40-letni Dan, który kochał pracę w opiece społecznej, musiał z niej zrezygnować, bo nie był w stanie utrzymać swojej rodziny. Zatrudnił się jako kierowca ciężarówki, aby zarabiać o 10 000 funtów więcej.
Dan pracował w opiece społecznej wspierając osoby dorosłe w trudnych sytuacjach, z kolei jego partnerka Yoana pracowała w NHS na sali operacyjnej. Oboje porzucili jednak swoich pracodawców, bo nie stać ich było na pokrycie kosztów utrzymania ze swoich pensji.
Zmiana pracy dla lepszych zarobków
Pracownicy NHS strajkują w Wielkiej Brytanii domagając się lepszych zarobków. Coraz więcej osób rezygnuje z pracy w tej branży zmieniając zatrudnienie na lepiej płatne. Niestety odbija się to na poziomie opieki medycznej. Ostatnie dane pokazały, że w grudniu pobity został rekord pod względem długości oczekiwania na karetkę pogotowia.
Rząd w Londynie stwierdził z kolei, że w NHS pracuje rekordowa liczba pracowników. Z kolei walijski rząd dodał, że jest „zaangażowany w poprawę warunków pracy personelu opieki”. Dlaczego zatem pracownicy opieki i służby zdrowia rezygnują z pracy?
Praca w opiece społecznej
Dan, którego słowa przytacza BBC, powiedział, że to jego własne uzależnienie zainspirowało go do pracy z osobami doświadczającymi problemów z narkotykami, alkoholem i bezdomnością. Był częścią szpitalnego zespołu zajmującego się przyjmowaniem pacjentów z tego środowiska.
– Osoby te traciły wszystko, zasypiały na chodniku, a członek społeczeństwa dzwonił po karetkę i były przywożone. Istniał duży problem z wypisywaniem i ponownym przyjmowaniem pacjentów w bardzo krótkim czasie – niekiedy tego samego dnia. Wywierało to ogromną presję – powiedział Dan z Rhoose, Vale of Glamorgan.
Dan eksperymentował z narkotykami jako nastolatek, a w wieku dwudziestu kilku lat był już uzależniony od narkotyków klasy A.
– Wiedziałem, że nie chcę żyć w ten sposób, ale czułem, że nie mogę przestać – powiedział wyjaśniając, że trafiał i wychodził z odwyku, dopóki nie znalazł ośrodka prowadzonego przez osoby w trakcie rekonwalescencji.
– Ludzie, których spotkałem podczas różnych prób oczyszczenia, naprawdę mnie zainspirowali. Uświadomiłem sobie, że to jest to, co mnie pasjonuje i mnie motywuje. Czułem się tak wdzięczny za to, co od nich otrzymałem, że pomyślałem, że jeśli te wszystkie lata wyrządzają krzywdę mnie i mojej rodzinie, szerszej społeczności lokalnej i szerszemu społeczeństwu jako całości – jeśli to ma znaczenie, to należy wykorzystać to negatywne, złe doświadczenie, aby zrobić coś dobrego – powiedział Dan.
Pasja nie wystarczyła
Mimo ogromnej satysfakcji z pracy w opiece społecznej, Dan zdecydował się zmienić pracę. Podał słabe zarobki i dużą liczbę spraw jako powód odejścia z pracy w Midlands.
– W tej pracy, nawet przed kryzysem kosztów utrzymania, naprawdę walczyłem. Czasami robiłem cotygodniowe zakupy na karcie kredytowej i spłacałem ją w następnym miesiącu, co sprawia, że jesteś w tyle przez następny miesiąc.
Uznał tę pracę za „bardzo satysfakcjonującą”, dodając:
– Gdybym mógł zarabiać tyle samo, co za kierownicą ciężarówki, wykonując tę pracę, wróciłbym jutro.
Słabe zarobki w NHS
39-letnia żona Dana, Yoana, pracuje w chirurgii ortopedycznej na oddziale operacyjnym – pełni rolę pielęgniarski wspierającej chirurga, anestezjologa lub na oddziale rekonwalescencji. Pochodząca z Bułgarii Yoana, zaczęła pracować dla NHS England w 2003 roku, ale odeszła w 2015, aby wykonywać tę samą pracę, za większe pieniądze, w sektorze prywatnym w Cardiff.
– Pracowałam w dużym szpitalu ogólnym. Ale to był chaotyczny dział. Zmienialiśmy kierowników liniowych prawie co sześć miesięcy, więc personel czuł się pozbawiony wsparcia. Pracowaliśmy z ograniczonym personelem. W sektorze prywatnym utrzymanie personelu nie wydaje się być takim problemem, a kiedy masz pełny zespół, wszystko wydaje się działać płynnie – powiedziała.
Jako mama nastoletniej córki i 10-miesięcznego syna powiedziała, że ma teraz lepszą równowagę między życiem zawodowym a prywatnym.
– Mam lepszy pakiet płac, a moje zmiany nie są tak stresujące jak w NHS. Mam za sobą dobry zespół zarządzający, a kiedy masz wokół siebie szczęśliwych ludzi, wszystko idzie gładko – dodała.
Royal College of Nursing szacuje, że w Walii jest 3000 wakatów pielęgniarskich. Biorąc pod uwagę prawny obowiązek zapewnienia odpowiedniego poziomu personelu na oddziałach, wakaty te są zwykle obsadzane przez dotychczasowy personel pracujący dłużej lub przez pracowników tymczasowych.
W ubiegłym roku NHS w Walii wydało nieco ponad 260 milionów funtów na personel agencji – wzrost o ponad jedną trzecią w porównaniu z rokiem poprzednim.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Dzielenie konta Netflix jest od teraz oficjalnie traktowane jak przestępstwo
