Uciążliwe limity prędkości w UK. 5 miejsc, gdzie „żółwia prędkość” stwarza zagrożenie

Uciążliwe limity prędkości w UK to codzienność w wielu miejscach. Wielu kierowców zastanawia się, czy chodzi o bezpieczeństwo, czy też o polowanie na kierowców i łatanie dziur budżetowych mandatami. Dodatkowo w wielu miejscach takie ograniczenia, zamiast zredukować liczbę wypadków, stwarzają zagrożenie. 

W Wielkiej Brytanii coraz częściej słychać głosy krytyki wobec ograniczeń prędkości, które w założeniu miały poprawić bezpieczeństwo, a w praktyce generują frustrację, korki i niebezpieczne sytuacje na drodze. I mandaty. Strefy 20 mph na głównych ulicach oraz skrajnie niskie, tymczasowe limity w miastach pokazują, że „wolniej” nie zawsze znaczy „bezpieczniej”. Oto pięć miejsc, gdzie żółwia prędkość staje się realnym problemem.

Uciążliwe limity prędkości w UK – gdzie jest najgorzej

  1. Londyn – strefy 20 mph na głównych ulicach miasta

W Londynie ograniczenia do 20 mph dawno wyszły poza okolice szkół i osiedli. Obowiązują dziś również na szerokich, prostych ulicach pełniących funkcję głównych arterii. Przykładem są odcinki Camden Road, Green Lanes czy fragmenty A10 i A11. Tam ruch jest intensywny. Natomiast geometria drogi zachęca do płynnej jazdy. W praktyce część kierowców jedzie zgodnie z przepisami, inni wyraźnie je ignorują. Efekt to jazda „na zderzaku”, nerwowe wyprzedzanie i nagłe hamowania, które zwiększają ryzyko drobnych kolizji, zwłaszcza w godzinach szczytu.

- Advertisement -
  1. Edynburg – 20 mph na prostych drogach tranzytowych

Szkocka stolica wprowadziła strefy 20 mph na zdecydowanej większości ulic, również tam, gdzie jeszcze niedawno obowiązywało 30 mph i gdzie nie odnotowywano szczególnych problemów z bezpieczeństwem. Na takich ulicach jak Gorgie Road, Colinton Road, Newcraighall Road czy fragmenty Dalkeith Road kierowcy wskazują na narastającą frustrację. To długie, proste odcinki, obsługujące ruch dojazdowy i autobusy. Niska prędkość nie jest tam respektowana przez wszystkich. To prowadzi do niebezpiecznych prób wyprzedzania i napięć między kierowcami jadącymi z różną prędkością.

Dodatkowo są to miejsca w których wyjątkowo często policja kontroluje prędkość – 25 mph na liczniku i mandat gotowy. Nawet na prostej drodze. Nawet gdy jazda nie była niebezpieczna.

  1. Walia – masowe 20 mph na dawnych trasach 30 mph

W Walii od 2023 roku domyślny limit 20 mph objął ogromną liczbę dróg w obszarach zabudowanych. W tym wiele ulic o charakterze przelotowym. Mieszkańcy miast takich jak Cardiff, Swansea czy Newport wskazują na konkretne przykłady, m.in. Cowbridge Road East, Albany Road czy Heol Penlan, gdzie wcześniej obowiązywało 30 mph i ruch był płynny. Dziś różnice prędkości między kierowcami są ogromne. Zatem jedni jadą przepisowo, inni znacznie szybciej. Skutkiem są nagłe hamowania, ryzykowne manewry i chaos na skrzyżowaniach, zamiast realnej poprawy bezpieczeństwa.

  1. Rhondda Cynon Taf – kamery i niskie limity na wąskich drogach

W hrabstwie Rhondda Cynon Taf niskim limitom towarzyszy gęsta sieć kamer. Na drogach takich jak A4059 czy lokalnych ulicach łączących mniejsze miejscowości kierowcy mówią o „wojnie z kierowcami”. Ograniczenia w miejscach o zmiennym charakterze drogi powodują nagłe hamowania przed kamerami i ryzykowne wyprzedzanie tuż za nimi. Lokalne kolizje często wynikają nie z nadmiernej prędkości, lecz z gwałtownych reakcji na restrykcyjne przepisy. Jednak czy są one realnie potrzebne?

  1. Islington, Londyn – 10 mph na St John Street

Skrajnym przykładem jest St John Street w dzielnicy Islington, gdzie podczas robót drogowych wprowadzono tymczasowy limit 10 mph. To ruchliwa ulica, wykorzystywana zarówno przez samochody, jak i rowerzystów oraz pieszych. Kierowcy relacjonują, że tak niska prędkość w normalnym ruchu miejskim powoduje stres, nerwowe reakcje i nieprzewidywalne zachowania. To paradoksalnie zwiększa ryzyko drobnych stłuczek zamiast je ograniczać.

Uciążliwe limity prędkości w UK. 5 miejsc gdzie żółwia prędkość stwarza zagrożenie zamiast poprawiać bezpieczeństwo
Uciążliwe limity prędkości w UK. 5 miejsc gdzie żółwia prędkość stwarza zagrożenie zamiast poprawiać bezpieczeństwo fot. shutterstock.com

Uciążliwe limity prędkości w UK – plaga czy troska

Ograniczenia prędkości są ważnym narzędziem poprawy bezpieczeństwa, ale przykłady z Londynu, Edynburga i Walii pokazują, że ich skuteczność zależy od miejsca i kontekstu. Na prostych, szerokich ulicach pełniących funkcję tranzytową zbyt niskie limity często prowadzą do chaosu, frustracji i kolizji. Coraz częściej pojawia się więc pytanie, czy w każdej sytuacji „wolniej” naprawdę znaczy „bezpieczniej” — czy raczej tylko bardziej nerwowo. I czy ograniczenia służą bezpieczeństwu, czy lokalnym budżetom?

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Nadchodzi zmiana pogody w Wielkiej Brytanii. Kiedy zrobi się cieplej?

Dobra wiadomość dla mieszkańców UK spragnionych prawdziwej wiosny!

Nowe zagrożenie w UK. Zdjęcia dzieci ze szkolnych stron trafiają w ręce szantażystów

Niewinna fotografia z apelu czy zawodów może zostać przerobiona przez algorytm w materiał służący do zastraszania.

Sztuczna inteligencja ma pomóc HMRC w ściganiu oszustów podatkowych

HMRC wykorzysta sztuczną inteligencję do wykrywania oszustw i błędów w zeznaniach podatkowych. HMRC podpisało 10-letnią umowę z Quantexa.

Pracujesz part-time lub jako self-employed w UK? Możesz być zagrożony ubóstwem na emeryturze

Ryzyko ubóstwa na emeryturze nie dotyczy wyłącznie osób bezrobotnych czy żyjących z zasiłków. Coraz częściej zagrożony ubóstwem na emeryturze jest ktoś, kto pracuje każdego dnia.

Nowe ognisko zapalenia opon mózgowych w UK. Czy szczepienia na meningokoki również dla Polaków?

Jedna osoba nie żyje, a dwie kolejne są w szpitalu z potwierdzonym meningokokowym zapaleniem osób mózgowych. Po niedawnym wybuchu zakażeń w Kent, kolejne ognisko w Reading budzi wiele obaw

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie