Brytyjka zarobiła £17 000. Pozwoliła obcym ludziom podglądać się w trakcie mycia zębów i odkurzania mieszkania

Młoda Brytyjka zarobiła £17 000, gdy pozwoliła obcym ludziom podglądać się w internecie w trakcie wykonywania codziennych czynności. Internauci płacili jej, by zobaczyć, jak myje zęby, odkurza mieszkanie albo robi inne, zupełnie „nieseksualne” rzeczy. 

Pieniądze zarobione na stronie dla dorosłych

30-letnia Bambi Love założyła konto na stronie dla dorosłych w lipcu 2020 roku, czyli w szczycie pandemii, gdy została wysłana na przymusowy urlop furlough. Kobieta, pracująca wcześniej na stanowisku asystentki administratora, musiała dorobić, bo choć pensja na furlough nie była mała, to też nie była wystarczająca, by swobodnie się utrzymać. Ale młoda Brytyjka zrobiła coś zupełnie innego, niż nakazywałyby „zasady” wybranej strony dla dorosłych – zamiast nagrywać „seksualne”, kuszące filmiki, postawiła na pokazywanie obcym ludziom czegoś zupełnie przeciwnego – zwykłych, codziennych czynności, takich jak mycie zębów czy sprzątanie pokoju. Mieszkanka Derby w hrabstwie Derbyshire przyznaje na łamach mediów, że w szczycie swojej „internetowej kariery” zarabiała aż £550 miesięcznie, a łącznie zgarnęła na stronie nawet £17 000. 

Sposób na pandemiczną nudę

Młoda Brytyjka twierdzi, że tym, co skłoniło ją do założenia konta na stronie dla dorosłych, była nie tylko potrzeba dorobienia sobie do pensji z furlough, ale też pandemiczna nuda. Kobieta mocno odczuła to, że nie mogła w trakcie lockdownów wychodzić z domu ani spotykać się z przyjaciółmi. A po jakimś czasie Bambi Love spodobała się taka forma dodatkowego zarabiania, dlatego nawet po powrocie do normalności nie zaprzestała nagrywania „nieseksualnych” filmików. Obecnie kobieta traktuje swoją obecność na stronie dla dorosłych jako hobby, które wciąż przynosi jej trochę pieniędzy i zdradza, że wciąż otrzymuje od swoich subskrybentów różne dziwne prośby. – Spełniam osobiste prośby, które mogą być naprawdę szalone. Powiedziałabym, że ogólnie jestem dość otwarta, ale czasami odmawiam, ponieważ czuję się niekomfortowo lub to, o co proszą mnie internauci, jest po prostu niewykonalne! – mówi. 

- Advertisement -

Występowanie w internecie to sposób na zwiększenie poczucia własnej wartości?

Bambi Love wyznaje też, że nagrywanie filmików ze swoją osobą w roli głównej i wrzucanie ich do sieci okazało się dla niej dobrym sposobem na zwiększenie poczucia własnej wartości. – Nudziło mi się podczas lockdownu i pomyślałam, że to dobry sposób na zarobienie dodatkowej gotówki. Kolejnym ważnym elementem [tego przedsięwzięcia] było dla mnie budowanie poczucia własnej wartości. Nigdy nie byłam najbardziej pewną siebie dziewczyną, ale ciągłe komplementy od nieznajomych naprawdę pomogły mi pokochać siebie. Odkąd dołączyłam, otrzymałam kilka absolutnie dziwacznych próśb od ludzi. Ktoś, co do kogo przypuszczam, że ma fetysz pasty do zębów, zapłacił mi 60 funtów za wysłanie mu trzyminutowego filmu, na którym myję zęby – opowiada Brytyjka. 

I dodaje: – Ktoś zapłacił mi też 100 funtów za chodzenie boso po kromkach chleba – powiedział, że podoba mu się myśl o odcisku stopy. Ciągle jestem proszona o sfilmowanie siebie podczas wykonywania normalnych prac domowych, takich jak odkurzanie i zmywanie naczyń, czasem w stroju pokojówki, czasem w pełnym ubraniu. I jestem proszona o robienie wielu 'ignorowanych filmów', gdzie ludzie płacą mi za wideo, na których udaję, że nie wiem, że jestem filmowana. 

 

 

 

Są granice obnażania się w internecie?

30-letnia Brytyjka mówi, że są jednak granice obnażania się przez nią w internecie. I granice te wcale nie muszą dotyczyć kwestii rozebrania się przed kamerą. – Niektórym prośbom wyznaczam granicę, ponieważ są one po prostu zbyt dziwne. Jeden z subskrybentów poprosił mnie o wysłanie mu postem skrawków włosów i paznokci w zamian za dużo pieniędzy – ale odmówiłam. Inny facet poprosił mnie, żebym pomalowała się na niebiesko, przebrała za jagodę i tańczyła dla niego, co wydało mi się bardzo dziwne. A niektóre rzeczy, o które jestem proszona, są po prostu niewykonalne, na przykład ktoś chciał, żebym wykąpała się w wannie pełnej fasolki po bretońsku. Potrzebowałabym 200 puszek fasoli lub czegoś takiego, aby to zadziałało – więc musiałabym od niego zażądać fortuny. 

Na co dzień jednak Brytyjka czerpie przyjemność z pokazywania się w internecie w trakcie wykonywania zwyczajnych czynności. Problemu z tym nie ma też jej mąż, który, jak twierdzi kobieta, ma ją w pełni we wszystkim wspierać. 

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Gospodarstwa domowe zostaną od kwietnia mocno uderzone po kieszeni. Przeciętna rodzina straci nawet £700 w ciągu roku

Ile trzeba zarabiać w PL po powrocie z UK, aby móc żyć na „normalnym” poziomie?

Brytyjczyk nasłał komorników na Wizz Air. Wściekł się, gdy przez wiele miesięcy nie odzyskał pieniędzy za odwołane przez przewoźnika loty

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Wolverhampton szykuje się na freak fightowe szaleństwo. Polacy znów organizują głośne widowisko MMA

World Freak Fight League wraca do Wolverhampton. Freak fighty, MMA, viralowe formaty i polski projekt, o którym robi się coraz głośniej.

Fachowiec bez głosu to fachowiec bez awansu. Jak nowoczesne technologie pomagają Polakom zarabiać więcej za granicą

Za granicą liczą się nie tylko umiejętności. Coraz częściej o lepszej pracy i wyższych zarobkach decyduje skuteczna komunikacja.

Nowe opłaty na lotnisku w Edynburgu. Kierowcy: „To przesada”

Popularny szkocki port lotniczy postanowił podnieść opłatę za krótki postój w strefie drop-off.

Koniec chaosu. Royal Mail upraszcza nadawanie paczek

Brytyjski operator ogłosił wielką modernizację swojej platformy internetowej do zakupu usług pocztowych.

Obniżka VAT oraz darmowe przejazdy autobusami dla dzieci. Co oznacza ogłoszony dziś plan rządu na kryzys?

Obniżka VAT na atrakcje oraz darmowe bilety dla dzieci - co wprowadza plan rządu na kryzys? Czy "Great British Summer Savings” sprawi, że w UK będzie taniej? Czy Polacy skorzystają na ulgach?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie