Wielka Brytania w epoce głębokiego ubóstwa. Milionom ludzi brakuje podstaw

Jeszcze kilka lat temu mogło się wydawać, że ubóstwo w Wielkiej Brytanii jest problemem względnie ustabilizowanym – trudnym, ale znanym i pod kontrolą. Tymczasem najnowsze analizy pokazują coś znacznie bardziej niepokojącego.

Choć odsetek osób żyjących poniżej granicy ubóstwa od lat utrzymuje się na poziomie około 21 proc. populacji, to w cieniu tych statystyk narasta gwałtowny wzrost bardzo głębokiego ubóstwa. To już nie tylko kwestia zaciskania pasa, ale walki o podstawowe warunki życia – przekazał The Guardian.

Milionów ludzi nie stać na zdrowe jedzenie, opłaty i ubrania

Bardzo głębokie ubóstwo oznacza życie za mniej niż 40 proc. oficjalnego progu ubóstwa po uwzględnieniu kosztów mieszkaniowych. To gospodarstwa domowe, których dochody nie wystarczają na opłacenie jedzenia, energii i zakup podstawowej odzieży jednocześnie. Aż 6,8 mln osób w Wielkiej Brytanii znajduje się właśnie w tej kategorii. To najwyższy wynik od 30 lat, odkąd prowadzone są takie pomiary.

- Advertisement -

Kilka milionów Brytyjczyków żyje w warunkach, w których nie mogą sobie pozwolić na utrzymanie ciepła w domu i czystości, bez grzyba na ścianach, na odpowiednie wyżywienie i ubranie. To poziom deprywacji bezpośrednio oddziałujący na zdrowie i relacje społeczne. Wysoki odsetek osób w takiej sytuacji jest sygnałem ostrzegawczym dla systemu wsparcia społecznego.

Bez ciepłej wody, łóżka i w zagrzybionych mieszkaniach

W Wielkiej Brytanii w roku podatkowym do kwietnia 2024 roku w ubóstwie żyło rekordowe 4,5 miliona dzieci. Bez dostępu do ciepłej wody, miejsca do odrabiania lekcji czy łóżka w przepełnionych i zagrzybionych mieszkaniach. Dzieci mają utrudniony dostęp do zdrowej żywności. Ich rodziny nie mogą pozwolić sobie na opłatę podstawowych rachunków za prąd czy gaz.

ubóstwo w Wielkiej Brytanii
Miliony osób muszą rezygnować z posiłków / fot. Shutterstock.com

Średni dochód gospodarstw domowych dotkniętych bardzo głębokim ubóstwem jest o 59 proc. niższy od granicy ubóstwa. Dla pary z dwójką małych dzieci oznacza to roczny dochód nieprzekraczający 16,4 tys. funtów.

Wybór między opłaceniem rachunku a zjedzeniem obiadu

Kryzys kosztów życia nie skończył się wraz z nagłówkami gazet. Cztery lata po apogeum najbiedniejsze gospodarstwa domowe wciąż odczuwają jego skutki najdotkliwiej. Rosnące ceny energii, żywności i usług sprawiają, że miliony osób muszą rezygnować z posiłków. Zalegają z rachunkami lub zadłużają się, by przetrwać do końca miesiąca. W bardzo głębokim ubóstwie banki żywności przestają być wsparciem awaryjnym, a stają się stałym elementem codzienności.

Co więcej, około 1,9 mln osób tkwi w tej sytuacji długotrwale. Aby wyjść z ubóstwa, przeciętna rodzina z dwójką dzieci musiałaby zwiększyć swoje dochody aż o 14,7 tys. funtów rocznie, co przeważnie pozostaje dla niej poza zasięgiem.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Przemoc w mieszkaniach socjalnych. Ofiara nie straci dachu nad głową

Projekt ustawy Social Housing Bill, który trafił do debaty w Izbie Lordów, przewiduje przełomową zmianę w podejściu do przemocy domowej w mieszkaniach socjalnych.

Choroby krwi, w przypadku których DWP najczęściej przyznaje świadczenie

Choroby krwi o przewlekłym, ciężkim przebiegu – szczególnie te powodujące zmęczenie, zaburzenia krzepnięcia lub konieczność stałego leczenia – znacznie częściej pojawiają się wśród osób otrzymujących to świadczenie

Drugi dzień strajku motorniczych metra w Londynie! Jak dziś wygląda sytuacja w mieście?

Transport for London ostrzega, że sytuacja będzie zmieniała się dynamicznie przez cały dzień. Dlatego pasażerowie powinni przygotować się na dalsze opóźnienia.

300 tys. nowych miejsc pracy i szkoleń w UK. Sprawdzamy, jak mogą z tego skorzystać młodzi Polacy

Program jest skierowany przede wszystkim do młodych ludzi w wieku od 16 do 24 lat, którzy są w trudniejszej sytuacji na rynku pracy. Nie uczą się i nie podjęli pracy.

Ceny ropy spadają, a kierowcy wciąż dużo płacą za benzynę. Winni są właściciele stacji paliw

Competition and Markets Authority domaga się szybkiego przeniesienia korzyści wynikających ze spadających cen ropy na klientów.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie