Włóż kapelusz, czyli męskie nakrycia głowy

Moda na noszenie kapeluszy trwała aż do końca lat 60 XX wieku. Pamiętajmy, że ideą noszenia na sobie tych, a nie innych rzeczy jest ich funkcjonalność, kiedyś głowę myło się raz w tygodniu więc chodząc po ulicy lepiej było ją przykryć kapeluszem właśnie. W momencie, kiedy społeczeństwo zaczęło się bogacić funkcjonalność kapelusza spadła, a wraz z tym zaczęła kończyć się moda na kapelusze. Dzisiaj kapelusz jest wyrazem indywidualności i ekstrawagancji, a noszenie go jest tak samo popularne jak zakładanie szlafmycy do spania czyli bardzo małe. Założenie kapelusza jednak ma większy, niż się zdaje, sens. Kapelusz dodaje uroku, zwraca uwagę i jest bardzo rozpoznawalny, dlatego warto czasem go założyć. A jeśli już coś robić, to trzeba to robić dobrze więc przedstawiamy krótką listę kapeluszy, które są dzisiaj dostępne.

Melonik

Kwintesencja brytyjskości, ale nie tylko. Melonik nosił Charlie Chaplin jako włóczęga w swoich filmach oraz Flip i Flap. Powszechnie uważa się, że twórcą melonika był aktor Patric McMee, który w latach 60 występował jako agent John Steed w serialu telewizyjnym The Avengers. Jego nie odłącznym towarzyszem był rewolwer i melonik. W rzeczywistości jednak, twórcą melonika była Londyńska pracownia kapeluszy Lock’s na polecenie nijakiego Wiliama Coke’a. Chciał on wyposażyć swoich gajowych w kapelusze, które nie były by strącane przez podmuchy wiatru. Na cześć twórcy kapelusze te były nazywane początkowo coke, dopiero później gdy zaczęła je produkować firma Bowler & Son zaczęły być nazywane bowler – melonik.

- Advertisement -

Trilby

Jest symbolem bractwa jeździeckiego. Specjalnie, stylowo zmięty, brązowy kapelusz noszony był z upodobaniem szczególnie przez arystokrację. Trilby można kupić u każdego szanującego się sprzedawcy kapeluszy. Wąska wstążka z małą kokardką po lewej stronie, to typowe atrybuty tego nakrycia. Można też dostać poręczną, rolowaną wersję tego kapelusza.

Fedora

Klasyczny kapelusz gentlemana. Posiada miękkie rondo, które można podnieść lub opuścić. Zdecydowanie bardziej elegancki od kapelusza trilby. Jednak mimo jego wybitnej elegancji, to jest najrzadziej noszonym kapeluszem i ciężko na ulicy spotkać mężczyznę z porządną fedorą na głowie. Może więc warto się nią zainteresować?

Boater

W Anglii znany jako boeter, albo strat (od straw hat – kapelusz słomowy), we Francji znany jako matelot, a w Niemczech jako butterblume. W Polsce zaś jako kapelusz słomkowy. Sztywny i idealnie okrągły, był ulubionym nakryciem głowy angielskich rzeźników. W XX wieku stał się popularny jako idealny kapelusz letni, choć później wyparty przez inny kapelusz słomkowy, o którym będzie tutaj jeszcze mowa. Dziś prawie nie można go zobaczyć z wyjątkiem tradycyjnych angielskich regat wioślarskich w miejscowości Henley.

 

Kaszkiet

W odróżnieniu od reszty obecnych tutaj nakryć głowy, kaszkiety można jeszcze dość często spotkać na ulicach. Najlepsze oczywiście to te tweedowe. Trzeba wiedzieć, że typowo brytyjski kaszkiet, tylko tam wyprodukowany będzie miał charakterystyczny płaski krój. W Londynie przy ulicy James Street, pod numerem 54 jest jedyny w swoim rodzaju sklep Herberta Johnsona, w którym nadal  można kupić typowo brytyjskie kaszkiety.

 

Borsalino

To nie tyle typ kapelusza co włoska marka kapeluszy. Noszony jest nieco zawadiacko opuszczony na czoło, a popularność zyskał ponieważ noszony był przez amerykańskich gangsterów. W „Ojcu Chrzestnym” co drugi aktor tam występujący nosi na głowie właśnie kapelusz Borsalino.

 

Tweedowy kapelusik

Miękki, poręczny i nadający się właściwie do każdej sytuacji. Pasuje oczywiście do tweedowej marynarki lub płaszczy z patkami i kapturem. Upodobali go sobie ponoć naukowcy i intelektualiści, którzy nie chcą nosić na głowie ograniczających, sztywnych, klasycznych kapeluszy. Jednym z najbardziej znanych „nosicieli” tweedowego kapelusza jest reżyser Woody Allen.

Beret baskijski

Ktoś mógłby powiedzieć, że to coś naprawdę wyjątkowego taki beret. Polakom jednak podobne berety będą kojarzyć się bardzo swojsko. Był to niegdyś znany symbol typowego przedstawiciela klasy robotniczej za czasów sowieckiej niewoli, PRL. Kto by pomyślał, że nazywa się to to beret baskijski? Może zamiast kapelusza to do niego warto wrócić?

Panama

Prawdziwy król, Rolce – Roys wśród pozostałych kapeluszy. Jak na ironie, oryginalne panamy produkowane są w Ekwadorze gdzie wyplata się go z liści palmy panamskiej. Swoją sławę zyskał podczas budowy Kanału Panamskiego, łączącego Atlantyk z Pacyfikiem gdzie chronił robotników przed zgubnymi efektami działania promieni słonecznych. Prawdopodobnie Europejczycy przywieźli go stamtąd  na stary kontynent i tak zaczęła się jego kariera. Dzisiaj oczywiście można kupić tysiące różnych rodzajów tego kapelusza, z różnymi splotami. Jednak te najlepsze i najdroższe posiadają najcieńszy splot tak, że można je przełożyć przez obrączkę ślubną. Tak czy inaczej jest to kapelusz, który najbardziej wyróżnia się wśród wszystkich tutaj zebranych. Niewątpliwie więc warto zainwestować w panamę, bo nawet ta marnej jakości wygląda jak milion dolarów.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Ceny w UK znów rosną. 1 na 10 rodzin nie stać na jedzenie

Około 3 miliony brytyjskich gospodarstw domowych pomija posiłki, bo zwyczajnie nie spina im się budżet.

Pobierasz benefity w UK? Rząd chce, byś czekał nawet 20 lat na stały pobyt

Brytyjski rząd chce znacznie utrudnić imigrantom osiedlenie się na Wyspach. Planuje wydłużyć do 20 lat oczekiwanie na stały pobyt.

Co zwycięstwo Reform UK oznacza dla Polaków?

Wiadomo już, że Reform UK odniosła ogromne zwycięstwo w...

Książka, która uczy alfabetu przez zabawę – idealna dla polskich rodzin w UK

Książka, która uczy dzieci alfabetu przez zabawę. Idealna dla polskich rodzin w UK i dzieci dwujęzycznych w wieku 4–8 lat.

Jak nie dać się oszukać firmom “walczącym o Twoje odszkodowanie”?

Tam, gdzie są pieniądze do odzyskania, natychmiast pojawia się też presja, by „ktoś zrobił to za Ciebie”. Problem polega na tym, że ten „ktoś” nie zawsze działa w Twoim interesie. Jak nie dać się oszukać firmom od roszczeń działającym w UK?

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie