Cezary Pazura: Aż po sufit, czyli normalnie pod prąd

Potem zdarzyło się załamanie kariery. Teraz Cezary Pazura powraca w roli Andrzeja Domirskiego w serialu „Aż po sufit!”

A. Cz.: W serialu jak w życiu: Domirscy mają trójkę dzieci. To tak, jak i w Pana rodzinie. Niczego nie musi Pan udawać?

Cezary Pazura: Sam się zastanawiałem ile Pazury jest w Domirskim. I odwrotnie. Ostatnio na planie o tym powiedziałem, że jeżeli chodzi o sprawy emocjonalne i sprawy charakteru, to chyba jest jeden do jednego. Pazura by się tak zachował, jak Domirski. Oczywiście ten Pazura, pięćdziesięciotrzyletni facet z brodą (śmiech).

- Advertisement -

A.Cz.: Ten serial to historia o kobiecie i mężczyźnie w średnim wieku, którzy na progu dorosłości w czasach polskiego przełomu wzięli sprawę w swoje ręce…

C.P.: Jak mówił prezydent Wałęsa…właśnie tak! Jest taki zabawny odcinek z synem Łukaszem, w którym dowiadujemy się, że on wstydzi się swoich rodziców. Łukasz ma niezwykłe aspiracje, chce być najlepszy w tym, co robi, ciągle się uczy, studiuje. Otacza się kolegami z bogatych domów. Opowiada im, że tato jest zdolnym architektem, a mama znaną dziennikarką, która robiła wywiad z Wałęsą. Okazuje się, że to była rozmowa do szkolnej gazetki przed wyborami czerwcowymi, mama co prawda skończyła socjologię, ale została księgową. A ojciec owszem, jest wybitnym, ale elektrykiem. Też porzucił studia, by założyć z kumplem firmę i ciężko pracował, by utrzymać rodzinę.

A.Cz.: Czyli temat: co jest ważne w życiu – być czy mieć?

C.P.: Tak. I my sobie w tym serialu jednoznacznie odpowiadamy na to pytanie: szczęścia nie warunkuje bogactwo, ambicje, kariera tylko ciepła rodzina i codzienne dobre życie. Gdy budzisz się rano, patrzysz pogodnie w lustro, uśmiechasz się do bliskiej osoby, z którą jesteś dwadzieścia pięć lat i która ciągle ci się podoba. Na którą niezmiennie masz ochotę. Ja wróżę dobrze temu serialowi, bo ci ludzie są normalni. A teraz normalność jest w cenie.

Aż po sufit, seria 1, Odcinek , , Foto: TVN/PiotrLitwic.com

A.Cz.: Co Pan przez to rozumie?

C.P.: Coraz więcej dziwactw wokół. Eskalacja swojego „widzi misie”, a tutaj schodzimy na ziemię. Bo to życie często nas sprowadza do parteru. Świetnie tu widać życiowe odcinanie nawisów emocjonalnych, ponieważ w każdym odcinku inna postać prowadzi narrację. Kolejna osoba z rodziny opowiada o swoich myślach i emocjach. Mam ogromny szacunek dla polskich scenarzystów, że współczesność wyrazu i tematów potrafili przełożyć na polskie realia. I jeszcze dodali nasze polskie poczucie humoru. Nie wzięliśmy formatu australijskiego serialu jeden do jeden. Dodaliśmy obyczajowo-historyczny kontekst i humor.

A.Cz.: Andrzej Domirski też, tak jak Pan, jest człowiekiem dowcipnym?

C.P.: Poczucie humoru, to jest to, co uwodzi kobiety. Joanna dlatego uległa Andrzejowi, bo był pogodny, fajny, miał pełne dystansu podejście do życia. Z kolejnych odcinków dowiemy się, że miał zespół muzyczny, że miał fanki, ale wybrał tę jedną, jedyną. Wybrał to, co dla niego jest istotne: rodzinę.

A.Cz.: Dobro, miłość, ciepło rodzinne, to trudno pokazać. Zło jest bardziej atrakcyjne. Czy zamknięcie się w czterech ścianach i skupienie się na dobrych emocjach, to nie pułapka?

C.P.: Coraz więcej filmów rozgrywa się w czterech ścianach. Na przykład Romana Polańskiego filmowa adaptacja sztuki teatralnej „Bóg mordu” czyli filmowa „Rzeź”. Jeżeli są dobrze wymyślone postaci, dobrze postawione pytanie, dobra teza, to się może dziać w jednym pomieszczeniu i tak trzyma widzów w napięciu. Tak robią mistrzowie. Dlatego uważam, że ten serial ociera się o mistrzostwo w samej konstrukcji, w ułożeniu bohaterów. Na przykład wszystkie nieszczęścia, pułapki losu nie spadają na synów, ale na córkę. Bo jak oglądamy nieszczęścia faceta, to myślimy sobie: „ee, poradzi sobie”. Widz bardziej odczuwa niepowodzenie wrażliwej kobiety. Scenariusz od razu mnie uwiódł. A na planie jeszcze go pogłębiamy. Stworzyliśmy prawdziwe rodzinne relacje.

A.Cz.: Całkiem nieoczywiste relacje, jak ta Pana i Pani Edyty Olszówki?

C.P.: Jedna koleżanka aktorka powiedziała: „co za pomysł, żeby sparować Olszówkę z Pazurą. To bardzo odważne”. Nie idziemy po tzw. stereotypach. Może dlatego, ta opowieść jest bardziej szczera, głębsza. Nie jest glamour. To jest serial, który idzie pod prąd przez swoją normalność. Ciekawią nas wiry, mocny prąd i droga pod górę. Wolę ten serial od „Gry o tron”.(śmiech).

A.Cz.: Dziękuję za rozmowę.

C.P.: Dziękuję.

Rozmawiała Aleksandra Czernecka

NA NOWY SERIAL „AŻ PO SUFIT!“ ZAPRASZAMY OD 1 WRZEŚNIA W KAŻDY WTOREK O GODZINIE 20.35 (GMT – LONDYN) DO ITVN.

Cezary Pazura – popularny aktor, komik kabaretowy. Zagrał w ponad 60 filmach m.in. u Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Juliusza Machulskiego, Władysława Pasikowskiego. Niezapomniane aktorskie kreacje stworzył w filmach: „Psy”, „Sztos”, „Chłopaki nie płaczą”, „Kariera Nikosia Dyzmy”, „Kiler”. Jako reżyser zadebiutował komedią gangsterską „Weekend” wyprodukowaną przez jego firmę producencką Cezar 10.

Fot. TVN

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Brytyjczycy rozczarowani Brexitem. Czy będzie ponowne referendum?

Choć poparcie dla ponownego głosowania wzrosło, organizacja referendum w najbliższym czasie nie jest przesądzona. Powrót do UE nie byłby taki prosty.

Co dzieje się z Universal Credit i emeryturą po śmierci bliskiej osoby? DWP wyjaśnia procedury

DWP przedstawiło procedurę wstrzymania wypłat emerytury i zasiłku Universal Credit po śmierci świadczeniobiorcy.

Odszkodowania za kredyt na samochód najwcześniej w 2027 roku

Klienci, którzy przez lata spłacali kredyty obciążone wysokimi prowizjami lub dodatkowymi kosztami, o których nie zostali odpowiednio poinformowani, mają szansę otrzymać najwięcej.

Wakacje w 48 godzin? Nowa funkcja w easyJet

Linie lotnicze zauważyły rosnącą popularność spontanicznych wyjazdów i postanowiły ułatwić podejmowanie szybkich decyzji.

Milion pustych domów. Rząd chce je przejmować i zmieniać w mieszkania socjalne

W Anglii mamy nawet 1,2 mln pustych domów i mieszkań, a spora ich część znajduje się w stolicy Wielkiej Brytanii.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie