Jak informują eksperci, brytyjscy dżihadyści podają się za turystów i korzystają z lotów tanimi liniami, by udać się na Cypr lub do Grecji, a stamtąd do Syrii i przyłączyć się do Państwa Islamskiego.
Bardzo prawdopodobne, że uciekając przed deszczową brytyjską pogodą na południe Europy, w samolocie będziemy siedzieć obok brytyjskiego dżihadysty, który usiłuje przedostać się wśród nieświadomych niczego niewinnych pasażerów na Cypr lub do Grecji, a stamtąd do Syrii.
Okazuje się, że jest to sposób wielu islamskich fanatyków na to, by przemknąć pod nosem brytyjskich służb bezpieczeństwa i przyłączyć się do Państwa Islamskiego. Dżihadyści, którzy posiadają brytyjskie paszporty, nie mają prawie żadnych kłopotów z tym, by wyjechać z kraju. Wsiadają w samoloty takich linii lotniczych jak Ryanair, EasyJet czy British Airways i opuszczają bez problemu Wyspy, by następnie przyłączyć się do organizacji terrorystycznych.
Najczęstszym celem ich podróży jest Cypr i Grecja. Po spędzeniu paru dni w hotelach, przekraczają granicę z Turcją i udają się do Syrii, gdzie przystępują do szkolenia pod okiem fanatyków z Państwa Islamskiego.
