Od środy kierowcy w Walii, którzy zostawią włączony silnik w zaparkowanym samochodzie, muszą liczyć się z wyższymi mandatami. Podwyżka jest znacząca.
Walijski rząd podejmuje nowe działania mające na celu ograniczenie szkodliwego zanieczyszczenia powietrza, a także ochronę zdrowia dzieci. Dlatego zwrócił swoją uwagę na kierowców, którzy nie przestrzegają obowiązujących norm.
Nowe rozwiązanie wchodzi w życie w następstwie marcowego głosowania w Senedd. 37 polityków zagłosowało za, a 12 przeciw.
Wyższe mandaty za pozostawienie włączonego silnika
Do tej pory kara za tzw. pracę silnika na biegu jałowym (ang. idling) wynosiła 20 funtów. Od środy jednak walijski rząd podniósł ją do kwoty w przedziale od 75 do 150 funtów. Wysokość mandatu będzie zależeć od okoliczności.
Llyr Gruffydd, członek rządu odpowiedzialny za obszary wiejskie i zrównoważony rozwój, stwierdził, że stała kara w wysokości 20 funtów była „niewystarczająca”. A także nie stosowano jej „tak, jak można by oczekiwać”. Dodał, że zwiększenie mandatów, jakie mogą nakładać władze lokalne, będzie stanowić „silniejszy środek odstraszający”.
– Naprawdę uważamy, że musimy podjąć zdecydowane kroki, zająć się tym problemem i zadbać o ochronę zdrowia ludzi. Ogólnie rzecz biorąc, sprawi to, że lokalne społeczności staną się lepszym miejscem do życia – stwierdził Gruffydd.
Wyraził także nadzieję, że wyższy wymiar kar „zmieni nawyki osób, które zanieczyszczają otoczenie i narażają na ryzyko zdrowie dzieci oraz osób szczególnie wrażliwych”.

Jakie przepisy dotyczą pracy silnika na postoju?
Zgodnie z punktem 123 brytyjskiego kodeksu drogowego (Highway Code), kierowcy nie mogą pozostawiać zaparkowanego pojazdu bez nadzoru z włączonym silnikiem ani utrzymywać pracy silnika bez uzasadnionej potrzeby, gdy pojazd stoi na drodze publicznej.
Obszary w pobliżu szkół uznano za miejsca wysokiego ryzyka, gdzie emisja spalin budzi szczególne obawy.
Za lokalizacje wysokiego ryzyka uznano również szpitale, przychodnie lekarskie, domy opieki i inne placówki medyczne.
Profesor Isabel Oliver, główny lekarz Walii, stwierdziła, że zanieczyszczenie powietrza stanowi poważny problem zdrowia publicznego. Przyczynia się on do rozwoju wielu schorzeń, w tym chorób serca i płuc.
– Szczególnie narażone na jego skutki są dzieci, osoby starsze oraz osoby z już istniejącymi problemami zdrowotnymi. Pozostawianie włączonego silnika na postoju może wydawać się drobnym, codziennym nawykiem, ale jego skutki się sumują – dodała.
