Fot. Getty
Epidemia koronawirusa – tym razem błyskawicznie rozprzestrzeniający się na Wyspach wariant Omikron, znów pokrzyżowała plany królowej Elżbiecie. Monarchini musiała zrezygnować ze swoich planów spędzenia Świąt w posiadłości Sandringham i postanowiła pozostać na ten okres na Zamku Windsor.
Posiadłość Sandringham (w hrabstwie Norfolk), a dokładniej wiejska rezydencja Sandringham House (która jest prywatną własnością rodziny królewskiej), to miejsce, w którym królowa Elżbieta II tradycyjnie spędza Święta Bożego Narodzenia i gdzie wita Nowy Rok. Monarchini przybywa do Sandringham zazwyczaj z końcem grudnia i pozostaje tu do lutego, i także tutaj świętuje rocznicę objęcia tronu, która przypada na 6 lutego. Jednak, jak się okazuje, koronawirus znów pokrzyżował plany brytyjskiej monarchini i Elżbieta postanowiła pozostać na okres świąteczno – noworoczny na Zamku Windsor. Powodem takiej decyzji ma być rosnące zagrożenie epidemiczne w kraju i rozprzestrzeniający się błyskawicznie na Wyspach nowy wariant Omikron. Źródła bliskie królowej zapewniają przy tym, że była to osobista decyzja królowej.
Pandemia koronawirusa a Święta Bożego Narodzenia
Elżbieta II postanowiła na czas świąteczno – noworoczny pozostać na Zamku Windsor, gdzie odwiedzi ją najbliższa rodzina, oczywiście przy zachowaniu niezbędnych wytycznych dotyczących bezpieczeństwa. Szalejąca znów w UK epidemia koronawirusa zmusiła też monarchinię do odwołania świątecznego obiadu na zamku, z udziałem dalszych członków rodziny, który został zaplanowany na 21 grudnia. Na obiedzie takim zjawiają się nie tylko dzieci, wnuki i prawnuki królowej, ale także jej kuzyni, the Gloucesters, czy Książę Michał z Kentu.
