Fot. Getty
Szokująca historia rozegrała się na pokładzie samolotu jednej z największych linii lotniczych na świecie. Mężczyzna miał okraść współpasażerów podczas lotu – zniknęło ponad 10 tys. dolarów w gotówce i dwie karty kredytowe.
Podczas lotu z Buenos Aires w Argentynie do Miami w USA, personel pokładowy linii lotniczych American Airlines zauważył, że jeden z pasażerów zachowuje się bardzo podejrzanie. Lot trwał aż 9,5 godziny, a w tym czasie członkowie załogi widzieli, jak pasażer „wielokrotnie chodził po samolocie” i przez część podróży siedział na nie swoim miejscu. Dodatkowo, według doniesień Daily Mail, widziano również, jak pasażer trzyma w dłoni „coś, co wyglądało na kobiecy portfel”.
Kradzież na pokładzie samolotu
Zaniepokojona załoga zawiadomiła odpowiednie służby, a po lądowaniu samolotu na lotnisku w Miami, funkcjonariusze przeszukali mężczyznę, sprawdzając dokładnie plecak, z którym podróżował. W rzeczach pasażera znaleziono 10 732 dolary w gotówce oraz 14 320 argentyńskich pesos (czyli w przeliczeniu około 110 dolarów), a także dwie karty kredytowe, które nie należały do niego.
Oprócz przeszukania mężczyzny, funkcjonariusze przesłuchali załogę oraz poprosili pozostałych pasażerów o sprawdzenie, czy z bagażu podręcznego nie zniknęły im jakieś rzeczy. Dwójka pasażerów zgłosiła zniknięcie gotówki i kart kredytowych, a jeden z poszkodowanych zauważył, że ma pusty portfel.
Według informacji Daily Mail, następnie ustalono, że nazwiska pasażerów, którzy zgłosili zniknięcie pieniędzy, pasują do nazwisk z kart kredytowych znalezionych przy zatrzymanym mężczyźnie. Amerykańskie służby celne i straż graniczna aresztowały pasażera, stawiając mu zarzuty dotyczące kradzieży na pokładzie. Prowadzone jest dalsze dochodzenie w tej sprawie.
