Jak często zdarza Ci się, że robiąc zakupy w internecie boisz się, że upatrzony przez Ciebie towar albo usługa zaraz zniknie? Jak często widzisz na stronie sprzedawcy informacje typu „X osób to teraz ogląda” albo „pospiesz się, promocja trwa tylko do dzisiaj!”? Cóż, okazuje się, że wiele tych informacji nie ma nic wspólnego z prawdą.
Nieuczciwe taktyki stosowane przez sprzedawców zostaną zakazane?
Organ nadzorujący zasady zdrowej konkurencji, The Competition and Markets Authority (CMA), poinformował właśnie, że przystępuje do walki z nieuczciwymi taktykami sprzedażowymi stosowanymi przez niektóre firmy, a polegającymi na poddawaniu kupujących nieuzasadnionej presji. Chodzi o to, że wielu sprzedawców umieszcza przy konkretnych towarach lub usługach informacje o tym, że stanowią one także przedmiot zainteresowania innych internautów (np. „X osób to teraz ogląda”) lub że promocja na nie potrwa jeszcze tylko przez bardzo krótki czas (np. „pospiesz się, promocja trwa tylko do dzisiaj!”). W takich warunkach zainteresowany zakupem przedmiotu lub usługi konsument czuje się pod presją, by powziąć szybką decyzję o zakupie – decyzję często niewystarczająco przemyślaną, a przez to i błędną, której kupujący później żałują. Eksperci the Competition and Markets Authority poinformowali właśnie sprzedawców, że umieszczanie takich informacji przy produktach lub usługach jest dopuszczalne, ale tylko wówczas, gdy są one prawdziwe. Jeśli te tzw. ponaglenia nie mają oparcia w rzeczywistości, a zatem są fałszywe, to zwyczajnie naruszają prawo, wprowadzając konsumentów w błąd i wywierając na nich nieuzasadnioną presję.
Teraz sprzedawcy znajdą się pod presją, a konsumenci będą lepiej chronieni?
The Competition and Markets Authority wystosował właśnie list do firm prowadzących sprzedaż w internecie i ostrzegł je, że są pewne „czerwone linie”, których firmy te nie mają prawa przekraczać. „Twierdzenia [o obniżkach, niskiej podaży towarów lub usług – przyp.red.] są uzasadnione, gdy informują konsumentów o prawdziwych ofertach specjalnych lub dostarczają pomocnych informacji o aktualnych warunkach sprzedaży. Jednak zaniepokoiły nas ogłoszenia w Wielkiej Brytanii, które mogą wprowadzać [konsumentów] w błąd lub wywierać na nich nieuczciwą presję. Tego typu stwierdzenia mogą być niezgodne z przepisami dotyczącymi ochrony konsumentów, mogą szkodzić konsumentom poprzez zniekształcanie ich zachowań i stawiać uczciwe firmy w niekorzystnej sytuacji” – czytamy we fragmencie listu opracowanego przez ekspertów CMA.
Konsumenci w UK powinni zgłaszać przypadki nieuczciwych ofert sprzedaży
Eksperci zaznaczają, że konsumenci powinni zgłaszać wszelkie oferty sprzedaży, które wywierają niezgodną ze stanem faktycznym presję na konsumentów. Możliwość informowania o oszustwach internetowych daje na przykład nowa kampania „Online Rip-Off Tip-Off”, która umożliwia internautom szybkie wypełnienie cyfrowego formularza zgłoszeniowego. Być może dzięki takim inicjatywom konsumenci będą bardziej wyczuleni w zakresie dostrzegania podejrzanych ofert i unikania wprowadzających w błąd taktyk sprzedaży internetowej. A taktyki te obejmują nie tylko sprzedaż pod presją, ale też ukryte opłaty, pułapki związane z subskrypcją i fałszywe recenzje, które mają na celu zachęcenie konsumentów do zakupu danego towaru lub usługi online.
W czasach kryzysu trzeba jeszcze bardziej uważać na promocje
Eksperci ostrzegają, że w czasach kryzysu kosztów utrzymania trzeba jeszcze bardziej uważać na wszelkie promocje dostępne w internecie, ponieważ z uwagi na poszukiwanie najkorzystniejszych cen możemy łatwo stracić czujność.
Badanie przeprowadzone przez The Competition and Markets Authority wśród 3700 dorosłych Brytyjczyków pokazuje, że aż 67 proc. z nich desperacko poszukuje najlepszych ofert w związku z inflacją. Z kolei aż 71 proc. Wyspiarzy jest przekonanych, że kupując towary lub usługi w promocyjnych cenach, „oszczędza pieniądze”, choć, jak wiemy, nie wszystkie promocje są tak naprawdę autentyczne.
Okazuje się także, że aż 24 proc. konsumentów padło w ostatnim czasie ofiarą „podstępnych” taktyk sprzedażowych w internecie, a 23 proc. respondentów w ogóle nie zdaje sobie sprawy z tego, że ogłoszenia typu „X minut do końca sprzedaży” lub „kup teraz” mogą być czasami fałszywe i wprowadzać w błąd. Aż 68 proc. konsumentów jest zdania, że tego rodzaju informacje mające na celu naciągnięcie konsumenta i zmuszenie go do podjęcia szybszej decyzji o zakupie towaru lub usługi powinny zostać zakazane.
Zajrzyj także na naszą główną stronę: PolishExpress.co.uk – będzie nam miło!
Artykuły polecane przez PolishExpress.co.uk:
Ile trzeba zarabiać w PL po powrocie z UK, aby móc żyć na „normalnym” poziomie?
Rodzice pobierający Universal Credit mają otrzymać większą pomoc na dziecko
