“Szczur wyskoczył mi z toalety”. Plaga szczurów w Glasgow

Nie tylko Londyn czy Birmingham zmagają się z inwazją gryzoni. Plaga szczurów w Glasgow niepokoi mieszkańców. Gryzonie potrafią bowiem nawet wyjść z domowej toalety. Jakie są przyczyny?

Mieszkańcy Glasgow, szczególnie ci z rejonu Summerhill Road w Drumchapel, zgłaszają coraz częstsze przypadki pojawiania się szczurów w swoich domach, ogrodach, a nawet toaletach. Moira Berry, jedna z mieszkanek, relacjonuje: „Miałam je w ogrodzie, a w zeszłym tygodniu jeden wyskoczył z toalety o 5 rano. To był prawdziwy szok. Złapałam dwa na pułapkę. To wszystko zaczęło się od zmiany harmonogramu odbioru śmieci.”

Plaga szczurów w Glasgow
Plaga szczurów w Glasgow. Pojawiają się nawet w domowych toaletach. fot. gettyimages.com

 

- Advertisement -

Robert Hanna, ojciec czwórki dzieci, podkreśla, jak problem wpływa na jego codzienne życie: „Widzimy je codziennie. Szczury wyskakują z koszy na śmieci. Moja żona wróciła do domu i zobaczyła szczury biegające po podjeździe. To jest nie do zniesienia.” Coraz częściej pojawiają się również w garażach, wchodząc do nich przez niewielkie szczeliny. Mieszkańcy są przerażeni, bo szczury stają się coraz bardziej odważne. Amy Stuart mówi: „Kosze są w opłakanym stanie. Od czasu zmiany harmonogramu odbioru śmieci szczury wychodzą na ulicę. To jest problem całej dzielnicy.”

Plaga szczurów w Glasgow. Plaga szczurów w Birmingham – czy przyczyny są te same?

Czy ten problem istniał od zawsze? Plaga szczurów w miastach takich jak Glasgow i Birmingham ma podobne przyczyny. Są związane z niewłaściwym zarządzaniem odpadami. Zmiana harmonogramu odbioru śmieci na raz na trzy tygodnie w Glasgow oraz przepełnione kosze i nielegalne wysypiska w Birmingham sprzyjają rozmnażaniu się gryzoni. Problem nasilił się w ciągu ostatniej dekady, a szczególnie w ostatnich latach. Główne obszary dotknięte inwazją to centra miast, tereny przemysłowe oraz starsza zabudowa, gdzie szczury mają łatwy dostęp do pożywienia i schronienia. Choć problem jest najbardziej widoczny w dużych miastach jak Londyn, Manchester czy Liverpool, zaczyna dotyczyć również mniejszych miejscowości, co czyni go zjawiskiem ogólnokrajowym.

Czy szczury w miastach są zagrożeniem?

Szczury w miastach stanowią poważne zagrożenie zdrowotne i infrastrukturalne. Są nosicielami wielu chorób, takich jak leptospiroza, salmonella, hantawirusy czy wirusy wywołujące choroby układu oddechowego. Dlatego ich obecności w miastach nie jest nie można lekceważyć. Dodatkowo, szczury powodują znaczne zniszczenia, pogryzając kable, rury wodociągowe i struktury budowlane, co wiąże się z kosztami napraw. Pojawiają się również w toaletach, zwłaszcza w wyniku nieszczelności kanalizacji. W ten sposób szczury przedostają się do domów w poszukiwaniu wody i pożywienia. Plaga szczurów w Glasgow to poważny problem. Choć nie są z natury agresywne, w sytuacji zagrożenia mogą atakować. Ich ugryzienia niosą ryzyko zakażeń. Szczury w miastach niosą ze sobą realne zagrożenia, zarówno dla zdrowia, jak i dla miejskiej infrastruktury.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Zwolnienia w UK na dużą skalę. Które branże są najbardziej narażone?

Najnowszy raport ITEM Club przewiduje zwolnienia w UK na bardzo dużą skalę. Pracę stracić może 163 000 osób.

4 najdziwniejsze przesądy dotyczące latania samolotem. Niektóre katastrofalne w skutkch

Dlaczego ludzie dotykają samolotu, zanim do niego wsiądą?

Od czego zależą nazwy tras lotniczych?

Zobacz 4 najdziwniejsze przesądy dotyczące latania samolotem.

Schorzenia na które najłatwiej dostać PIP. Świadczenie może wynieść ponad 700 funtów

Najczęściej wsparcie otrzymują osoby z zaburzeniami psychicznymi oraz chorobami układu ruchu. Jednak jednocześnie kluczowa zasada pozostaje niezmienna: PIP nie ocenia choroby, tylko jej skutki.

Komu HMRC zwiększa kwotę wolną od podatku do £20,070?

Jak podaje Mirror, HMRC zwiększa kwotę wolną do nieco...

Szkocja: Polka walczy o syna. Czy system pomocy zawiódł rodzinę Dawida?

Michalina, która od lat mieszka w Szkocji podzieliła się z „Polish Express” swoją trudną historią, aby przestrzec innych rodziców w UK. Po zmaganiach ze szkołą, Social Work i systemem walczy o prawa do opieki nad synem.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie