Znamy najnowsze dane dotyczące inflacji w Wielkiej Brytanii za grudzień 2022 roku. Wskaźnik cen towarów i usług CPI spadł o 0,2 pkt proc. do 10,5 proc., ale… do ogłoszenia zwycięstwa nad galopującymi cenami jest jeszcze nadzwyczaj daleko. Choć poziom inflacji delikatnie na Wyspach się obniżył, ceny żywności w sklepach pozostały rekordowo wysokie, a inflacja cen żywności wyniosła aż 16,9 proc.
Inflacja w UK w dół, ale powodów do świętowania jeszcze nie ma
Najnowsze dane opublikowane przez the Office for National Statistics (ONS) napawają umiarkowanym optymizmem. Stopa inflacji obniżyła się w grudniu drugi miesiąc z rzędu, budząc tym samym nadzieję na poprawę losów milionów gospodarstw domowych. Indeks cen konsumpcyjnych CPI, czyli główny miernik inflacji, spadł w zeszłym miesiącu do 10,5 proc. z 10,7 proc. w listopadzie. Spadek inflacji to w głównej mierze efekt spadających cen paliw. Niestety jednak – jeśli ktoś liczył na to, że zobaczy niższe ceny w sklepach, to się pomylił – w tym obszarze inflacja ani drgnęła, a wynosi ona o wiele więcej, niż ogólny wskaźnik CPI. Ceny żywności wzrosły w ciągu 12 miesięcy do grudnia 2022 r. o 16,9 proc. – a jest to prawdziwy rekord, jako że po raz ostatni Brytyjczycy doświadczyli tak wysokich skoków cen żywności we wrześniu 1977 roku, gdy wskaźnik ten wyniósł 16,5 proc.
Spadek CPI jest zgodny z prognozami City, choć nadal jest ponad pięciokrotnie większy niż cel Banku Anglii wynoszący 2 proc. Przypomnijmy, że w sierpniu 2020 roku inflacja kształtowała się na poziomie zaledwie 0,2 proc.
Epidemia i czynniki międzynarodowe leżą u podłoża inflacji
Na tak wysoki poziom inflacji wpływ mają przede wszystkim dwa czynniki – koniec pandemii koronawirusa i wojna na Ukrainie. Zakończenie pandemii i ponowne otwarcie się gospodarek doprowadziło do nagłej eksplozji globalnego popytu, natomiast wojna na Ukrainie, która trwa już blisko od roku, w sposób drastyczny wpłynęła na globalne ceny energii. W październiku zeszłego roku inflacja osiągnęła najwyższy poziom od 41 lat – 11,1 proc. Eksperci Biura ds. Odpowiedzialności Budżetowej (ang. the Office for Budget Responsibility) stwierdzili, że tak duży wzrost cen towarów i usług w UK oznacza największy spadek poziomu życia w historii kraju, a sytuacja ta utrzyma się do końca 2024 roku. Niedawno the Office for National Statistics podało także, że płace realne spadły o 2,6 proc. rocznie w okresie od września do listopada.
Niestety, analitycy przewidują, że Bank Anglii ponownie podniesie swoją główną stopę procentową o pół punktu procentowego do 4 proc. Czy tak się stanie, dowiemy się po spotkaniu członków Komitetu Polityki Pieniężnej (ang Monetary Policy Committee), które będzie miało miejsce na początku przyszłego miesiąca.
Wysoka inflacja to koszmar dla rodzin
Zmartwiony poziomem inflacji jest kanclerz skarbu Jeremy Hunt, który doskonale zdaje sobie sprawę, w jak negatywny sposób wpływa ona na rodziny w UK. – Wysoka inflacja to koszmar dla budżetów rodzinnych, niszczy inwestycje biznesowe i prowadzi do strajków, więc bez względu na to, jak jest to trudne, musimy trzymać się naszego planu, aby ją obniżyć. Chociaż każdy spadek inflacji jest mile widziany, to mamy plan, aby pójść dalej i zmniejszyć inflację o połowę w tym roku, zmniejszyć zadłużenie i rozwijać gospodarkę – ale ważne jest, abyśmy podjęli trudne decyzje i zrealizowali plan. Aby w międzyczasie pomóc rodzinom, zapewniamy średnio 3500 funtów wsparcia dla każdego gospodarstwa domowego w tym i następnym roku – zaznaczył kanclerz.
Płace w UK rosną w najszybszym tempie od ponad 20 lat. Ale to nie wystarcza
Wysoka inflacja powoduje, że ludzie mają do dyspozycji mniejszy budżet nawet w momencie, gdy płace na Wyspach rosną w najszybszym tempie od ponad 20 lat. Płace w Wielkiej Brytanii rosną w niemal bezprecedensowym tempie, wywierając presję na Bank Anglii, aby w przyszłym miesiącu dokonał dziesiątej z rzędu podwyżki stóp procentowych. Średnie zarobki z wyłączeniem premii były o 6,4 proc. wyższe w ciągu trzech miesięcy do listopada niż rok wcześniej i jest to największy wzrost od czasu rozpoczęcia pomiarów w 2001 roku, nie licząc szczytu pandemii koronawirusa. Wzrost płac nie nadąża jednak za wzrostem kosztów życia, którego tempo jest najwyższe od prawie 40 lat, głównie z powodu wojny na Ukrainie. – Rzeczywista wartość wynagrodzeń ludzi nadal spada, a ceny wciąż rosną szybciej niż zarobki. Pozostaje to jednym z najszybszych spadków regularnych zarobków, odkąd zaczęto je rejestrować – mówi Darren Morgan, dyrektor ds. statystyk ekonomicznych w Office for National Statistics (ONS).
Różnica między wzrostem płac w sektorze publicznym i prywatnym również utrzymuje się na rekordowo wysokim poziomie, przy czym wzrost płac w sektorze prywatnym wyniósł 7,2 proc., prawie dwa razy więcej niż 3,3-procentowy wzrost w sektorze publicznym.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki
Dzielenie konta Netflix jest od teraz oficjalnie traktowane jak przestępstwo
Amazon planuje zamknięcie trzech magazynów w UK. 1300 osób może stracić pracę
