Fot. Getty
Najnowsze badanie opinii publicznej pokazuje, że aż połowa Brytyjczyków jest przeciwna zniesieniu 21 czerwca wszystkich prawnych restrykcji ograniczających kontakty społeczne. Trzy czwarte mieszkańców Wys uważa także, że nawet po całkowitym powrocie do normalności ludzie nadal powinni zakrywać nos i usta w pomieszczeniach zamkniętych.
Na ostateczne zniesienie prawnych restrykcji ograniczających kontakty społeczne, w tym chociażby na możliwość spotykania się w dowolnych konfiguracjach z bliskimi oraz uczestniczenia w imprezach masowych, wielu z nas czeka na Wyspach z ogromnym wytęsknieniem. Ale najnowsze badanie przeprowadzone przez dziennik „Daily Mirror” pokazuje, że dokładnie połowa Brytyjczyków nie jest przekonana co do pełnego zniesienia lockdownu (wdrożenia ostatniego etapu mapy drogowej – tzw. „Step Four”) w dniu 21 czerwca. Tylko 38 proc. ankietowanych uważa, że premier powinien postąpić zgodnie z pierwotnym planem, natomiast 12 proc. nie ma w tej sprawie sprecyzowanego zdania.
Rząd ogłosi ostateczną decyzję dotycząca pełnego zniesienia lockdownu w dniu 14 czerwca i na razie trudno przewidzieć, jaka ta decyzja będzie. Bo choć Boris Johnson zasygnalizował w tym tygodniu, że „nie widzi powodów, patrząc na obecne statystyki, żeby w tym momencie nie wdrażać 'Step Four'”, to nadal nie ma wystarczających danych, które pozwoliłyby powiedzieć, czy i w jakim stopniu mieszkańcy UK są rzeczywiście chronieni przed koronawirusem.
Powrót do normalności w UK po epidemii
Z ankiety przeprowadzonej przez dziennikarzy „Daily Mirror” wynika także, że Brytyjczycy raczej obawiają się pełnego powrotu do normalności. Na pytanie, czy boją się oni całkowitego zniesienia ograniczeń lockdownu, 14 proc. respondentów odpowiedziało, że „bardzo się tego obawia”, 42 proc. – że „dosyć się tego obawia”, 28 proc. wyznało, że „raczej się nie boi”, a 15 proc. – że „nie boi się tego wcale”. Badanie pokazało także, że część z nas przyzwyczaiła się do stopniowego życia w warunkach „ograniczonego lockdownu”, w tym do pracy w domu czy widywania się z mniejszą liczbą osób. Wielu Brytyjczyków nie tęskni też za absolutnym powrotem do życia sprzed marca 2020 roku.
