Nigel Farage porównał umowę Theresy May do traktatu wersalskiego, podpisanego po pierwszej wojnie światowej, twierdząc, że umowa ta – podobnie jak traktat dla międzywojennych Niemiec – jest "zdradą" własnego kraju.
Były przywódca Ukip stwierdził, że porozumienie finansowe między UK a UE bardzo przypomina reparacje (rekompensaty finansowe za działania i szkody wojenne) nałożone na Niemcy po pierwszej wojnie światowej, a włączenie Irlandii Północnej do obszaru celnego UE jest jak aneksja Alzacji i Lotaryngii.
Traktat po I wojnie światowej miał pełnić kluczową rolę w utorowaniu drogi do władzy dla Adolfa Hitlera i stanowił źródło prawicowego mitu "wbicia noża w plecy", głoszącego, że Niemcy zostały wyprzedane przez swoich własnych przywódców cywilnych.
– "Jesteśmy świadkami zdrady w zwolnionym tempie – być może największej zdrady jakiegokolwiek demokratycznego głosowania w historii naszego narodu. Powodem jest oczywiście ta umowa dotycząca wyjścia [z UE]" – mówił Farage w przemówieniu w Parlamencie Europejskim.

– "Przywołam pierwszą wojnę światową: wygraliśmy wojnę, ale mamy traktat wersalski. Mamy reparacje w wysokości 39 miliardów, które musimy zapłacić, nie otrzymując nic w zamian. Mamy aneksję części naszego terytorium narodowego w postaci Irlandii Północnej. Traktat ten przyniesie zły pokój, więc jest on nie do przyjęcia, on nie jest Brexitem i nie przejdzie [w Izbie Gmin]".
W rzeczywistości rozliczenie finansowe lub tak zwany "rachunek rozwodowy" dotyczy zobowiązań podjętych już wcześniej przez rząd Wielkiej Brytanii w celu finansowania projektów i emerytur własnych urzędników służby cywilnej.
Czego możemy spodziewać się w tym tygodniu w związku z Brexitem? Zobacz plan na najbliższe dni
Jak podaje "The Independent", obecnie coraz bardziej prawdopodobnym scenariuszem staje się unia celna. Opcja taka oznaczałoby, że Irlandia Północna znalazłaby się w tym samym obszarze celnym, co cała Wielka Brytania, ale musiałaby przestrzegać niektórych zasad jednolitego rynku.
