Francuzi likwidują obóz Jungle – co stanie się z migrantami z Calais?

Dziś rano ruszyła akcja likwidacji nielegalnego obozu dla migrantów w Calais. Jej przebiegu pilnuje ponad 1.2 tysiąca policjantów.

Według doniesień lokalnych mediów i obecnych na miejscu reporterów akcja przebiega spokojnie i bez zakłóceń. Jeśli nie liczyć niewielkich rozruchów w nocy z niedzieli na poniedziałek – wręcz wzorowo. Około północy miał miejsce niewielki incydent. Grupa migrantów zaatakowała funkcjonariuszy kamieniami i podpaliła przenośne toalety. Mundurowym bez problemu udało się spacyfikować niepokorne jednostki za pomocą gazu łzawiącego. Nikomu nic się nie stało.

Udaremniono zamach w Devonie? Naoczni świadkowie są pewni – to była bomba!

- Advertisement -

Jak wygląda operacja w Calais? W specjalnym hangarze zorganizowano centrum, do którego schodzą się migranci. Podzieleni na cztery grupy (kobiet, mężczyzn, rodzin i małoletnich bez opieki) mogą wybrać lokalizację, do której chcą trafić – z dwóch proponowanych. Na podstawie tej decyzji otrzymują specjalną bransoletkę, której kolor odpowiada danemu departamentowi. Po sprawdzeniu wsiadają do autobusu, który odwiezie ich do centrum dla imigrantów. Od momentu zameldowania będą mieli cztery miesiące na ubieganie się o azyl. Jeśli go nie otrzymają, zostaną deportowani.

Według ostrożnych szacunków w obozie Jungle przebywa około 6.5 tysiąca osób. Po zlikwidowaniu koczowisku w Calais zostaną oni rozesłaniu po całej Francji – migranci trafią do 287 ośrodków rozwiezienie przez 145 autokarów. W zeszłym tygodniu część małoletnich trafiła do Wielkiej Brytanii na mocy unijnych przepisów dotyczących łączenia rodzin. W sumie takich przypadków było 130 i wzbudziły one spore kontrowersje, bo wygląd niektórych imigrantów wskazywał, że byli znacznie starsi, niż pierwotnie sygnalizowano.

Czy to koniec Londynu, jako finansowej stolicy świata?

Jutro rozpocznie się kolejny etap rozbiórki "dżungli". Na terenie obozu pojawi się ciężki sprzęt, który posłuży do usuwania prowizorycznej zabudowy wzniesionej przez migrantów. Francuskie władze chcą, aby w przeciągu tygodnia zlikwidować wszelkie ślady bytności imigrantów.

Czy to już koniec problemów z migrantami w Calais? Trudno powiedzieć, tym bardziej, że miejscowi aktywiści ostrzegają, że "dżungla" w jakiejś formie wcześniej czy później się odrodzi. Jeśli nie jako duży obóz, to w formie kilku mniejszych obozowisk w północnej Francji, z których uchodźcy będą chcieli przedostać się do UK. I z pewnością żaden mur budowane przez Wielką Brytanię kosztem 1.9 miliona funtów ich nie zatrzyma…

 

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

24 choroby skóry za które możesz dostać PIP. DWP wypłaca nawet 459 funtów tygodniowo

Najważniejsze w PIP jest jedno: realne trudności w życiu codziennym. To one decydują o pieniądzach, nie sama nazwa choroby.

DWP wprowadza “Right to try”. Podjęcie pracy nie powoduje utraty świadczenia

W praktyce oznacza to większą przestrzeń do sprawdzenia własnych możliwości. Osoba pobierająca świadczenia może stopniowo wracać na rynek pracy, testować swoje ograniczenia i możliwości, bez presji, że jedna decyzja przekreśli jej bezpieczeństwo finansowe.

Brytyjska emerytura mniej opłacalna niż polska. Polacy w UK wychodzą na tym gorzej

Brytyjska emerytura należy do najsłabszych w Europie. W porównaniu z kosztami utrzymania, dochód emerytalny w Polsce jest wyższy niż w UK.

Jak nie dać się oszukać firmom “walczącym o Twoje odszkodowanie”?

Tam, gdzie są pieniądze do odzyskania, natychmiast pojawia się też presja, by „ktoś zrobił to za Ciebie”. Problem polega na tym, że ten „ktoś” nie zawsze działa w Twoim interesie. Jak nie dać się oszukać firmom od roszczeń działającym w UK?

W których brytyjskich miastach koszty energii rosną najszybciej i dlaczego?

Eksperci podkreślają, że obecna sytuacja może się jeszcze pogorszyć. Regulator rynku energii, Ofgem, ma ogłosić nowe limity cen na kolejne miesiące. Już teraz rząd przewiduje dalszy wzrost rachunków od lipca.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie