Oto najgorsze do życia dzielnice Londynu. Jesteście zaskoczeni?

Niedawno na łamach Polish Express przedstawiliśmy Wam ranking najgorszych miejsc do życia w Anglii. I zestawienie to należy traktować z pewnym przymrużeniem oka, to wzbudziło ono ogromne zainteresowanie wśród internautów. Teraz ta sama satyryczna strona internetowa iLiveHere prezentuje najgorsze do życia dzielnice Londynu.

Gdzie w Londynie żyje się najgorzej?

W głosowaniu na satyrycznej stronie iLiveHere dotyczącym najgorszych miejsc do życia w Wielkiej Brytanii, wygrała miejscowość Peterborough. Ale w zestawieniu 100 najgorszych takich miejsc znalazło się też kilka dzielnic Londynu. „Silną” pozycję zajął w tym względzie Zachodni Londyn, z takimi dzielnicami jak Hounslow, Feltham, Hayes Town i Harrow. Ale ludziom źle żyje się także we wschodnim Londynie – na przykład w Newham i Barking & Dagenham. 

Poniżej prezentujemy Wam listę „najgorszych miejsc” do życia w Londynie, ale kolejność jest tu przypadkowa:

- Advertisement -
  • Barking and Dagenham
  • Croydon
  • Enfield
  • Feltham
  • Harrow
  • Hayes town
  • Hounslow
  • Newham
  • Thamesmead
  • Kensington and Chelsea
  • Sutton

Najgorsze miejsce do życia w Londynie. Co sądzą o poszczególnych dzielnicach ich mieszkańcy?

Na stronie iLiveHere mieszkańcy nie wahają się też zostawiać ciekawych komentarzy. Jeden z londyńczyków dla upewnienia się, że w rankingu nie zostanie pominięte Sutton, napisał: „Jednak McDonald's nie jest najgorszą częścią centrum miasta, nie, nie. Najgorsze jest to, że w Poundland mają ochroniarza. *******. A to po prostu dlatego, że to miejsce było atakowane więcej razy, niż Aston Villa widziała stracone gole przeciwko sobie w ciągu ostatnich 4 lat”. Inny z kolei londyńczyk zaznaczył: „Toddington. Niegdyś miejsce przyjaznych ludzi, gdzie wszyscy się znali i dobrze się dogadywali. Teraz okropna wioska pełna niedoszłych „lutonerów”. To „źli ludzie”, którzy są bardzo „ARD” [acute respiratory disease , ARD – ostra niewydolność układu oddechowego] i chodzą po ulicach Toddington, przerażając każdego, kogo mijają. Toddington stało się wrogim środowiskiem, w którym ludzie po prostu gapią się na siebie, przechodząc obok. Również nieudane próby zakładania prosperujących biznesów są niesamowite. Pub Angel miał niezliczoną liczbę właścicieli w ciągu ostatnich 5 lat, a wielu innym sklepom i pubom również się nie powiodło”.

 

 

 

Najgorsze miejsca do życia w Anglii

Przypomnijmy też, jak wyglądał ranking najgorszych miejsc do życia w Anglii po ankiecie udostępnionej na iLiveHere. 

1. Peterborough – 18,54 proc.
2. Liverpool – 6,37 proc.
3. Henley-on-Thames – 5,99 proc.
4. The Royal Borough of Kensington and Chelsea – 5,24 proc.
5. Canterbury – 3,37 proc.
6. Elmington – 3,18 proc.
7. Torquay – 2,43 proc.
8. Slough – 2,25 proc.
9. Luton – 2,06 proc.
10. Huddersfield – 1,87 proc.

Peterborough w Cambridgeshire to najgorsze miejsce do życia a Anglii?

Po raz kolejny w plebiscycie iLiveHere na najgorsze miejsce do życia w UK wygrało miasto Peterborough w Cambridgeshire. To dosyć zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, że ta licząca blisko 180 000 mieszkańców miejscowość ma bogatą przeszłość historyczną, piękną katedrę, a do tego cieszy się dobrymi opiniami na witrynach takich jak Tripadvisor. We wnętrzu katedry spoczywa Katarzyna Aragońska – pierwsza żona Henryka VIII, a na wspomnianym portalu internauci mówią o mieście, że jest urokliwe. 

Innego zdania są jednak niektórzy mieszkańcy Peterborough, którzy twierdzą, że „atmosfera w mieście jest wykańczająca”. „Czujesz się całkowicie odizolowany od reszty świata i życia w ogóle, tak jakby wszystko inne się działo, a ty nie jesteś tego częścią” – w takich słowach opisał Peterborough anonimowy internauta. Z kolei z danych zebranych przez serwis Plumplot wynika, że przestępczość z użyciem przemocy w Peterborough wzrosła w okresie od grudnia 2021 r. do listopada 2022 r. o 9,3 proc. w porównaniu do tego samego okresu w roku poprzednim. 

Co ciekawe, miasto w Cambridgeshire trzy razy z rzędu zdobyło na stronie iLiveHere tytuł najgorszego miejsca do życia w UK – kolejno w 2019, 2020 i 2021 roku. W zeszłym roku natomiast pałeczkę pierwszeństwa przejęło miasto Aylesbury, za którym uplasowały się Liverpool, Luton i Huddersfield. 

 

Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!

Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:

Ponad jedna trzecia dorosłych Brytyjczyków miałaby problem ze znalezieniem £20 na dodatkowe wydatki

Dzielenie konta Netflix jest od teraz oficjalnie traktowane jak przestępstwo

Amazon planuje zamknięcie trzech magazynów w UK. 1300 osób może stracić pracę

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Konto brytyjskie z uczciwym kursem

Banki w UK potrafią doliczyć nawet 3-5% marży do każdego przelewu do Polski lub innego kraju. Wysyłając £1000 przez Wise, odbiorca otrzyma średnio o 150-250 PLN więcej niż przy tradycyjnym przelewie bankowym.

Teksty tygodnia

Podwyżki opłat wizowych od kwietnia. Także wiz pracowniczych i rodzinnych

Home Office potwierdziło podwyżki opłat wizowych od 8 kwietnia 2026 roku. Imigrantów czeka wzrost wiz pracowniczych, rodzinnych i turystycznych.

Oglądasz tylko Netflixa i YT? Wraca kontrowersyjny pomysł, abyś płacił TV Licence. 

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii, którzy nie oglądają telewizji na żywo,...

Europa działa, UK czeka. Czy Wielka Brytania zareaguje na rosnące ceny paliw?

Rosnące ceny paliw to obecnie test dla rządu. Czy uda się wprowadzić skuteczną pomoc dla kierowców i małych firm, zanim wzrosty cen zaczną mieć poważniejsze konsekwencje dla codziennego życia i gospodarki.

30 funtów za godzinę i brak terminów. Kryzys prawa jazdy w Wielkiej Brytanii

Koszt zrobienia prawa jazdy jest często poza zasięgiem finansowym młodych kandydatów na kierowcę.

W kwietniu koszty życia wzrosną koszmarnie! Jak przetrwać finansowy armagedon?

W kwietniu koszty życia wzrosną w niemal każdym obszarze codziennego funkcjonowania. Najbardziej widoczne będą podwyżki rachunków za podstawowe usługi oraz opłat administracyjnych, ale wzrost cen dotknie również transportu i codziennych wydatków. Jak sobie z tym poradzić?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie