Obywatele UE „nie zostaną deportowani, jeśli nie dotrzymają terminu rejestracji” po Brexicie

Brytyjski rząd potwierdził, że nie zdecyduje się na deportację tych unijnych imigrantów, którzy w terminie nie zdążą uzyskać statusu osoby osiedlonej.

Koordynator Unii Europejskiej ds. Brexitu Guy Verhofstadt w dniu dzisiejszym otrzymał zapewnienie od brytyjskiego ministra ds. Brexitu Stephena Barclay`a, że w przypadku, gdy ktoś w terminie nie zdąży zapewnić sobie settled status nie zostanie "automatycznie deportowany". Później, deklaracja członka brytyjskiego rządu została potwierdzona przez Home Office, które w wydanym oświadczeniu zaznaczył, że zawsze tak było. Rząd nigdy nie planował deportować imigrantów bez settled status.

Zobacz koniecznie: Oficjalne dane – ponad pół miliona Polaków aplikowało o przyznanie settled status

- Advertisement -

Pojawiły się obawy, że w związku z regulowaniem swojego pobytu w UK po Brexicie będziemy mieli do czynienia z podobnym skandalem, co w przypadku Windrush. Wiceminister Brandon Lewis powiedział w październiku, że obywatele UE mogą zostać zmuszeni do opuszczenia kraju, jeśli nie dotrzymają terminu do aplikowania o settled status (czyli 30 czerwca 2021 roku). W związku z tymi deklaracjami Verhofstadt odbył rozmowę z Barclay`em w związku z tymi "sprzecznościami".

"Chciałem mieć pewność, że nie nastąpi automatyczna deportacja tych osób, nawet po okresie karencji" – komentował w programie BBC Radio 4 Today. Home Office opublikowało jednoznaczne oświadczenie w tej kwestii dotyczące "niektórych nieporozumień".

Gorący temat: Najnowszy sondaż: W przededniu Brexitu 52% Brytyjczyków wolałoby POZOSTAĆ w UE

Zapewniono, że w przypadkach, gdy pojawią się uzasadnione podstawy niedotrzymania pierwotnego terminu, osoby starające się o settled status otrzymają kolejną możliwość złożenia wniosku. Przypomnijmy, że wcześniej Verhofstadt groził w Parlamencie Europejskim, że zawetuje umowę w sprawie Brexitu, jeśli nie pojawią się odpowiednie zapewnienia w tej sprawie.

Guy Verhofstadt chciałby również, by osoby, które pozytywnie przeszły proces aplikacji dysponowały jakimś "namacalnym" dokumentem, np. plikiem PDF, który można byłoby wydrukować lub umieścić w wersji wirtualnej w telefonie komórkowym.

<<CHCESZ DOWIEDZIEĆ SIĘ WIĘCEJ NA TEMAT SETTLED STATUS? POBIERZ PORADNIK>>

"Nasze w kwestiach cyfrowych nie uległo zmianie. Zawsze było tak, że ludzie mogli wydrukować kopię swojego listu potwierdzającego, ale nie można wykorzystać tego dokumentu, jako dowodu settled status" – czytamy dalej w oświadczeniu Home Office, zapewniając że rozwiązanie, na jakie się zdecydowali jest skuteczniejsze. 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Sieć M&S rusza z programem dla młodych bez dyplomu. Stawka od 13,41 GBP za godzinę

M&S stworzy 1000 miejsc stażowych w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Program szkoleniowy skierowany jest do młodych ludzi.

Polacy na celowniku po protestach w Southampton. „Boję się, że przyjdą po mnie do domu”

Pan Jarosław brał udział w proteście w Southampton. Jak opowiedział naszej redakcji, nie złamał prawa, jednak dziś do jego drzwi i do drzwi innych uczestników puka policja.

Nowe zasady podawania cen w sklepach. Czy będzie mniej manipulacji i chaosu?

Czy to koniec z manipulacjami w sklepach. Nowe regulacje cen sprawią, że klienci będą dokładnie wiedzieli, ile płacą za kilogram czy litr produktu. Jest realna szansa na możliwość porównania cen i komfort zakupów!

Ministerstwo szykuje zmiany w Personal Independence Payment

DWP wprowadza zmiany w Personal Independence Payment (PIP). Potwierdziło rozpoczęcie testów nowego systemu oceny osób.

Miliony złotych po zmarłych leżą w ZUS. Zobacz jak odzyskać składki za bliskich, którzy zmarli w Polsce

Mieszkając poza granicami Polski, często tracimy kontakt z tamtejszym...

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie