.
UK obserwuje Europę. Inteligentne systemy już trafiają do nowych aut
Debata w Wielkiej Brytanii wpisuje się w szerszy europejski trend zwiększania bezpieczeństwa samochodów poprzez elektronikę. Nowe pojazdy coraz częściej są wyposażane w systemy, które analizują zachowanie kierowcy i otoczenie pojazdu.
Obowiązkowe ograniczniki prędkości w samochodach nie są więc wyłącznie futurystycznym pomysłem. Wręcz przeciwnie, są kolejnym etapem rozwoju technologii bezpieczeństwa.
