Zamiast Europy UK zawojuje świat – czy plany Liama Foxa są ambitne czy szalone?

Pomimo pesymistycznych prognoz Liam Fox, nowy minister handlu międzynarodowego w administracji Theresy May, jest przekonany, że ekonomia Wielkiej Brytanii po Brexicie będzie… jeszcze silniejsza!

Były kandydat na premiera i stary wyga w Partii Konserwatywnej, który w rządzie Davida Camerona odpowiadał za resort obrony, przystępuje do negocjacji i renegocjacji handlowych umów międzynarodowych z werwą, o którą nie podejrzewalibyśmy 54-latka.

Urodzony w szkockim East Kilbride polityk nie ukrywa, że chce nie tylko utrzymać pozycję UK na globalnych rynkach, ale sprawić, że stanie się ono „sercem wolnego handlu na całym świecie”. Populistyczna mrzonka czy śmiały plan, który przy odpowiedniej dozie determinacji da się zrealizować?

- Advertisement -

Johnson: „Wielka Brytania wcale nie opuszcza Europy!”

Nie ma co płakać nad brakiem dostępu do wspólnego, unijnego rynku, nie ma co analizować danych dotyczących tego ile zarabiały na układach ze Wspólnotą brytyjskie firmy, nie ma co pomstować na decyzję podjętą w referendum 23 czerwca zdaje się deklarować Fox. Trzeba patrzeć w przyszłość, trzeba szukać nowych możliwości, nowych partnerów i rynków zbytu.

Już teraz najpotężniejsze światowe gospodarki z Indiami, Chiną, Japonią, Australią i Kanadą na czele nieformalnie potwierdziły, że chcą zacieśnienia stosunków ekonomiczno-gospodarczych z Wielką Brytanią, a jej wyjście z UE postrzegają jako szansę dla siebie. Za słowami idą czyny. Australijski premier Malcom Turnbull wyraził chęć podpisania nowej umowy gwarantującej wolny handel z Wielką Brytanią, a przedstawiciele londyńskiego City prowadzą rozmowy z biznesmenami z Pekinu i Szanghaju. A to dopiero początek…

Farage: „We Francji i Brukseli panuje bezprawie, a kobiety są w niebezpieczeństwie

„Wielka Brytania była zawsze krajem otwartym na świat i zorientowanym globalnie. Jestem przekonany, że wyjście ze struktur Wspólnoty będzie doskonałą okazją zbudowania nowej, silniejszej pozycji na arenie mięzynarodowej” – wypowiadał się po raz pierwszy w swojej nowej roli. W obliczu Brextitu stawia przed swoim ministerstwem trzy cele – negocjacje nowych umów handlowych (pierwszy raz od 43 lat!), promocja brytyjskich produktów na zagranicznych rynkach i zachęcanie do bezpośrednich inwestycji w UK.

„Jestem zdanie, że koncept bloków gospodarczych to dwudziestowieczny relikt. XXI wiek będzie należał do tych, którzy w tej materii będą potrafili wykazać się elastycznością i zręcznością. A te umiejętnością są trwale zapisane w naszym DNA” – mówił.

W kwestii wymiany handlowej bardzo ciekawe głosy płyną zza Oceanu. Stany Zjednoczone zawsze były jednym z kluczowych partnerów UK z eksportem na poziomie 17 miliardów funtów, a w zeszłym tygodniu stan Indiana kupił reklamę w brytyjskiej prasie, w której zapewnia o chęci dalszej współpracy.

Kandydujący na prezydenta z ramienia Partii Republikańskiej Donald Trump również chce, aby „naprawić błędy Obamy” i zacieśnić relacje panujące między obiema państwami.

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Sztuczna inteligencja zagrożeniem dla rynku nieruchomości, nie tylko dla zatrudnienia

Sztuczna inteligencja szybko okazała się poważnym zagrożeniem dla zatrudnienia. A teraz także dla rynku nieruchomości.

Komu HMRC zwiększy kwotę wolną od podatku do £20,070?

Jak podaje Mirror, HMRC może zwiększyć kwotę wolną do...

Nadchodzi zmiana pogody w Wielkiej Brytanii. Kiedy zrobi się cieplej?

Dobra wiadomość dla mieszkańców UK spragnionych prawdziwej wiosny!

UK zmienia zasady na lotniskach. E-gate’y dostępne dla 8- i 9-latków

Z popularnych e-gate’ów, będą mogły korzystać także dzieci w wieku 8 i 9 lat, a nie jak do tej pory od 10 lat wzwyż.

Nianie pilnie poszukiwane – jak dziś wygląda rynek pracy w UK?

Obraz rynku pracy w Wielkiej Brytanii w 2026 roku jest wyraźnie dynamiczny, ale nierówny. Z jednej strony mamy sektor usługowy, który chłonie pracowników szybciej niż wcześniej, z drugiej – branże wysokospecjalistyczne, które zwalniają tempo rekrutacji.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie