Fot. Getty
Londyn boryka się z ogromnymi problemami kadrowymi, przede wszystkim z uwagi na absencje covidowe. W efekcie władze Londynu zdecydowały się zamknąć jedną linię metra, by usprawnić funkcjonowanie pozostałych linii.
W czwartek 23 grudnia w Londynie zamknięta została linia metra Waterloo & City line – najkrótsza ze wszystkich linii, bo liczącą zaledwie 2,5 kilometra i 2 stacje. Wszystko to dlatego, że Transport of London boryka się obecnie z ogromnymi problemami kadrowymi – dość powiedzieć, że głównie z powodu Covid do pracy „pod ziemią” brakuje aż 500 „niebiurowych” pracowników. Problemy kadrowe występują na wszystkich liniach metra, a linię Waterloo and City line jest najłatwiej zamknąć z uwagi na bliskość stacji Waterloo i Bank. Pracowników z Waterloo and City TfL planuje przerzucić do pracy przede wszystkim w Central line – najdłuższej z kolei linii metra w Londynie, liczącej 74 kilometry i 49 stacji. Z popularnej, czerwonej linii, korzysta rocznie ok. 184 milionów pasażerów.
Pandemia znów wpływa na funkcjonowanie metra w Londynie
Jak widać szalejąca na Wyspach pandemia koronawirusa znów wpływa na funkcjonowanie metra w Londynie. Przypomnijmy, że linia Waterloo & City została ponownie otwarta dopiero w czerwcu, po 15-miesięcznym wyłączeniu z powodu właśnie koronawirusa. Linia ta została zamknięta wiosną 2020 r. z uwagi na drastyczny spadek liczby londyńczyków podróżujących do pracy w biurach, w centrum Londynu.
– Podobnie jak wiele firm i organizacji w całym kraju, i my doświadczamy skutków pandemii, a wielu naszych pracowników jest chorych z powodu Covid lub przebywa na samoizolacji. Ponieważ rząd doradził ludziom pracę z domu, zauważyliśmy mniej osób dojeżdżających do pracy, a nadchodzący okres świąteczny jeszcze bardziej zmniejszy liczbę pasażerów. Linia Central jest bardziej ruchliwa niż linia Waterloo & City, na którą obecnie występuje bardzo niski popyt, więc nasi kierowcy linii Waterloo & City będą jeździć pociągami linii Central, aby zapewnić, że będziemy mogli nadal świadczyć dobre usługi tam, gdzie jest większe zapotrzebowanie. W rezultacie usługi na linii Waterloo & City zostaną zawieszone w czwartek do początku stycznia – powiadomił rzecznik TfL.
