Pewien mężczyzna ukrył oszczędności swojego życia w domowym kominku, tylko zapomniał powiedzieć domownikom, gdzie schował pieniądze. Gdy niczego nieświadoma żona rozpaliła kominek, £18 000 w kilka sekund poszło z dymem.
Kominek to dobry schowek na pieniądze?
Czy kominek to dobry schowek na pieniądze? Cóż, nie, ale pewnie to jedno z miejsc, do którego w ostatniej kolejności zajrzą złodzieje plądrujący mieszkanie. I tak właśnie pomyślał pewien rzymianin, któremu zdarzyło się już mieć okradziony dom. Mężczyzna postanowił zatem schować £18 000 (20 000 euro) w rządowych papierach wartościowych w domowym kominku i wszystko by było dobrze gdyby… poinformował o tym swoich domowników. W tym żonę, która pewnego zimnego dnia napaliła w kominku i… puściła rodzinne oszczędności z dymem w kilka zaledwie sekund. – Kiedy zobaczyłem płomienie, prawie zemdlałem. Kominek był rzadko używany, a obligacje były tam schowane przez jakiś czas. Pomyślałem, że będzie to bezpieczne miejsce, gdzie złodziejom nigdy nie przyjdzie do głowy szukać. Moja żona nie wiedziała, że je tam ukryłem – wyznał w mediach Włoch. I dodał: – Każdego roku, zanim rozpaliliśmy ogień zimą, przenosiłem pieniądze [w inne miejsce]. Tym razem nie zdążyłem.
Mężczyzna ma jednak nadzieję odzyskać przynajmniej część utraconych pieniędzy, które ulokowane były w obligacjach wyemitowanych przez pocztę. W tym celu jednak musi najpierw znaleźć oryginalne numery seryjne na dokumentach.
Uwaga na oszustów
Pieniądze niestety można stracić na wiele różnych sposobów – nie tylko przez nieuwagę, ale też padając ofiarą oszustów. Niedawno pisaliśmy o parze brytyjskich emerytów, ktora zapłaciła fortunę za prostą usługę hydrauliczną. Hydraulik za awaryjne usunięcie wycieku postanowił sobie liczyć £35 za minutę pracy. 71-letnia Mary Cross i jej 67-letni mąż Anthony dostrzegli pewnego dnia, że z ich sufitu kapie woda. Ponieważ w takich sytuacjach należy reagować szybko,to zadzwonili pod numer jednego z wielu pogotowi hydraulicznych. Jakież było jednak ich zdziwienie, gdy fachowiec, po 75 minutach pracy nad usunięciem wycieku, zażądał od nich £2 640 za wykonanie usługi. Dodatkowo mężczyzna nastraszył emerytów, że nie opuści ich domu, dopóki ci nie zapłacą mu całej kwoty. Kwoty, która została prze niego dokładnie wyliczona – w końcu naprawa samego przecieku w łazience miała kosztować £450, rzekomo przeciekający kurek odcinający – £750, usługa wymiany nieszczelnego kurka odcinającego – £250, demontaż i montaż umywalki – £250, dodatkowe części – £350, opłata za wezwanie – £150 i £440 z tytułu podatku VAT.
Oszukani Brytyjczycy byli zdruzgotani
Brytyjczycy seniorzy poczuli się calkowicie zdruzgotani tym, co się stało, bo na dobrą sprawę nie potrafili na próbę oszustwa odpowiednio zareagować i zapłacili hydraulikowi zażądaną kwotę. – Czuję się jak idiotka. Czuję się jak głupiec, ponieważ zapłaciliśmy, kiedy tak naprawdę nie powinniśmy. Mój mąż poszedł do kuchni zrobić sobie drinka i podłoga była zalana. Zdjęliśmy deski podłogowe w łazience i wyciągnęliśmy szafki kuchenne, żeby sprawdzić, czy da się to naprawić, ale nie mogliśmy zakręcić kurka – opowiedziała na łamach mediów brytyjskich Mary Cross, dodając, że po wykryciu wycieku szybko zadzwoniła pod numer pogotowia hydraulicznego. – Odpowiedź nie była zbyt szybka. pomocy. Złącze przeciekało pod deskami podłogowymi w łazience. Lało się przez sufit. Rozebraliśmy wszystko dla hydraulika, więc jedyne, co musiał zrobić, to wymienić części. Wszystko, czego potrzebował, to piła do metalu i złącza, a to nie zajmuje dużo czasu. Był tam mniej niż godzinę i 15 minut. A pobranie za to opłaty w wysokości ponad 2600 funtów jest śmieszne – doprecyzowała Brytyjka.
Fake delivery scam
Innym sposobem, w jaki możemy dać się oszukać, jest tzw. fake delivery scam. To nic innego, jak fałszywe wiadomości e-mail i SMS dotyczące dostawy paczek. W czasie pandemii ilość oszustw związanych z fake delivery scam wzrosła do niebotycznych rozmiarów i choć teraz nieco zmalała, to nadal utrzymuje się na wysokim poziomie. Jak wynika z raportu przygotowanego w 2021 roku przez Which?, ponad 60 proc. Brytyjczyków zgłosiło, że otrzymało co najmniej jedną taką "fejkową" wiadomość w przeciągu ostatniego roku. Oszustwa tego typu są tak powszechne, że nawet posiadacze zupełnie nowych numerów telefonów komórkowych, którzy jeszcze nie zdążyli nawet nigdzie udostępnić swojego numeru, w ciągu kilku dni od pierwszego zalogowania się w sieci operatora GSM, padają ofiarami "fake delivery scam".
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Ryanair ogłasza rozkład lotów na lato 2023 i dodaje nowe trasy, w tym też do Polski
