Fot. Getty
Rząd Walii na dobre przymierza się do walki z otyłością wśród dzieci. Wśród pomysłów, które mogą już wkrótce zostać wdrożone do prawodawstwa, jest zakaz sprzedaży napojów energetycznych osobom poniżej 16. roku oraz zakaz otwierania lokali z niezdrowym jedzeniem na wynos w pobliżu szkół.
Zakaz sprzedaży napojów energetycznych dla osób poniżej 16. roku życia i ograniczenie sprzedaży niezdrowych, gorących posiłków na wynos w pobliżu szkół, to niektóre z pomysłów lansowanych przez rząd walijski w celu zmniejszenia problemu otyłości w Walii. Szacuje się, że w tym kraju około 1,5 miliona osób dorosłych cierpi z powodu nadwagi, a 600 000 uważa się za osoby otyłe. Z nadwagą lub otyłością boryka się też co czwarte dziecko w Walii zanim jeszcze rozpocznie naukę w szkole podstawowej. Szacuje się, że w całej Wielkiej Brytanii NHS ponosi w związku z walką z otyłością koszty rzędu 6,1 miliarda funtów rocznie. A najnowsze badanie National Diet and Nutrition Survey wykazało, że młodzi ludzie w UK w wieku od 11 do 18 lat spożywają do trzech razy więcej niż zalecana maksymalna ilość cukru.
Napoje energetyczne są bardzo niezdrowe
Eksperci ostrzegają, że niektóre napoje energetyzujące zawierają nawet 21 łyżeczek cukru i ilość kofeiny odpowiadającej trzem filiżankom kawy. Z badań wynika, że dzieci, które piją co najmniej jeden napój energetyzujący w ciągu tygodnia, częściej zgłaszają takie objawy jak bóle głowy, problemy ze snem, problemy żołądkowe, a także obniżony nastrój i drażliwość. Ponadto regularne spożywanie napojów energetycznych o wysokiej zawartości kofeiny mają źle wpływać na zdolność uczniów do koncentracji w trakcie nauki.
– Często żywność, która jest słodka lub bogata w tłuszcz lub sól, jest łatwiej dostępna i promowana, co utrudnia ludziom dokonywanie zdrowych wyborów. Wiemy, że to trudny czas dla ludzi w związku z rosnącymi kosztami życia, a kryzys wywiera na ludzi ogromną presję finansową. Wiemy jednak również, że jeśli obecne trendy otyłości utrzymają się, to więcej osób w Walii umrze przedwcześnie na raka, choroby serca, choroby wątroby i cukrzycę typu 2. Potrzebujemy otwartej i szczerej rozmowy o tym, jak możemy dokonać jakościowej zmiany w naszych wyborach i zachowaniach. A mówimy tu o odwróceniu złych nawyków, które w środowisku żywnościowym wykształciły się w trakcie kilku pokoleń – zaznacza wiceminister ds. zdrowia psychicznego Lynne Neagle.
