Czy i kiedy wzrośnie podatek od spadków? Debata nabiera tempa, bo w prywatnych rękach pozostają miliardy euro zgromadzone przez powojenne pokolenie.
Czy odziedziczony milion euro powinien być opodatkowany wyraźnie wyżej niż niewielki spadek po rodzicach? To pytanie coraz częściej pojawia się w holenderskiej debacie publicznej. Najnowsze badania rządowego biura analiz ekonomicznych CPB pokazują, że ponad połowa mieszkańców Holandii popiera podniesienie podatku od dużych spadków. Zwolennicy zmian argumentują, że dziedziczony majątek coraz bardziej wpływa na różnice między bogatymi i mniej zamożnymi gospodarstwami domowymi.
Według analiz CPB w Holandii każdego roku przekazywane są spadki o łącznej wartości około 25–30 miliardów euro. To o około 10 miliardów euro więcej niż dekadę wcześniej. W kolejnych latach kwota ta może jeszcze wzrosnąć, ponieważ pokolenie powojenne posiadające mieszkania, oszczędności i przedsiębiorstwa zaczyna przekazywać swój majątek dzieciom i wnukom.
Nie chodzi o każdy spadek. Największe zmiany dotyczyłyby najbogatszych
Obecnie większość osób dziedziczących w Holandii nie płaci podatku. Obowiązek podatkowy pojawia się tylko przy części spadków – przede wszystkim tych większych. Około 35 procent przypadków dziedziczenia wymaga złożenia deklaracji podatkowej, ale właśnie te spadki obejmują około 75 procent całej wartości przekazywanego majątku.
System już dziś przewiduje różne stawki zależnie od wartości spadku i stopnia pokrewieństwa. Małżonkowie oraz zarejestrowani partnerzy korzystają z bardzo wysokiego zwolnienia – pierwsze 828 035 euro odziedziczonego majątku jest wolne od podatku. Dzieci mogą odziedziczyć bez podatku pierwsze 26 230 euro. Następnie płacą 10 procent podatku, który rośnie do 20 procent przy większych kwotach przekraczających 158 669 euro.
Najwyższe obciążenia dotyczą osób spoza najbliższej rodziny. Dalsi krewni oraz osoby niespokrewnione mogą zapłacić nawet 40 procent podatku od odziedziczonego majątku.
Społeczeństwo chce większego obciążenia dużych fortun
Badanie CPB pokazuje, że Holendrzy nie oczekują jednakowego podatku dla wszystkich. Poparcie dla wyższych stawek rośnie wraz z wartością spadku.
Przeciętny uczestnik badania uznał, że spadek w wysokości 10 tysięcy euro powinien być opodatkowany na poziomie około 4 procent. Przy spadku wynoszącym 100 tysięcy euro akceptowana stawka wzrastała do około 11 procent. Natomiast przy majątku wartym milion euro badani wskazywali średnio około 25 procent podatku.
To oznacza, że największe poparcie dla zmian dotyczy przede wszystkim bardzo dużych transferów majątkowych, a nie typowych spadków obejmujących oszczędności czy niewielkie mieszkania.
Argumentem jest nierówność majątkowa, a nie kara za sukces
Ciekawe jest to, że w opinii Holendrów najważniejszym argumentem nie są kwestie gospodarcze, takie jak wpływ podatku na pracę czy oszczędzanie. Kluczowe znaczenie ma poczucie sprawiedliwości społecznej.
Zwolennicy podwyższenia podatku twierdzą, że duży odziedziczony majątek daje przewagę osobom, które nie musiały go samodzielnie wypracować. W ich opinii państwo powinno ograniczać sytuację, w której różnice majątkowe są dziedziczone przez kolejne pokolenia i coraz trudniej młodym ludziom konkurować na rynku mieszkaniowym czy inwestycyjnym.

Przeciwnicy wyższych podatków ostrzegają natomiast, że wielokrotne opodatkowanie tego samego majątku może być niesprawiedliwe. Argumentują, że pieniądze przekazywane w spadku często zostały już wcześniej opodatkowane podczas pracy lub prowadzenia działalności gospodarczej.
Czy w Holandii wzrośnie podatek od spadków i kogo obejmą podwyżki? Szczególna dyskusja wokół firm rodzinnych
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów są przedsiębiorstwa rodzinne. Obecne przepisy traktują je korzystniej niż inne aktywa. Pierwsze 1,5 miliona euro wartości firmy może zostać przekazane bez podatku, a powyżej tej kwoty obowiązuje duża ulga obejmująca trzy czwarte wartości.
Zwolennicy zmian uważają, że takie preferencje mogą powiększać różnice między rodzinami posiadającymi firmy a tymi, które nie mają takiego majątku. Według nich dziedziczenie dużego przedsiębiorstwa powinno podlegać podobnym zasadom jak dziedziczenie innych aktywów.
Obrońcy ulg przekonują z kolei, że zbyt wysoki podatek mógłby zagrozić ciągłości firm rodzinnych, które często zatrudniają pracowników i są ważną częścią lokalnej gospodarki. Czy to właśnie dla firm wzrośnie podatek od spadków?
Rząd nie zapowiedział jeszcze konkretnej reformy
Na razie badanie CPB jest przede wszystkim ważnym głosem w politycznej dyskusji. Nie oznacza automatycznej podwyżki podatku od spadków. Pokazuje jednak, że temat zyskuje poparcie społeczne i może stać się jednym z elementów przyszłych reform podatkowych.
Jeżeli zmiany zostaną wprowadzone, najbardziej odczują je prawdopodobnie osoby dziedziczące największe fortuny, kosztowne nieruchomości oraz wartościowe przedsiębiorstwa rodzinne. Dla większości zwykłych spadkobierców oznaczałoby to niewielką lub żadną zmianę.
