Wielka Brytania opracuje plan awaryjny na wypadek „bezprecedensowej” utraty miejsc pracy spowodowanej rozwojem sztucznej inteligencji. Niestety firmy coraz częściej redukują zatrudnienie i przechodzą na automatyzację.
Brytyjski minister ds. AI, Kanishka Narayan, zadeklarował, że jego głównym priorytetem jest opracowanie planu awaryjnego na wypadek dużych zwolnień na rynku pracy. Plan ten miałby obejmować zmiany w polityce zatrudnienia oraz regulacjach prawnych.
Przed nami bezprecedensowa utrata miejsc pracy z powodu AI?
Narayan asekuracyjnie zastrzega, że nie ma obecnie powodu do niepokoju. Jednak według niego rząd musi „poważnie potraktować możliwość bezprecedensowego wpływu tej technologii na rynek pracy”.
– Jeśli uderzy to w nas z dużą siłą, będziemy chcieli wyprzedzić bieg wydarzeń tak bardzo, jak to tylko możliwe – powiedział minister.
Dodał też, że oficjalne statystyki mogą nie oddawać w pełni skali tego zjawiska. Wynika to z faktu, że firmy wdrażają AI, nie łącząc przy tym wprost decyzji kadrowych.
Minister wspomniał o pewnej firmie technologicznej, która ograniczyła rekrutację z powodu automatyzacji części zadań. Co oznacza, że „rzeczywisty, ostateczny wpływ tych zmian może nie zostać w pełni uchwycony w danych”.
Zwolnienia na coraz większą skalę
W okresie trzech miesięcy do lipca stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii wyniosła 4,9 proc. Oznacza to wzrost o 0,2 punktu procentowego w porównaniu z rokiem poprzednim. A liczba pracowników objętych systemem płacowym spadła w tym czasie o 101 tys. Wstępne szacunki wskazują na kolejny spadek o 26 tys. w sierpniu.
Zaledwie w tym miesiącu grupa wydawnicza Reach ogłosiła plany likwidacji kolejnych 220 etatów w redakcjach z powodu spadku ruchu z wyszukiwarek internetowych. Co wynika m.in. z rosnącej popularności odpowiedzi generowanych przez AI, które eliminują konieczność przechodzenia użytkowników na strony wydawców.
Firma Oracle również zlikwidowała setki miejsc pracy w swoim dziale infrastruktury chmurowej w USA. Inwestując jednocześnie miliardy w infrastrukturę pod kątem AI. A giganci technologiczni tacy jak Amazon, Meta i Microsoft ogłosili w tym roku redukcje zatrudnienia liczone w tysiącach etatów.
Instytut Badań nad Polityką Publiczną (IPPR) ostrzegł, że w najgorszym scenariuszu zagrożonych może być około ośmiu milionów miejsc pracy w Wielkiej Brytanii. Choć przedstawiciele tego ośrodka analitycznego zaznaczyli, że taki rozwój wypadków nie jest nieunikniony.
Zagrożenie dotyczy wielu ludzi
Carsten Jung, ekonomista z IPPR, stwierdził, że obecnie około 11 procent brytyjskich miejsc pracy jest w znacznym stopniu narażonych na zastąpienie przez chatboty oparte na sztucznej inteligencji (AI), przy czym najbardziej zagrożone są stanowiska związane z pracą administracyjną.
Dodał, że bardziej zaawansowane systemy AI mogą ostatecznie wpłynąć na zadania wykonywane w znacznie szerszym zakresie gospodarki.
