Od dziś wzrasta cena za energię ze względu na podniesienie limitu cen przez Ofgem. Od stycznia będzie miała miejsce druga podwyżka, która ma być największa od czterech lat. Gospodarstwa domowe są zachęcane do podania odczytu licznika właśnie dziś.
Od października do końca grudnia limit cenowy wyniesie 1723 funty, co oznacza podwyżkę o 60 funtów w skali roku. Natomiast w listopadzie Ofgem ogłosi kolejny limit cenowy. Będzie on obowiązywał od stycznia do marca 2027 roku.
Dlaczego warto podać odczyt licznika?
Około 60% gospodarstw domowych w UK posiada standardową zmienną taryfę (standard variable tariff). To ozancza, że cena, którą płacą, podlega limitowi cen energii (Price Cap). Żeby uniknąć rozbieżności w rachunku po nowej, wyższej stawce, dobrze jest przekazać dostawcy odczyt licznika w okolicach 1 października lub tuż po tej dacie. Dzięki temu dostawca nie będzie szacował zużycia i nie założy, że zużyłeś więcej energii po nowej cenie, niż było w rzeczywistości.
Jedni na tym zyskają, a inni stracą w porównaniu z szacunkiem dostawcy, ale jeśli podasz odczyt, masz pewność, że rozliczenie jest uczciwe.
Osoby ze stałą ceną (fixed tariff), też mogą podać odczyt, bo rząd obniżył VAT na rachunki za prąd na sześć miesięcy od 1 października, co może wpłynąć na kwotę, którą zapłacisz.
Czy opłaca się podać zawyżony stan licznika?
Niektórzy, słusznie zresztą, kalkulują, że jeśli zgłoszą zawyżony stan licznika, zaoszczędzą. Bo więcej prądu zostanie policzone po niższej, korzystnej cenie. Jednak jest to oszustwo i eksperci przestrzegają przed tym.
Co ze smart meters?
W przypadku smart meters odczyt licznika odbywa się na bieżąco i automatycznie. Ich właściciele mają dokładne wskazania zużycia i nie muszą się martwić o podawanie stanu licznika w dni dzisiejszym.
Wzrost rachunków za energię
BBC powołując się na prognozę Cornwall Insight podało, że w styczniu ceny energii dla gospodarstw domowych mogą pójść w górę o 276 funtów. Podwyżka w skali 16 proc. dotknęłaby milionów osób w najzimniejszym okresie roku. Byłaby tym samym największym wzrostem rachunków od czterech lat.
Z kolei koncern EDF prognozuje jeszcze większą podwyżkę – o 30 procent, do poziomu 2098 funtów. Stanowi to wzrost o 375 funtów w porównaniu ze stawką październikową.
Simone Rossi, który jest szefem dostawcy energii EDF, ostrzegł, że Wielka Brytania „zmierza ku drugiemu kryzysowi energetycznemu”. Dlatego też zaapelował do rządu o przedłużenie obowiązywania obniżki podatku VAT na energię elektryczną.
– Te ceny mocno uderzą w gospodarstwa domowe. Styczeń to dla wielu osób trudny miesiąc: jest zimno, a domowe budżety wciąż nie otrząsnęły się po wydatkach świątecznych – stwierdził.
Przewidywany wzrost wynika z zakłóceń w dostawach gazu spowodowanych konfliktem na Bliskim Wschodzie oraz – co jest tego następstwem – niskiego poziomu zapasów gazu w Europie. Odbudowa tych rezerw może wiązać się z wysokimi rachunkami utrzymującymi się „długo po zakończeniu zimy” – zauważył analityk.

Należy podkreślić, że firma Cornwall Insight ma na koncie trafne prognozy i cieszy się dużym uznaniem zarówno w branży energetycznej, jak i w kręgach politycznych.
Na tym etapie są to jednak tylko prognozy. Ofgem ogłosi faktyczną zmianę cen obowiązującą od stycznia dopiero pod koniec listopada.
Rośnie zadłużenie gospodarstw domowych
Lata utrzymywania się stosunkowo wysokich rachunków za energię sprawiły, że coraz więcej osób zmaga się z ogromnymi zaległościami w płatnościach. Z najnowszych danych urzędu regulacyjnego Ofgem wynika, że łączne zadłużenie odbiorców wobec dostawców energii z tytułu nieopłaconych rachunków i opłat przekracza 5 miliardów funtów.
Regulator przedstawił propozycję programu oddłużeniowego. Natomiast działacze społeczni nieustannie wzywają do podjęcia konkretnych działań w tej sprawie. Apelując jednocześnie do rządu o zapewnienie środków na ich realizację.
