Fot. Getty
Wybory lokalne w 2020 r., w tym wybory nowego burmistrza Londynu, zostały odroczone na skutek pierwszego lockdownu. Tym razem jednak, jak wynika z nieoficjalnych jeszcze informacji, wybory mają się odbyć zgodnie z planem.
Wszystko wskazuje na to, że pomimo pandemii i związanych z nią obostrzeń, w Anglii, z początkiem maja, odbędą się lokalne wybory. W zeszłym roku wybory zostały anulowane na skutek pierwszego lockdownu, ale w tym roku raczej dojdą one do skutku. Z nieoficjalnych jeszcze informacji wynika, że mieszkańcy Wysp pójdą do urn, aby wybrać radnych do councilów, burmistrzów (w tym burmistrza Londynu), przedstawicieli do stołecznego London Assembly, a także by wskazać swojego faworyta na objęcie stanowiska komisarza policji ds. przestępczości na Anglię i Walię. Jeśli chodzi o wybory lokalne w Walii i Szkocji, to o ich przeprowadzeniu zdecydują lokalne parlamenty.
Wybory w ścisłym reżimie sanitarnym
Jeśli, a wszystko na to wskazuje, wybory lokalne w Anglii się odbędą, to zostaną one zorganizowane w ścisłym reżimie sanitarnym. Na dodatkowe środki bezpieczeństwa (plastikowe zasłony/parawany, żele do dezynfekcji) ma zostać przeznaczonych nawet £70 mln. Pewien niepokój budzi natomiast pytanie, czy do obsługi wyborów uda się zmobilizować wystarczającą ilość ochotników. Poza tym niektórzy sceptycy przypominają, że większe hale, które zazwyczaj wykorzystywane są do liczenia głosów, teraz często służą za punkty szczepionkowe.
Czy Polacy będą mogli wziąć udział w wyborach lokalnych po Brexicie?
Polacy, jako obywatele Unii Europejskiej, przez blisko 20 lat mieli prawo głosować w wyborach lokalnych i w wyborach do Parlamentu Europejskiego na terenie całej Wielkiej Brytanii. I teraz również Polacy będą mogli skorzystać z tego prawa, o ile posiadają uregulowany status na Wyspach. Trzeba tylko uważać, bo na przykład w Szkocji i Walii, aby oddać głos, należy się wcześniej zarejestrować w swoim miejscu zamieszkania.
