Czy w obliczu Brexitu i potencjalnego ochłodzenia relacji ekonomicznych z Unią Europejską Wielka Brytania zacznie intensywniej penetrować rynki zbytu na Dalekim Wschodzie?
Przedstawiciele Chinese Academy of International Trade and Economic Cooperation nie mają co do tego wątpliwości. „Sytuacja w zachodniej Europie zbliży do siebie Chiny i UK pod względem wymiany handlowej” – komentuje Xing Houyan. Podobnego zdania jest Mark Price, były szef Waitrose i były minister handlu. Uważa on wręcz, że współpraca z Chinami da początek nowemu „złotemu wiekowi” w UK.
„Od wieków brytyjscy kupcy jeździli do Chin po herbatę, białe złoto i porcelanę, prowadzili handel z Japonią, Koreą i innymi azjatyckimi nacjami”.
Rasistowski list z białym proszkiem trafił do muzułmańskiego parlamentarzysty
„Jestem bardzo optymistycznie nastawiony do przyszłości” – mówił w przededniu negocjacji z chińską Izbą Handlową. „Oprócz tego otwierają się nowe perspektywy współpracy z Kanadą, Nową Zelandią i Australią, które mogą być początkiem jakiegoś paktu handlowego w ramach Commonwealth”.
Rzecz jasna te nowe kierunki ekonomicznej ekspansji UK nie przekreślają prac nad kwestią dostępu do unijnego rynku. Według Price`a znaczenie takiej umowy jest duże, ale nie kluczowe. Podobne głosy dochodzą ze strony chińskiej.
Tragiczny wypadek w Darlington. Autobus uderzył w budynek
„W Wielkiej Brytanii środowisko ekonomiczne sprzyja naszym inwestycjom, a po wyjściu z Unii będzie jeszcze bardziej transparentne, otworzy nowe obszary i stworzy nowe możliwości robienie wspólnych interesów”.
