Fot. Getty
Dotychczas ekonomiści przestrzegali brytyjskich polityków przede wszystkim przed konsekwencjami NO DEAL Brexit. Tymczasem światło dzienne ujrzał właśnie raport dotyczący tzw. miękkiego Brexitu, który zakłada pozostanie Wielkiej Brytanii w unii celnej UE. Takie rozwiązanie, jak wskazują eksperci, może pozbawić mieszkańców Wysp nawet £800 rocznie!
Widmo No Deal Brexit zostało jak na razie skutecznie wyeliminowane, ale, jak się okazuje, to nie koniec problemów UK. Jak wynika z najnowszego raportu przygotowanego przez think tank National Institute of Economic and Social Research (NIESR), miękki Brexit, oznaczający pozostanie UK w unii celnej UE, również nie byłby dla Wielkiej Brytanii korzystny. Na pozostaniu w unijnej unii celnej (projekt ten forsuje przede wszystkim Partia Pracy) gospodarka Wielkiej Brytanii może stracić nawet £80 mld w ciągu 10 lat. To oznacza, według wyliczeń ekonomistów, że gospodarka UK skurczyłaby się o 3 proc., a rząd w Londynie miałby rocznie nawet o £13 mld mniej niż dziś do wydania na cele społeczne. Dodatkowo, na skutek takiego rozwiązania, brytyjskie gospodarstwa domowe mogłyby stracić nawet £800 rocznie.
Czytaj także: Imigranci z tego kraju UE będą w UK uprzywilejowani po Brexicie – Nie będzie ich dotyczył nawet „settled status”
„[Problemem] byłyby istotne bariery pozataryfowe, które utrudniłyby handel, zwłaszcza w sektorze usług. To byłoby poważne ekonomiczne obciążenie” – czytamy w raporcie NIESR, który obala dotychczasowy pogląd, że pozostanie w unii celnej, czyli miękki Brexit, byłoby dla UK korzystne. – Umowa o unii celnej nie byłaby tak szkodliwa dla naszej gospodarki, jak No Deal Brexit. Ale błędem jest uważanie jej za opcję miękką, nie mówiąc już o potrzebie rozwiązania wynikłego z tego kryzysu politycznego, który miałby swoje źródło w niemożliwych do spełnienia obietnicach – wyznała z kolei Rachel Reeves, laburzystka wspierająca kampanię People’s Vote.
– Opuszczenie Unii Europejskiej i pozostanie w jej unii celnej podwyższyłyby koszty handlu UK z krajami znajdującymi się w zasięgu ręki i stanowiącymi ogromny rynek. Zwłaszcza dotyczyłoby to handlu usługami, który stanowi aż 80 proc. naszej gospodarki. Szacujemy, że wszystkie regiony odczułyby negatywny wpływ [pozostania w unii celnej – przyp.red.], a także że zmniejszyłyby się środki potrzebne na usługi publiczne – wyznał Garry Young, szef działu NIESR odpowiedzialnego za modelowanie makroekonomiczne.
