Home Office potępiony za znaczące podniesienie opłat wizowych. Kto na tym ucierpi?

Home Office podniosło właśnie opłaty za wnioski wizowe. Jak poinformowało, chce w ten sposób finansować „niezbędne usługi publiczne i rozszerzyć finansowanie płac w sektorze publicznym”. Ruch ten skrytykował m.in. związek zawodowy The Royal College of Nursing, który stwierdził, że podniesienie opłat wizowych tylko utrudni pozyskiwanie jakże potrzebnych w UK pielęgniarzy i pielęgniarek.

Wzrost opłat wizowych w UK – komu to potrzebne?

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych uznało podniesienie opłat wizowych za „słuszne i sprawiedliwe”. W uzasadnieniu takiego ruchu podano, że potrzebne są fundusze na pokrycie wyższych wynagrodzeń pracowników sektora publicznego, a także na podtrzymanie „niezbędnych usług publicznych”. Tymczasem związek zawodowy The Royal College of Nursing nie pozostawił na decyzji Home Office suchej nitki. Jego dyrektor naczelna Pat Cullen stwierdziła, że wyższe koszty wiz są szkodliwe dla siły roboczej. Zwłaszcza że personel NHS w coraz większym stopniu zależy od pracowników międzynarodowych. RCN nie ma wątpliwości, że podniesienie opłat wizowych jest „nie tylko niesprawiedliwe, ale powoduje podziały i krótkowzroczność”.

NHS desperacko potrzebuje pracowników

Home Office podniósł opłaty wizowe nawet o 35 proc. A przecież w wielu sektorach, w tym zwłaszcza w NHS, każdy nowy pracownik jest na wagę złota. The Royal College of Nursing poinformował, że w NHS są dziesiątki tysięcy wakatów dla pielęgniarek. A ograniczenie podaży personelu pielęgniarskiego wykształconego za granicą tylko zwiększy presję na usługi w zakresie zdrowia i opieki na Wyspach. Na poparcie tej tezy RCN podało, że obecnie 53 proc. pielęgniarek wpisywanych do rejestru Nursing and Midwifery Council zdobyło swoje wykształcenie za granicą. – Obawiamy się, że te podwyżki opłat sprawią, że Wielka Brytania stanie się mniej atrakcyjnym miejscem do życia i pracy dla pielęgniarek i innych pracowników służby zdrowia – zaznaczyła Pat Cullen

- Advertisement -

Pielęgniarki-migrantki będą musiały zapłacić o 15 proc. więcej za wniosek o wizę zdrowotną i opiekuńczą. Obecnie opłata za zaświadczenie o sponsorze wynosi 284 funty na okres do trzech lat i 551 funtów na okres dłuższy niż trzy lata.

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Wyjazd na wybory do Polski. Czego obawia się Polonia w UK?

Ryanair ostrzega tych, którzy mają zaplanowane loty na październik

9 zmian finansowych, które wchodzą w październiku 2023

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Blue Badge nie chroni przed mandatem. Sprawdź, gdzie nie wolno parkować w UK

Wielu kierowców wciąż błędnie interpretuje zakres swoich możliwości, traktując kartę Blue Badge jak złoty bilet.

Wysokie ceny utrzymają się nawet po zakończeniu wojny na Bliskim Wschodzie

Wysokie ceny energii, żywności i lotów utrzymają się w Wielkiej Brytanii jeszcze co najmniej osiem miesięcy po zakończeniu wojny w Iranie.

Trzeba zgłosić wyjazd na wakacje, gdy pobiera się Universal Credit

Jeśli pobieramy Universal Credit musimy pamiętać o tym, że wyjazd na wakacje może nas dużo kosztować, gdy pojedziemy na „zbyt długo”.

Kryzys na brytyjskim rynku pracy. Masowe zwolnienia i coraz więcej młodych bezrobotnych

Najnowszy raport Resolution Foundation pokazuje kryzys na brytyjskim rynku pracy. W wyjątkowo trudnej sytuacji znajdują się młodzi ludzie.

Dane medyczne pół miliona Brytyjczyków wystawione na sprzedaż. Rząd potwierdza incydent

Brytyjski rząd ujawnił, że dane dotyczące około 500 tys. uczestników programu badawczego wystawiono na chińskiej platformie Alibaba.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie