Rząd Johnsona odciął się od planów imigracyjnych rządu Theresy May: „Nie ustalamy żadnego arbitralnego celu”

Fot. Getty

Gabinet Borisa Johnsona odciął się dziś od planów imigracyjnych wcześniejszego rządu, kierowanego przez Theresę May. Celem byłej premier było osiągnięcie salda migracji na poziomie 100 000 rocznie, jednak aktualny rząd nie chce ustalać „żadnego arbitralnego celu”. Zwrot ten zaniepokoił przedsiębiorców, którzy naciskają na premiera, by sprecyzował liczbę wykwalifikowanych pracowników, których będzie można sprowadzić do UK.

Jak podaje „Evening Standard”, odcięcie się od planów imigracyjnych wcześniejszego rządu oznacza, że kwestia dokładnego salda migracji, która dominowała w ostatnich trzech manifestach konserwatystów, teraz zniknie i pozostanie tylko mało konkretna obietnica wyborcza, że liczba imigrantów w UK zostanie ograniczona. Minister ds. bezpieczeństwa, Brandon Lewis, powiedział, że nowy program zakłada, iż ogólne saldo migracji spadnie, a system punktowy zapewni preferencyjne warunki dla wysoko wykwalifikowanych pracowników: – „Nie ustalamy żadnego arbitralnego celu”.

- Advertisement -

Ostatnie obietnice wyborcze, złożone przez szefową Home Office również nie podają konkretnego, liczbowego celu nowych planów imigracyjnych. Priti Patel zapowiedziała jedynie, że jeśli Partia Konserwatywna zdobędzie większość w grudniowych wyborach, to torysi znacząco ograniczą imigrację w UK:

– „Zmniejszymy ogólną imigrację, jednocześnie będziemy jednak bardziej otwarci i elastyczni wobec potrzebnych [nam] wysoko wykwalifikowanych osób, takich jak naukowcy i lekarze.(…) Może się to udać tylko wtedy, gdy ludzie zagłosują na konserwatywny rząd większościowy, dzięki któremu będziemy mogli opuścić UE z umową”.

Nie przegap: Kurs funta powyżej 5 złotych! Wartość szterlinga na rynku walutowym największa od maja

Mimo że plan konserwatystów pozostaje na poziomie ogólnikowym, Patel odbiła piłeczkę i skrytykowała Partię Pracy, twierdząc, że rząd Jeremy’ego Corbyna doprowadziłby do wzrostu liczby imigrantów w UK. Laburzyści odpowiedzieli jednak, że źródło, na podstawie którego szefowa Home Office wysuwa zarzuty wobec opozycji jest mało rzetelne.

Torysi podkreślają jednak, że swoją krytykę w stosunku do planów imigracyjnych Partii Pracy opierają na oficjalnych danych analizowanych przez obecny rząd. Jak podaje „The Guardian”, analizy te, dotyczące rozwiązań proponowanych przez laburzystów, takich jak rozszerzenie swobodnego przepływu granicznego na kraje znajdujące się poza Unią Europejską, mają sugerować, iż saldo migracji wzrosłoby do 840 000 rocznie na kolejne 10 lat. Zdaniem torysów miałoby to oznaczać, że pod rządami laburzystów saldo migracji podniosłoby się ponad trzykrotnie.

Dowiedz się więcej: Laburzyści obiecują: Nie będzie żadnych restrykcji dla mieszkających na Wyspach imigrantów z UE po Brexicie i zostanie zorganizowane drugie referendum

Dodatkowo, analizy prowadzone przez obecny rząd miałyby również sugerować, że utrzymanie swobodnego przepływu granicznego z obecnymi krajami członkowskimi EOG spowodowałoby, że saldo migracji w Wielkiej Brytanii wyniesie 260 000 rocznie przez kolejne 10 lat, co zasadniczo oznaczałoby, że sytuacja imigracyjna odnotowana w 2018 roku nie uległaby zmianie przez kolejne lata. Co ciekawe, "Evening Standard" zwraca jednak uwagę na to, że odcinając się od planów imigracyjnych Theresy May, ustalających docelowe saldo migracji na poziomie 100 000 rocznie, torysi będą mogli – nie łamiąc obietnic wyborczych – obniżyć saldo migracji nieznacznie, pozostawiając je na przykład na poziomie 230 000 rocznie.

Opierając się na analizach prowadzonych przez gabinet Borisa Johnsona, Priti Patel mimo wszystko straszyła wyborców programem imigracyjnym Partii Pracy: „W ramach rządu Corbyna imigracja gwałtownie wzrośnie i obciąży szkoły i nasz NHS. Jeremy Corbyn nie ma wiarygodnego planu radzenia sobie z konsekwencjami swojej polityki otwartych granic. (…) Z kolei konserwatyści zajmą się Brexitem, zakończą swobodny przepływ [graniczny] i wprowadzą system punktów w stylu australijskim, abyśmy mogli kontrolować nasze granice i chronić nasze usługi publiczne” – dodała szefowa Home Office.

Gorący temat: Jedno z najmocniejszych przemówień Donalda Tuska: „Nie poddawajcie się w powstrzymaniu Brexitu”, po nim „UK stanie się graczem drugiej kategorii”

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Uwaga! Niebezpieczne ładowarki na Amazonie i eBayu. Mogą porazić prądem lub eksplodować!

Za atrakcyjną ceną ładowarki nierzadko kryją się poważne wady konstrukcyjne, czasem wręcz niebezpieczne dla życia.

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

HMRC wie coraz więcej o podatnikach. Ale to nie usprawnia systemu

Obecnie niewiele jest miejsc, których nie monitorują urzędnicy skarbowi. W ten sposób HMRC wie coraz więcej o podatnikach.

Czy w UK będą odbierać świadczenia DWP? Rząd szuka pieniędzy na zbrojenia

Prawdopodobieństwo wojny rośnie. Dlatego rząd w Londynie szuka dodatkowych środków na zbrojenia. Jednym z obszarów, który od lat przyciąga uwagę polityków szukających oszczędności, jest właśnie system świadczeń.

Czy w UK wzrosną podatki z powodu wydatków na obronę?

Brytyjski rząd od miesięcy podkreśla, że bezpieczeństwo narodowe jest jednym z najważniejszych priorytetów. Czy wzrosną podatki ze względu na rosnące wydatki na armię?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie