Fot. Getty
Książę Harry spadł z konia podczas gry w polo w Kalifornii. Na szczęście książę nie musiał rumienić się przed żoną, której akurat nie było w tym czasie na trybunach.
Książę Harry upadł wraz ze swoim koniem w trakcie meczu polo rozgrywanego w Kalifornii, ale stanął na nogi o własnych siłach. Pomimo groźnie wyglądającego upadku, książę kontynuował grę w klubie Santa Barbara Polo and Racquet Club, ale w jej trakcie, w ciągu zaledwie godziny, jeszcze dwukrotnie zmieniał konia. Na szczęście Harry nie musiał się czerwienić po upadku przed żoną, Meghan Markle, która w tym czasie nie była obecna na trybunach.
Gra w polo to rodzinna tradycja w monarchii brytyjskiej
Gra w polo, która jest, dodajmy, bardzo wyczerpująca dla koni, to rodzinna tradycja wśród członków monarchii brytyjskiej. Zamiłowaniem do polo pała też brat księcia Harry'ego – William, jednak zdaje się, że starszy książę zrezygnował w ostatnim czasie z udziału w rozgrywkach ze względu na związane z nią niebezpieczeństwo. W polo przez długi czas grał także książę Karol, ale od 1992 r., po przekroczeniu 40 lat, książę przeszedł w tym względzie „na emeryturę” i do 2005 r. grał już tylko w meczach charytatywnych.
