W Wielkiej Brytanii narasta problem masowego korzystania z nielegalnych usług streamingowych pozwalających omijać opłaty za telewizję i dostęp do transmisji sportowych. Skala zjawiska jest na tyle duża, że służby zdecydowały się zmienić strategię. Wejdą w obszar dotąd pozostający poza klasycznymi metodami ścigania.
Głównym narzędziem ma być analiza przepływów finansowych, dzięki którym możliwe stanie się dotarcie nie tylko do dystrybutorów oraz użytkowników końcowych. W tle całej pojawia się szacunkowa liczba nawet kilku milionów gospodarstw domowych wykorzystujących usługi streamingowe nielegalnie.
Ludzie masowo nie płacą za płatne transmisje
Jednym z najczęściej wykorzystywanych narzędzi są zmodyfikowane przystawki do telewizorów, określane potocznie jako „fire sticki”. W wersji fabrycznej są legalne, ale po zainstalowaniu nieautoryzowanego oprogramowania umożliwiają dostęp do kanałów i transmisji sportowych bez subskrypcji. Da się wówczas oglądać m.in. spotkania Premier League czy premiery filmowe bez ponoszenia kosztów.
Szacunki wskazują, że w Wielkiej Brytanii z takich rozwiązań może korzystać nawet 4 mln gospodarstw domowych. Popularność tego typu usług wynika przede wszystkim z niskiego kosztu wejścia oraz łatwej dostępności sprzętu i oprogramowania. Często przy braku świadomości konsekwencji prawnych związanych z używaniem spiraconego fire sticka.
Ślad po przelewie doprowadzi do sprawcy
Usługi streamingowe powinny być legalne. Dlatego służby będą szerzej walczyć z piractwem poprzez wykrywanie śladów finansowych pozostawianych przez klientów oraz dystrybutorów. Transakcje bankowe staną się podstawowym źródłem informacji pozwalającym na identyfikację osób korzystających z nielegalnych usług. Następnie wiadomości o przelewach do operatorów pirackich serwisów zestawia się ze sobą w celu stworzenia mapy powiązań i ustalenia adresów odbiorców.

Przykładem skuteczności tej metody jest decyzja sądu w Irlandii, który zobowiązał Revolut do udostępnienia danych ponad 300 osób podejrzanych o finansowanie bezprawnego streamingu. Takie incydenty pokazują, że granica anonimowości w internecie coraz bardziej się ogranicza, szczególnie w przypadku transakcji powiązanych z działalnością naruszającą prawa autorskie.
Trwa ogólnokrajowa obława na piratów – Operation Eider
Wielka Brytania prowadzi szeroko zakrojoną operację pod kryptonimem Operation Eider wymierzoną w piractwo medialne. Akcję koordynuje Federation Against Copyright Theft. FACT jest wiodącą w Wielkiej Brytanii organizacją branżową chroniącą własność intelektualną szczególnie w sektorach filmowym i telewizyjnym.
Stosuje się różne formy egzekwowania prawa – od formalnych wezwań do zaprzestania naruszeń, po wizyty funkcjonariuszy w miejscach zamieszkania podejrzanych. Ponadto strategia miesza prewencję z działaniami ostrzegawczymi. Sama operacja ma charakter ogólnokrajowy i jest stale rozszerzana.
Niestety dodatkowym zagrożeniem pozostaje podatny na ataki hakerów komponent cyfrowy. Zmodyfikowane oprogramowanie wielokrotnie zawiera złośliwe składniki mogące posłużyć do kradzieży danych osobowych.

