Jeździmy już elektrycznymi samochodami, ale czy wkrótce polecimy elektrycznymi samolotami? Linie EasyJet oraz firma Wright Electric pracują nad projektem ekologicznej maszyny latającej "na prąd". Pierwsze testy zaplanowano już na 2023.
Jak czytamy na łamach serwisu "Metro" Easyjet ujawnił plany dotyczące budowy samolotu elektrycznego, który może sprawić, że latanie po całym świecie stanie się nie tylko tańsze, ale i bardziej przyjazne dla środowiska. Tanie linie z Luton rozpoczęły współpracę z amerykańską firmą Wright Electric. Ich celem jest konstrukcja silnika do samolotu, który będzie w stanie przewieźć do 186 osób. Maszyna nazwana "Wright 1" ma być używana do lotów krótkodystansowych, trwających około godzinę. W praktyce oznacza to, że będzie można nią polecieć na przykład z Londynu do Paryża albo Amsterdamu.
Ryanair NADAL chce włączyć do swojej floty "feralne" Boeingi 737 MAX
Docelowo elektryczne i ekologiczne samoloty zaczęłyby latać po niebie w 2030 roku, ale pierwsze loty testowe mają mieć miejsce już za trzy lata, w 2023. Jakie zalety miałby mieć taki eko-samolot? Niższa emisja szkodliwych substancji, niższe koszty paliwa i niższy poziom hałasu w kabinie – same zalety!
Już teraz trwają prace nad silnikiem elektrycznym dysponującym mocą 1,5 MW i przetwornicą 3kV do konwersji prądu stałego na prąd zmienny. To urządzenie ma być głównym źródłem napędu maszyny. Normalnie, samoloty krótkodystansowe mają duży silnik odrzutowy pod każdym skrzydłem, ale w tym projekcie zostałby on zastąpiony kilkoma mniejszymi silnikami.
W badaniach nad rozwojem tego nowatorskiego projektu biorą również amerykańskie agencje rządowe, w tym NASA i Air Force Research Laboratory. Prototyp nowego silnika i wentylatora został już zaprezentowany 30 stycznia w Nowym Jorku.
"Wiemy, że mamy przed sobą wiele pracy" – komentował Jeffrey Engler z Wright Electric. "Wierzymy jednak, że przyszłość lotnictwa związana jest z niskoemisyjnymi silnikami, a nasz zespół dokłada wszelkich starań, aby się tam dostać" – dodawał.
"Wiemy, że dla naszych klientów ważne jest, aby nasze loty odbywały w sposób możliwie jak najbardziej zrównoważony" – dodawał Johan Lundgren z EasyJeta. "Nasz program kompensacji emisji dwutlenku węgla został pozytywnie przyjęty przez naszych klientów i zrekompensowaliśmy już ponad dziewięć milionów podróży pasażerskich. Jesteśmy jednak przekonani, że jest to rozwiązanie przejściowe, dopóki nie pojawią się nowe technologie".
