Zeszłotygodniowe wybory parlamentarne przyniosły partii Nigela Farage’a tylko jeden mandat. Pierwsze komentarze dotyczyły totalnej klęski partii, która miała wyrosnąć na ważną siłę polityczną. Gdy jednak bliżej przyjrzymy się wynikom w poszczególnych okręgach, okazać się może, że prawda jest całkowicie inna.
Mapa powyżej przedstawia wyniki partii, które przez ostatnie pięć lat zyskały najwięcej poparcia w danym okręgu. Widzimy, że Szkocja zdecydowanie należy do SNP, która zamiast trzech mandatów jak w 2010, zdobyła ich 56. Na południe od granicy zaczyna jednak królować Ukip, który jest zaznaczony na fioletowo.
Poza okolicami Liverpoolu, Manchesteru i Hereford, gdzie najwięcej zyskuje Partia Pracy, mało jest okręgów wyborczych, w których kto inny niż partia Nigela Farage’a może chwalić się największym przyrostem poparcie. Antypolskiej partii opiera się jeszcze Londyn, gdzie laburzyści i torysi nadal są głównymi siłami politycznymi.
Patrząc na poniższy wykres możemy łatwiej zrozumieć, dlaczego rezygnacja jednego z najbardziej popularnych polityków na Wyspach, nie została przyjęta przez partyjne grono.
Widzimy, że jeżeli tendencja się utrzyma, wybory w 2020 roku mogą należeć do populistów.
