Fot. Getty
Kontrole celne i kolejki graniczne – oto główne bariery, które utrudniają brytyjskim przedsiębiorcom handel z krajami na kontynencie europejskim. Tylko 29 proc. firm zanotowało wzrost sprzedaży do Europy w II kwartale 2022 roku.
Najnowszy sondaż pokazuje, że brytyjscy eksporterzy nadal odczuwają stagnację w handlu zagranicznym. I to pomimo silnego wzrostu popytu na ich wyroby w kraju i dynamicznie rozwijające się rynki eksportowe. Z badania przeprowadzonego przez The British Chambers of Commerce (BCC) wśród 2600 eksporterów wynika, że jedna czwarta firm odnotowała spadek eksportu, a 46 proc. nie poniosło co prawda straty, ale też nie zanotowało żadnego wzrostu sprzedaży. Z kolei jedynie 29 proc. firm zwiększyło sprzedaż na kontynent w drugim kwartale tego roku (w pierwszym kwartale było to 40 proc. firm). I niestety, jak zgodnie przyznają brytyjscy przedsiębiorcy, to właśnie Brexit jest dla nich jedną z głównych barier w handlu zagranicznym.
Brytyjscy eksporterzy mają powody do niepokoju
William Bain, szef pionu handlowego w BCC informuje, że brytyjski eksport do państw UE i reszty świata utknął w martwym punkcie od lata zeszłego roku, podczas gdy wiele innych krajów zanotowało w tym względzie znaczące wzrosty. – Połączenie zakłóceń w łańcuchu dostaw, gwałtownie rosnących cen oraz wpływu biurokracji związanej z Brexitem i kosztów przestrzegania przepisów miało chłodzący wpływ na eksport, zwłaszcza w przypadku mniejszych firm, które zostały też dotknięte pandemią – tłumaczy Bain.
I choć oficjalne dane wskazują na wzrost eksportu brytyjskiego do UE, to był on w ostatnim czasie spowodowany przede wszystkim zwiększeniem wymiany handlowej z Ukrainą, w celu zastąpienia broni i innych towarów brakujących w kraju na skutek inwazji Rosji.
