Z najnowszego artykułu opublikowanego w „Tribune” wynika, że imigranci na wizie pracowniczej dla opiekunów (Care Worker Visa) są narażeni na wyzysk w Wielkiej Brytanii.
W tekście oparto się na relacjach samych imigrantów pracujących w Wielkiej Brytanii w branży opieki. Okazało się, że wiza dla opiekunów zwiększa podatność pracowników na nadużycia. Wynika to z tego, że ich prawo pobytu zależy od zatrudnienia w firmie opiekuńczej posiadającej rządowy Certyfikat Sponsorowania (COS).
Imigranci na wizie pracowniczej dla opiekunów podatni na wyzysk
Artykuł tak naprawdę omawia kontrowersyjną rządową propozycję wydłużenia okresu wymaganego do uzyskania statusu stałego rezydenta (Indefinite Leave to Remain) z 5 do 15 lat. Niestety miałoby to skutki wsteczne dla opiekunów i ich rodzin.
Głos w „Tribune” zabrało czworo imigrantów na wizie pracowniczej dla opiekunów. Są oni zaangażowani w kampanię związku zawodowego UNISON pod nazwą „Fair Visa Campaign”. Opowiedzieli oni o swoich doświadczeniach, a także jakich reform oczekują.
Ich relacje ukazują skalę zaniedbań rządu w regulowaniu sektora opieki oraz wynikające z tego kryzysy, z jakimi mierzą się opiekunowie-imigranci. Od rasizmu i wykorzystywania seksualnego, przez ubóstwo, aż po problemy ze zdrowiem fizycznym i psychicznym.
Wśród postulatów znalazły się: lepsza regulacja sektora, dostęp do środków publicznych oraz wprowadzenie wizy przypisanej do branży, a nie do konkretnego pracodawcy (rezygnacja z systemu sponsorowania przez pracodawcę).

Kłopotliwe wizy dla opiekunów
Przypomnijmy, że Wielka Brytania zaczęła aktywnie rekrutować imigrantów do pracy w opiece w 2022 roku. Stało się tak w następstwie kryzysów wywołanych Brexitem i pandemią. Według szacunków rządu w ciągu kolejnych dwóch lat do kraju przybyło ponad 600 tysięcy pracowników wraz z członkami rodzin.
Warunki wizy dla opiekunów narażają jednak imigrantów na nadużycia, wyzysk i skrajne ubóstwo. Ich prawo pobytu zależy od nieprzerwanego zatrudnienia w firmie posiadającej rządowy Certyfikat Sponsorowania (COS). Tworzy to stan całkowitego uzależnienia od pracodawcy.
Mimo powszechnie znanych niskich zarobków w tej branży, pracownicy-imigranci oraz członkowie ich rodzin pozbawieni mogą zostać dostępu do świadczeń socjalnych. Skazuje to setki tysięcy osób przybywających do Wielkiej Brytanii na skrajną biedę. Dla wielu z nich jednak rządowa obietnica uzyskania prawa stałego pobytu (Indefinite Leave to Remain – ILR) po pięciu latach pracy sprawiała, że wyrzeczenia wydawały się tego warte. Teraz jednak rząd postawił ich w sytuacji mało stabilnej.
Wydłużenie okresu oczekiwania na prawo pobytu to policzek
Jedna z kobiet pracująca w branży opieki w Wielkiej Brytanii tak skomentowała pomysł wydłużenia oczekiwania na prawo pobytu z 5 do 15 lat:
– Propozycja okresu piętnastu lat sprawia, że krew mnie zalewa. Zawarto porozumienie między mną a tym rządem. Nikt nie powinien traktować mnie ani mojego dziecka gorzej niż innych. Wielu z nas ma za sobą solidne doświadczenie zawodowe i edukacyjne z kraju pochodzenia. Przyjechałam tu na stypendium, by zrobić drugi tytuł magistra, a następnie doktorat. Uczestniczyłam w konferencjach ONZ i wiem, jaki mam wpływ na otoczenie.
– Ale teraz jestem pracownicą-imigrantką. Kiedy zdecydowałam się na tę drogę, mówiłam sobie i innym: „To nie pięć lat. Przymknijmy na to oczy. To sześćdziesiąt miesięcy” – i od tamtej pory odliczałam czas. A teraz ktoś mówi mi o piętnastu latach – dodała.
