Szokujące świąteczne menu pary z hrabstwa Devon – wigilijna kolacja z… padliny?

Fot: Getty Images/Geograph – Andy Waddington

To się nazywa nietypowy pomysł na świąteczne menu! Pewna rodzina z niewielkiego miasta Torquay położonego w hrabstwie Devon przygotowała wigilijne potrawy z… padliny, ze zwłok zwierząt potrąconych na drodze.

41-letni Jim Alexander przez prawie rok zbierał mięso zabitych na drodze zwierząt. W związku z tym, że jego dom położony jest przy ruchliwej trasie padliny drogowej miał pod dostatkiem. Przez ten czas w sumie zebrał około 50 sztuk świeżych zwłok – w tym gronie znalazły się jelenie, bażanty, króliki, a nawet borsuki. Słowem – dla każdego coś dobrego…

- Advertisement -

Jedziesz do Polski na święta? Oto miejsca, które warto odwiedzić

Umiejętności w oporządzeniu tej specyficznej odmiany "dziczyzny" również nie można mu odmówić – z zawodu jest rzeźnikiem, więc doskonale wie ja zabrać się za robotę tego typu. Z kolei jego dziewczyna, 54-letnia Betina Bradshaw, zajmie się naszykowaniem menu opartego na mięsie znalezionym na drodze oraz podaniem gotowych dań rodzinie i przyjaciołom podczas zbliżających się świąt.

Dla wielu pomysł na taką rodzinną wigilijną kolację może wydać się szokujący, ale… czy tak jest na pewno? Na łamach serwisu "Metro" Jim zwraca uwagę, że ze względu ekologicznych zaczął się żywić znalezioną na drodze świeżą padliną. Chciał w ten sposób przyczynić się do ograniczenia marnowania żywności. – Wiem, że ludzie będą sądzić, że jest to niezwykłe, ale naprawdę ma to sens – mówił. Jego postawa nie spotkała się ze zrozumieniem, nawet jego rodzina nazywała go "seryjnym mordercą".

 

 

Blisko 30 proc. dzieci w UK żyje w biedzie. Regularne podwyżki płacy minimalnej i zasiłek Universal Credit nie wystarczają

Jaki smak będą miały wigilijne potrawy przygotowane z "roadkills"? Alexander przyznaje, że borsuk ma podobny smak do wieprzowiny, a lisiego mięsa nie da się do niczego porównać. Jego smak nie jest szczególnie przyjemny. Dodajmy, że potrawy będą doprawione ziołami i grzybami znalezionymi w lesie. 41-letnie rzeźnik ze śmiechem przyznaje, że w sklepie kupuje tylko te rzeczy, których nie może znaleźć na zewnątrz "jak pastę do zębów i żel pod prysznic".

A Wy, co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzach na FB!

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Płace w UK rosną szybciej niż przewidywano. Czy pracownicy mogą liczyć na podwyżki?

Najnowsze dane ONS pokazały, że płace w UK wzrosły...

Masz pralkę, zmywarkę lub kuchenkę z tej firmy? Może należeć ci się zwrot pieniędzy

Osobom, które kupiły sprzęt AGD w tej firmie, może należeć się zwrot pieniędzy. Wiadomo, że do zwrotu uprawnionych jest 40 000 osób.

Wakacje w 48 godzin? Nowa funkcja w easyJet

Linie lotnicze zauważyły rosnącą popularność spontanicznych wyjazdów i postanowiły ułatwić podejmowanie szybkich decyzji.

Wracają upały w ten weekend. Temperatura ma przekroczyć 32 stopnie

Synoptycy ostrzegają, że do Wielkiej Brytanii wracają upały. Temperatury mają wzrosnąć nawet do 32 stopni Celsjusza.

Pacjenci w UK narażeni na poważne powikłania po implantach

Sztuczne dyski przez lata wszczepiane osobom z uszkodzeniami odcinka szyjnego kręgosłupa okazały się wadliwe.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie