Im dłużej kanclerz skarbu, Rishi Sunak zwleka z informacją na temat ewentualnego przedłużenia programu związanego z furlough, tym więcej osób może stracić pracę, jak to było pod koniec 2020 roku.
Zgodnie z planem program pomocowy Job Retention Scheme kończy się w kwietniu tego roku, jednak nadal nie wiadomo, czy zostanie on przedłużony, co z kolei wprowadza zbyt dużą niepewność wśród brytyjskich firm, które nie wiedzą, czy stać ich będzie na utrzymanie pracowników.
- Polecane: Program furlough przedłużony do kwietnia 2021. Rząd UK będzie nadal dopłacał pracownikom do pensji
Zakończenie furlough
Im więcej osób zachowa pracę, tym łatwiejsze będzie wychodzenie z zapaści gospodarczej związanej z pandemią. O tym niewątpliwie wie brytyjski rząd, jednak jeszcze nie podjął decyzji związanej z ewentualną kontynuacją programu dotyczącego furlough stawiając pod znakiem zapytania utrzymanie przez mieszkańców Wysp milionów miejsc pracy.
Coraz więcej pojawia się głosów ponaglających kanclerza w podjęciu decyzji w tej sprawie. Zdaniem ekspertów program pomocowy dla firm powinien zostać przedłużony do końca roku, gdyż nic nie zapowiada się na całkowite poluzowanie restrykcji związanych z lockdownem w najbliższych miesiącach.
Bezrobocie zależne od furlough
Niestety, jak pokazują dane z 2020 roku, największe skoki bezrobocia w Wielkiej Brytanii nastąpiły właśnie w związku ze zbyt późną decyzją dotyczącą przedłużenia furlough. Wiele firm nie mogło już dłużej czekać w niepewności i zwolniło cześć swoich pracowników nie mając żadnych gwarancji ze strony rządu dotyczących przyszłej pomocy.
Jak pokazują analizy przeprowadzone przez TUC, w październiku 2020 roku, kiedy miał zakończyć się program pomocowy Job Retention Scheme, a rząd nie potwierdzał jego przedłużenia, bezrobocie wzrosło aż o 130 000. Decyzja o wydłużeniu programu pomocowego przyszła za późno, czyli 24 godziny po jego zakończeniu.
- Przeczytaj koniecznie: Oto najlepiej opłacane zawody w Wielkiej Brytanii w 2020 roku
