Fot. Getty
52-letnia Brytyjka postanowiła pobierać od każdego członka rodziny po £35 za przygotowanie świątecznego obiadu. Obowiązek uiszczenia „składki na święta” stał się już w rodzinie z North Yorkshire coroczną tradycją.
Dzielenie się wydatkami w Święta to rzecz normalna, ale 52-letnia Hayley Garbutt z Filey, w North Yorkshire, poszła o krok dalej i ustaliła dla swoich bliskich cenę za obiad świąteczny. W tym roku wyszło po £35 „na głowę”, niezależnie od wieku.
HIT INTERNETU! „Tory Christmas Everyone” – Zobacz parodię życzeń świątecznych Borisa Johnsona…
Ustalając „składkę na święta” Brytyjce – matce trojga dzieci i babci czworga wnucząt – przyświecała początkowo prosta myśl, a mianowicie, że z własnej pensji trudno jej będzie przygotować uroczysty świąteczny posiłek dla aż 12 osób. Teraz jednak kobieta otwarcie przyznaje, że „kasując” po £35 „na głowę” zostanie jej jeszcze ok. £120 extra. W tym roku 52-latka zrobiła bowiem zakupy online, w Morrisons, przez co załapała się na wiele promocji, a nadwyżkę postanowiła wydać na prezenty dla dzieci i wnuków. „Święta Bożego Narodzenia są dla mnie tak ważnym okresem w roku, kocham patrzeć, jak dzieci otwierają prezenty i kocham być blisko rodziny. Szczerze powiem nawet, że w Święta Bożego Narodzenia moja rodzina jest wręcz rozpieszczana – ale to przecież nieodłączna część zabawy” – wyznała Brytyjka na łamach dziennika „Daily Mirror”.
