Po tym, jak Met Office wydało rzadkie czerwone ostrzeżenie pogodowe na środę i czwartek, coraz częściej pojawia się pytanie o wytrzymałość krajowej infrastruktury energetycznej. Czy Wielkiej Brytanii uda się uniknąć blackoutu?
W 2022 roku Londynowi z trudem udało się uniknąć blackoutu w czasie rekordowych upałów, gdy infrastruktura energetyczna znalazła się na skraju wytrzymałości. Wtedy Wielką Brytanię uratował prąd z Belgii. Jak będzie tym razem?
Rekordowe upały w UK – czerwone alerty, zamknięte szkoły i zagrożone dostawy prądu
Nie tylko Met Office wydało czerwony alert, ale zrobiła to także Brytyjska Agencja Bezpieczeństwa Zdrowotnego (UK Health Security Agency).
Przez ekstremalne upały w UK zdecydowano się także na zamknięcie niektórych szkół lub skrócenie zajęć w tym tygodniu. Zaapelowano do mieszkańców Anglii i Walii, aby podjęli środki ostrożności.
Ostrzeżenie pogodowe obejmuje południową Walię aż po Swansea na zachodzie. A także obszar Anglii (w tym Londyn) rozciągający się od Kent do Somerset. Oraz na północny-zachód aż po Birmingham.
Emerytowany profesor geofizyki i zagrożeń klimatycznych na University College London, Bill McGuire, powiedział, że przy obecnym klimacie możliwe są na Wyspach temperatury przekraczające nawet 43 stopnie Celsjusza. Niestety jednak służba zdrowia, infrastruktura energetyczna i transport w kraju „nie są przygotowane do takich warunków”.
– W miarę jak temperatury powyżej 40 stopni Celsjusza robią się coraz bardziej powszechne, słabo izolowane domy stają się pułapkami ciepła. Częstsze są przerwy w dostawach prądu z powodu zrywających się kabli energetycznych. Dochodzi do tego chaos w transporcie wywołany problemami z torami, liniami napowietrznymi i przeciążeniami – dodał McGuire.
Czy Wielkiej Brytanii uda się uniknąć blackoutu?
Wyższe temperatury powodują awarie urządzeń, takich jak kable podziemne, rozdzielnice i wyłączniki. Jeśli duża liczba tych awarii wystąpi jednocześnie, może dojść do przerw w dostawach prądu. Co miało miejsce podczas fali upałów w lipcu 2022 roku, kiedy 15 000 domów w Yorkshire, Lincolnshire i północno-wschodniej Anglii zostało od niego odciętych.
Podczas tej samej fali upałów Londyn niemal doświadczył awarii obejmującej całe miasto. Udało się jej jednak uniknąć, gdy National Grid zapłaciło 9724 funty za megawatogodzinę, czyli ponad 5000 proc. więcej niż średnia cena, za eksport energii elektrycznej z Belgii.

Eksperci ostrzegają jednak, że awarie sieci w takich warunkach pogodowych są bardzo prawdopodobne. Brytyjska sieć energetyczna zbudowana głównie w latach 20. i 50. XX wieku z trudem radzi sobie z rosnącymi temperaturami.
Z raportu zleconego przez rząd wynika, że krajowa sieć energetyczna jest podatna na przegrzanie w czasie upałów. Biorąc pod uwagę wszystko, od elektrowni gazowych po farmy wiatrowe, stwierdzono, że to sieć elektroenergetyczna jest najbardziej narażoną częścią systemu.
Energochłonne gałęzie przemysłu, takie jak hutnictwo i produkcja, zazwyczaj jako pierwsze odczuwają skutki awarii. Służby o znaczeniu krytycznym, takie jak szpitale, są prawnie zobowiązane do posiadania zapasowych generatorów, aby chronić się przed takimi zdarzeniami.
Profesor Hannah Chalmers, ekspertka ds. energii z Uniwersytetu Edynburskiego, powiedziała, że sieć energetyczną można zmodernizować, aby radziła sobie z ekstremalnymi upałami, ale temperatury rosną „szybciej, niż się spodziewaliśmy”.
Panele fotowoltaiczne i elektrownie wiatrowe stwarzają problemy w czasie upałów
Chalmers ostrzegła, że zarządzanie siecią staje się coraz bardziej złożone, ponieważ odnawialne źródła energii, takie jak wiatr i słońce, stanowią coraz większą część miksu energetycznego. W przeciwieństwie do tradycyjnych elektrowni, odnawialne źródła energii mogą powodować nagłe wahania dostaw, które trudniej kontrolować.
Sieć energetyczna jest modernizowana, aby radzić sobie z tymi wahaniami. Ale jej nieprawidłowe wdrożenie może skutkować przerwami w dostawie prądu. To potencjalnie jeden z czynników przyczyniających się do powszechnych przerw w dostawie prądu w Hiszpanii i Portugalii w zeszłym roku. Wtedy seria zakłóceń napięcia wywołała reakcję łańcuchową, której operator sieci nie był w stanie powstrzymać.
Jakie jest prawdopodobieństwo wystąpienia przerw w dostawie prądu?
Pomimo wyzwań, brytyjska sieć energetyczna pozostaje jedną z najbardziej niezawodnych na świecie. A oficjalne dane wskazują na wskaźnik niezawodności przekraczający 99,99 proc. każdego roku od 2021 roku. Oznacza to, że odbiorcy tracą prąd średnio na 25–30 minut rocznie.
Chalmers zaapelowała, aby „nie panikować” i stwierdziła, że lokalne przerwy w dostawie prądu nadal są rzadkim, najgorszym scenariuszem.
– Po prostu tempo zmian klimatycznych jest nieco szybsze, niż przewidywaliśmy – powiedziała.
Ponadto Chalmers stwierdziła, że Wielka Brytania dostosowuje się do „nowej rzeczywistości”, ale takie rzeczy „wymagają czasu”.
Rzecznik Departamentu Bezpieczeństwa Energetycznego zapewnił:
– Nasza infrastruktura energetyczna jest wysoce odporna i zaprojektowana do działania w upalne dni. Będziemy kontynuować współpracę z naszymi partnerami, aby zapewnić, że przyszła infrastruktura energetyczna będzie odporna na wszelkie zagrożenia. W tym ekstremalne upały, zapewniając bezpieczne i stabilne dostawy energii elektrycznej w miarę przechodzenia na czystą energię.
