Edukacja po brytyjsku: czy coś takiego w ogóle istnieje?

Zastanawialiście się kiedyś nad tym, czym w ogóle jest edukacja brytyjska? Temat bliski każdemu, kto ma dzieci w wieku szkolnym w Wielkiej Brytanii. Jak się okazuje zdania na temat brytyjskich szkół są bardzo podzielone. Jedni twierdzą, że szkoły brytyjskie są na najwyższym, światowym poziomie, a drudzy śmieją się z tego mówiąc, że Anglik nie wie nic, poza historią rodu królewskiego. Kto ma rację?

Pewne kręgi emigracyjne, dodajmy kręgi europejskie, czytaj z kontynentu, a dokładniej mówiąc kręgi Europy Wschodniej twierdzą wręcz, że coś takiego jak edukacja brytyjska w ogóle nie istnieje. Nie ma tu Ministerstwa Edukacji, więc co się dziwić, powie ktoś. Czy nie ma takiej instytucji w istocie? Otóż okazuje się, że jest. Nazywa się Departament of Education i zajmuje się na pierwszym miejscu ochroną praw dzieci, na drugim miejscu edukacją, na czwartym stażami i na piątym rozwojem dalszego kształcenia, czyli studiami wyższymi. Urząd więc jest, urzędnicy są, o co więc chodzi wszystkim narzekaczom?

 

- Advertisement -

ZOBACZ TAKŻE: Brytyjski rząd idzie z duchem czasu. W angielskich szkołach pojawi się nowy przedmiot: mindfulness

 

Ano o to, że poziom nauki w przeciętnej szkole w Wielkiej Brytanii jest słaby. Znajoma Rumunka, którą zapytałam o jej zdanie na temat szkoły w Londynie, do której uczęszcza jej syn powiedziała, że to żart, a nie szkoła. Potwierdziła to inna koleżanka, tym razem Polka, której dzieci uczą się w szkole w na północy Londynu. Obydwie narzekały na to, że ich dzieci niewiele wiedzą, tabliczki mnożenia nie znają i o polskich królach w życiu nie słyszały, w przeciwieństwie do królów brytyjskich. Na moje pytanie, czy ich dzieci mimo to lubią swoją szkołę, obydwie moje rozmówczynie zgodziły się, że co jak co, ale chodzić do szkoły to ich dzieci uwielbiają. I to też wydało się im dziwne, a nawet podejrzane. No bo jak tak można? W końcu szkoła, zwana za naszych czasów budą nie jest od tego, żeby ją lubić, ale żeby jej nienawidzić. Człowiek uciekał z ostatniej lekcji, chował się za plecami kolegów, kiedy wywoływano do odpowiedzi i to było normalne zachowanie wszystkich uczniów. A teraz takich czasów doczekaliśmy, że musimy nasze dzieci urodzone w UK uczyć, co to są wagary! Bo tutaj nikt ze szkół nie ucieka, zajęcia są miłe i przyjemne, więc każdy uczeń szkołę lubi.

No więc jak to jest, że w Polsce, w Rumunii, w Rosji i nawet w Japonii rodzice płacą ogromne pieniądze, żeby tylko ich dziecię chodziło do szkoły brytyjskiej, a w Anglii, kolebce owego systemu nauczania wszyscy na ten system narzekają? No właśnie, czy wszyscy? Czy rodowici Anglicy także narzekają na swoje szkoły? Otóż nie. Dlaczego? Wiem, co powiecie: nie narzekają, bo nie mają porównania, bo gdyby chodzili do polskich szkół, to dopiero wiedzieliby, ile ich dzieci tracą. Serio?

Te książki Małgorzaty Mroczkowskiej musisz przeczytać:

Wydaje mi się, że problem leży w naszym podejściu do brytyjskiej szkoły. Nie rozumiemy tego systemu, nie zgadzamy się z nim, bo wychowano nas w innej rzeczywistości. Dla nas szkoła bez konkretnej pracy domowej, to nie szkoła. A tornister powinien być tak ciężki, że aż plecy wygina. I ta nieszczęsna tabliczka mnożenia, którą znać powinien już każdy uczeń, w dodatku płynnie, w dodatku od co najmniej drugiej klasy szkoły podstawowej! Żeby w nocy o północy obudzony i zapytany znał ją na pamięć. Litości!

 

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ: Czy Brytyjczycy znają języki obce? Oto najnowsze badania

 

Szkoła brytyjska jest inna od polskiej, jest mniej wymagająca pod względem wiedzy książkowej, tak zwanej rytej na pamięć, ale to nie oznacza, że jest gorsza. Po prostu Brytyjczycy mają inne wartości, niż Polacy i już dawno doszli do wniosku, że znajomość tabliczki mnożenia nie jest potrzebna w czasach, gdy każdy może sobie wynik jej sprawdzić w telefonie. Podobnie rzecz ma się z innymi faktami.

Nie oznacza to, że dzieci niczego się tu nie uczą.

Uczą się rzeczy, które akurat w polskim systemie edukacyjnym zajmują dalsze, mało ważne miejsca. A są to: nauka tolerancji, akceptacja inności, szeroko pojęta wiedza o religiach świata, a nie tylko o jednej religii, nauka koleżeństwa, nauka rozmowy z nauczycielem o problemach, o których ciężko rozmawia się z rodzicami, zwłaszcza kiedy jest się nastolatkiem. Wszystkie te rzeczy są niezwykle ważne i kształtują przyszłego dorosłego człowieka w pozytywnym nastawieniu.

 

 

 

Nie twierdzę, że nauka tabliczki mnożenia nie jest ważna, bo jest! I jest świetnym zadaniem do ćwiczenia pamięci. I na koniec powiem coś, co może zaskoczyć niejednego polskiego rodzica: w brytyjskich szkołach też uczą tabliczki mnożenia. Tylko cicho sza, nie mówcie tego nikomu! Inaczej cały mit runie.

Małgorzata Mroczkowska

Dziennikarka polonijna, założycielka portalu dla polskich rodzin w UK Mums from London. Autorka współczesnych powieści, matka dwójki dzieci i właścicielka labradora w kolorze biszkoptowym. W Londynie mieszka wraz z rodziną od 2004.

 

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

434 funty miesięcznie w ramach Attendance Allowance dla osób starszych. Jak otrzymać?

Czym jest Attendance Allowance i komu przysługuje? Organizacja charytatywna Independent Age pomaga w uzyskaniu zasiłku opiekuńczego.

Brytyjskie APR i polskie RRSO, czyli mało kto rozumie oferty kredytowe

Banki i firmy pożyczkowe robią, co mogą, by skusić...

Spór z sąsiadem o ogrodzenie. Jak go rozwiązać?

Spór o ogrodzenie: Zgodnie z radą Citizens Advice: „Zanim rozwiążemy problem związany z ogrodzeniem, musimy wiedzieć, gdzie przebiega granica między posiadłościami.

Eurotunel samochodem – kompleksowy przewodnik

Jak wygląda przejazd przez Eurotunel samochodem?

Ograniczenia epidemiczne, ceny biletów, rodzaje dozwolonych pojazdów, odprawa i kwarantanna w UK - wszystko, co musisz wiedzieć przed podróżą.

Zobacz wideo z wjazdu do pociągu!

Pająki w Wielkiej Brytanii – jakie gatunki nam grożą i jak się ich pozbyć z domu?

Jakie gatunki pająków występują w Twoim domu w UK?

Zobacz zdjęcia i sprawdź ich ciekawe, angielskie nazwy

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

Panika na Wyspach po nagłym alercie. Ekstremalna sytuacja – wyjaśniamy co robić

Miliony osób wpadły w panikę, po tym jak do...

Duże utrudnienia dla podróżnych przez wykolejenie pociągu. Są ranni

Ze względu na wykolejenie pociągu w pobliżu Lewes w East Sussex Southern Railway wydało dziś komunikat dla pasażerów.

Schorzenia serca a świadczenia PIP. Co mówi DWP?

Jakie schorzenia serca wymieniają dane DWP? Lista obejmuje zarówno często występujące choroby układu krążenia, jak i rzadsze wady.

Rząd zapowiada walkę z fikcyjnym samozatrudnieniem. Co to oznacza dla pracowników?

Jeśli zmiany zostaną wprowadzone, osoba faktycznie pracująca jak pracownik etatowy może uzyskać lepszy dostęp do płacy minimalnej, płatnego urlopu, wynagrodzenia chorobowego i innych zabezpieczeń

Oszustwo na Spotify, na które łapią się tysiące osób. Jak się nie dać nabrać?

Scam na Spotify wygląda tak wiarygodnie, że ofiarami stają się osoby, które zawsze twierdziły, że nigdy nie dadzą się nabrać na internetowe.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie