Fot. Getty
Po odrzuceniu wczoraj przez parlamentarzystów wszystkich czterech wniosków dotyczących alternatywnych scenariuszy dla Brexitu, Theresa May zwołała na dziś specjalne posiedzenie rządu dotyczące dalszego działania ws. Brxitu. Podczas spotkania premier z najważniejszymi ministrami może zapaść decyzja o rozpisaniu wyborów.
Końca impasu ws. Brexitu nie widać, a przywódcy UE otwarcie mówią już, że liderom Wspólnoty zaczyna brakować do UK cierpliwości. Z tego też względu po kolejnej, nieudanej serii glosowań w parlamencie dotyczących alternatywnych scenariuszy dla Brexitu, Theresa May zwołała na dziś specjalne posiedzenie rządu. Spotkanie ministrów, które zazwyczaj trwa 90 minut, potrwa prawdopodobnie ok. 5 godzin.
W kuluarach słychać, że na dzisiejszym posiedzeniu rządu może zapaść decyzja o rozpisaniu wyborów, ponieważ tylko wezwanie obywateli do urn może pomóc przerwać impas ws. Brexitu. Wiadomo jednak, że Theresa May jest wysoce przeciwna takiemu rozwiązaniu, ponieważ uważa, że jest ono sprzeczne z „interesem narodowym”.
Petycja nawołująca do odwołania Brexitu pobiła nowy rekord – zdobyła już 6 milionów podpisów
Nikt w zasadzie nie chce wyborów, nikt. Ale prawdziwym problemem dla wielu posłów w mojej partii, którzy wciąż sprzeciwiają się umowie [wynegocjowanej przez] premier jest to, że teraz jest czas na decyzję – czy chcą oni doprowadzić do Brexitu, czy nie? – powiedział dziennikowi „The Independent” zorientowany w sytuacji anonimowy informator.
Pytanie od czytelnika: Czy brytyjski komornik będzie ścigał dłużnika po wyjeździe do Polski?
Innym realnym scenariuszem jest to, że alternatywne scenariusze dla Brexitu zostaną jeszcze jutro poddane pod głosowanie w parlamencie. Największą szansę powodzenia ma opcja dotycząca pozostania Wielkiej Brytanii w unii celnej UE, która wczoraj została odrzucona zaledwie 3 głosami.
